Spór o Grenlandię jest dla Rosji propagandowo korzystny

2025-04-03 7:47

Jeszcze kilka miesięcy temu rosyjska retoryka na temat Arktyki była konfrontacyjna wobec USA, ale dziś – według dr. Sergeya Sukhankina z waszyngtońskiego think tanku Jamestown Foundation – Rosjanie byliby zainteresowani „zaczepnymi krokami USA w Arktyce, bo to odwracałoby uwagę Zachodu od Ukrainy”.

Grenlandia,Sergey Sukhankin

i

Autor: pixabay.com/Wilson Center

Trump chce amerykańskiej kontroli nad Grenlandią

Powtórzmy to, o czym Portal Obronny już wielokrotnie informował: sprawa przyszłości Grenlandii, terytorium zależnego od Danii, nadal dzieli sojuszników z NATO. Wiceprezydent USA J.D. Vance, który w piątek (28 marca) odwiedził wyspę, zapewnił wprawdzie, że Stany Zjednoczone uszanują jej suwerenność, ale oskarżył Danię, że w obliczu zagrożenia ze strony Chin i Rosji „niewystarczająco wypełnia obowiązki związane z zapewnieniem bezpieczeństwa Grenlandii”.

Vance zasugerował, że Stany Zjednoczone zrobiłyby to lepiej. Wcześniej prezydent Donald Trump wielokrotnie przekonywał o potrzebie zaprowadzenia amerykańskiej kontroli nad Grenlandią, a nawet nie wykluczał jej aneksji, co spotkało się z gniewną reakcją europejskich sojuszników. To tyle tytułem przypomnienia – po szczegóły odsyłamy do materiałów o „sprawie grenlandzkiej”.

Przejdźmy teraz do opinii głoszonych przez Sergeya Sukhankina, eksperta waszyngtońskich think tanków The Jamestown Foundation i Saratoga Foundation. Specjalizuje się on m.in. w sprawach bezpieczeństwa Arktyki. Jest autorem raportu pt. Czwarta bitwa o Arktykę. Rosyjskie zdolności, myślenie strategiczne i plan gry, opublikowanego w marcu przez Canadian Maritime Security Network.

Garda: Dr Tomasz Smura z Fundacji Puławskiego o NATO
Portal Obronny SE Google News

Rosja ma przyczynek do tworzenia nowego pola konfliktów na Zachodzie

W opinii dr. Sukhankina toczący się na oczach całego świata spór o największą wyspę świata działa na korzyść Rosji i jest przez nią skwapliwie wykorzystywany propagandowo, aby tworzyć w ten sposób nowe pola konfliktów na Zachodzie.

– Jeszcze kilka miesięcy temu Rosjanie stawiali w sprawach Arktyki głównie na narrację konfrontacyjną wobec USA, ale obecnie, śledząc retorykę administracji prezydenta Trumpa, rosyjska propaganda zrobiła zwrot – przyznał w rozmowie z PAP FakeHunter ekspert.

Jego zdaniem Rosjanie byliby wręcz zainteresowani bardziej zaczepnymi krokami USA w Arktyce, bo to odwracałoby uwagę Zachodu od rosyjskiej napaści na Ukrainę.

Ekspert podkreśla, że retoryczne wycieczki amerykańskiej administracji na temat Grenlandii są nagłaśniane przez rosyjską propagandę, aby pokazać, że to kolejna rysa w stosunkach USA z Europą i Kanadą. Rosjanie wykorzystują przy tym – według eksperta – fakt, że Kanadzie, w przeciwieństwie do USA, nie podoba się „umiędzynarodowienie” Arktyki.

– Antagonizmy między Kanadą i USA w sprawie Arktyki mają bardzo długą historię i nigdy nie miały nic wspólnego z Rosją. USA opowiadają się za Arktyką, przez którą wiodą międzynarodowe szlaki handlowe i transportowe, podczas gdy Kanada postrzega ten rejon trochę jak Rosja – jako obszar w strefie wpływów tzw. krajów arktycznych...

W wielu sprawach Rosjanie opacznie odczytują Zachód

W zachowaniu spójności sojuszu nie pomaga również retoryka obecnej administracji o Kanadzie „jako 51. stanie USA”. Jednocześnie jednak ekspert The Jamestown Foundation zastrzegł, że Rosjanie mogą mimo wszystko przeceniać temperaturę sporu wewnątrz NATO.

– W wielu sprawach Rosjanie opacznie odczytują Zachód. Tak było w przypadku pierwszej prezydentury Trumpa. W rosyjskiej Dumie pili szampana, kiedy obecny prezydent po raz pierwszy wygrał wybory, tymczasem szybko się okazało, że Trump nałożył na Rosję więcej sankcji niż Barack Obama – przypomniał Sukhankin.

Wyjaśnił, że ostry spór Rosjanie mogą niesłusznie traktować jako prawdziwy podział, bo nie są przyzwyczajeni do politycznej debaty toczonej na oczach opinii publicznej.

Niezależnie od sytuacji geopolitycznej i chwilowych propagandowych zysków wynikających ze sporu USA z Danią, Rosjanie konsekwentnie prowadzą – według Sukhankina – kampanię dezinformacyjną na temat Grenlandii. W jego opinii ich najważniejsza narracja to twierdzenie, że amerykańska obecność wojskowa na Grenlandii (mowa o bazie w Pittufik, w północno-zachodniej części wyspy – Portal Obronny) niszczy środowisko naturalne wyspy i że staje się ona „amerykańskim śmietniskiem”.

Arktyka jest dla Rosji niezwykle ważnym strategicznie regionem

– Rosyjska propaganda jest adresowana do rdzennych mieszkańców Grenlandii i ma ich przekonać, że lepiej odciąć się od USA i uniezależnić od Danii, równocześnie zaś zbliżyć się do Rosji, a w dalszej perspektywie także do Chin, bo w ten sposób przestaną być kolonią Zachodu. Taka retoryka, wykorzystywana także przez Kreml na Globalnym Południu, została przejęta po Związku Radzieckim.

Ekspert przypomniał, że ludzie tworzący rosyjskie media nadające za granicą, takie jak RT czy Sputnik, mają często korzenie w czasach sowieckich. W opinii rozmówcy PAP Arktyka jest dla Rosji niezwykle ważnym strategicznie regionem.

– Celem Rosji w Arktyce jest utrzymanie tam swojej obecności i zdolności do eksportu wydobytej w tym regionie ropy i gazu, bowiem 20 proc. rosyjskiego PKB pochodzi z ich sprzedaży.

Znacznie mniej realistycznym celem Kremla jest – według dr. Sukhankina – bycie krajem zapewniającym w Arktyce równowagę między Zachodem a Wschodem w czasie, gdy rosną w regionie chińskie wpływy.

Na razie jednak Rosja została wykluczona z Rady Arktycznej (forum współpracy zrzeszające Kanadę, USA, Finlandię, Norwegię, Danię, Szwecję i Islandię – Portal Obronny), ale prawdopodobnie będzie chciała wykorzystać coraz większe zaniepokojenie krajów arktycznych obecnością Chin, aby zostać do tej rady przywróconą.

Rosja ma też w Arktyce słabe punkty. Jednym z nich jest – według Sukhankina – demografia. Wprawdzie populacja rosyjskiej części Arktyki jest większa niż ludność innych krajów arktycznych, to jednak biorąc pod uwagę długość rosyjskiej linii brzegowej i powierzchnię jej arktycznego terytorium, ludzi jest tam wciąż zbyt mało jak na militarne potrzeby Rosji.

Od Portalu Obronnego: w Arktyce „robi się” gorąco. I to nie tylko z powodu tzw. globalnego ocieplenia.

Sonda
Grenlandia zdecyduje się na niepodległość?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki