US Air Force wymagają solidnego wzmocnienia. Za kilkaset miliardów dolarów

2026-02-16 15:15

Powszechnie wiadomo, że Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA (NSS) jednoznacznie definiuje Chińską Republikę Ludową jako zagrożenie dla światowej gospodarczej, technologicznej i militarnej hegemonii. Chiny jeszcze widzą plecy USA, ale coraz bardziej zbliżają się do hegemona. Również w tzw. obszarze militarnym. Dlatego USA muszą reagować adekwatnie do rosnących ambicji strategicznych Pekinu. Wyścig zbrojeń zapowiada się na nieunikniony. Eksperci z Mitchell Institute for Aerospace Studies (Mitchell Institute) radzą przyspieszyć wzmacnianie US Air Force. Uważają, że obecne tempo ich modernizacji może nie wystarczyć, by przełamać chińską obronę. Oczywiście, gdyby doszło do konfrontacji militarnej. Zatem: Si vis pacem, para bellum?

myślice, F-16, burza USA Air Force

i

Autor: Wygenerowane przez AI

• Ile kosztowałoby zrealizowanie rekomendacjami Mitchell Institute

• Dlaczego absolutne liczby wydatków są ważniejsze niż procenty PKB wydanego na obronność?

• Jak zmieniające się proporcje PKB USA i Chin kształtują politykę bezpieczeństwa i strategię militarną obu państw?

Koszty trudne do ogarnięcia przez przeciętnego podatnika

Stratedzy nadal twierdzą, że panowanie w powietrzu decyduje o przebiegu wojny. Mitchell Institute sugeruje gigantyczne wzmocnienie potencjału US Air Force. Koszty tego przedsięwzięcia są równie gigantycznie trudne do ogarnięcia przez przeciętnego podatnika. Portal War Wings Daily podał, że MIAS „wnioskuje” o zakup co najmniej 500 samolotów szóstej generacji, w tym 300 myśliwców F-47 (jeszcze jest w fazie powstawania) oraz 200 bombowców B-21 Raider. Do tego trzeba dodać wzmocnienie floty maszynami F-35A (co roku należałoby kupić 74 sztuki) i F-15EX (24 sztuki co roku).

Raport sugeruje wstrzymanie wycofywania B-1 i B-2 do czasu pozyskania 100 sztuk B-21. Przypomina się w nim, że sukces operacji Midnight Hammer przeciw Iranowi zużył całą flotę B-2, co wykazuje brak rezerw na dłuższy konflikt z coraz silniejszą obroną Chin.

To ile, by to wszystko kosztowało? Uwaga: „wszystko” to nie tylko same samoloty. To także infrastruktura i kadry do ich obsługi. Sam „hardware”, używając informatycznego porównania, mógłby kosztować 105–135 mld USD. Doliczając do tego koszt „software”, całe przedsięwzięcie kosztowałoby (szacunkowo) 200–300 mld dolarów.

To jest wyzwanie również dla USA, bo choć w roku 2027 budżet obronny ma wynieść 1,5 bln USD (po amerykańsku tryllion: 1 500 000 000 000), to w Ameryce dolary nie rosną na polu. Pieniądz trzeba szanować, gdy wydatków na obronność jest sporo. Jednak w opinii ekspertów proponowane wyzwanie przez Instytut  jest konieczne. Chyba że (gdyby doszło do wojny USA–ChRL) rządzący Stanami chcieliby powtórki z wojny okopowej prowadzonej obecnie na Ukrainie, czy też drzewiej (z amerykańskim udziałem) w Korei...

Garda: Gen. Cur o przyszłości SP RP
Portal Obronny SE Google News

Czasem powiedzenie „pieniądze to nie wszystko” traci swoją moc

By rozumieć, jakie kwoty wchodzą w grę, warto zestawić potencjał finansowy USA i Chin z możliwościami… Polski. Choć wydajemy na obronność aż 4,8 proc. PKB, to w liczbach bezwzględnych – faktycznej sile nabywczej – jawimy się lata świetlne za tymi gigantami.

Najłatwiej będzie to zobrazować na przykładzie zakupu B-21. Oczywiście Polska nigdy nie wejdzie w posiadanie takiego samolotu, przepraszam – poprawka – za sto lat, gdy go się kupi w charakterze eksponatu do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. A zatem…

B-21 Raider to maszyna ze „średniej półki cenowej” w kategorii bombowców stealth. Prezentuje nowoczesność za cenę niższą od legendarnego B-2 Spirit. Wg informacji portalu The Pricer dziś taka maszyna może kosztować 749 mln USD.

Załóżmy, że cały budżet na obronność (w wymiarze tegorocznym) przeznacza się (teoretycznie) na zakup tych bombowców.

Polskę (4,8 proc. PKB) stać byłoby na kupno 65 sztuk. Chiny (ok. 2 proc. PKB) mogłyby sobie zafundować 500 B-21 Raider. Natomiast USA (ok. 3,5 proc. PKB) stać byłoby na zakup 1300 tych samolotów.

Stwierdzając na marginesie: to czysto akademickie porównanie pokazuje, że od mitycznego współczynnika procentowego PKB wydatków na obronność ważniejsze jest, w jakich liczbach bezwzględnych ówże się przejawia. Widać to gołym okiem na powyższym „obrazku”.

Wróćmy jeszcze na moment do cennika samolotów. Na wskazywanej liście zakupów widnieje F-47, czyli następca F-22. Pierwszy lot ma zaliczyć w 2028 r. A Raptora może zastąpić z początkiem trzeciej dekady. Wspomniane źródła szacują, że myśliwiec ma kosztować 160–180 mln USD za sztukę, czyli circa dwa razy więcej niż F-35…

Tak, macie Państwo rację. Wzrasta stan napięcia między USA a Chinami i wzrastał będzie. Czym to się skończy? Wariantów możliwych do zaistnienia jest sporo, łącznie z tym najgorszym. Mieć należy jednak nadzieję, że obecnym i przyszłym przywódcom USA i ChRL szaleństwo rywalizacji nie odbierze rozsądku.

Możliwe, że za kilka lat Chiny osiągną wyższy PKB od USA

O ile w rywalizacji militarnej Chinom USA długo będą jeszcze pokazywały plecy, o tyle w rywalizacji ekonomicznej perespektyw mają się już inaczej. Kiedy PKB Chin przewyższy PKB USA? Na to pytanie znaczące ośrodki analityczne przedstawiają różne odpowiedzi. Jedną z takich analiz przedstawił (w 2023 r.) Citi Research. To wewnętrzny dział analiz ekonomicznych i finansowych globalnej Citigroup, jednej z największych firm bankowych na świecie. Jego analitycy przypominają, że na początku lat 90. XX w. PKB Chin oscylowało wokół 400 mld USD, a w 2023 r. wynosiło już ponad 18 bilionów! Przeanalizowano trzy warianty progresu ekonomicznego chińskiej gospodarki: szybki, średni i powolny.

W środkowym scenariuszu PKB Chin przewyższy PKB USA w połowie lat trzydziestych. Nie ma więc nic zaskakującego w tym, że Waszyngton przygotowuje się do takiej rzeczywistości. Chiny również. Nie tylko w strategicznych działaniach, w taktycznych również. Uwzględniając chińskie czystki w armii (z dziesiątkowaniem Centralnej Komisji Wojskowej włącznie) oraz kampanie CIA werbujące rozczarowanych korupcją oficerów, Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (o czym informuje ABC News), napięcie na tzw. osi Waszyngton–Pekin będzie tylko rosło. Trzeba się do tego przyzwyczaić, żywiąc nadzieję, że ta rywalizacja nie przybierze form niepożądanych dla ludzkości…

Źródła: warwingsdaily.com, mitchellaerospacepower.org, thepricer.org, airandspaceforces.com, citigroup.com.

Sonda
Czy Chiny odważą się zaatakować Tajwan?