Sukces czeskiej inicjatywy. Prezydent Pavel: „Dostarczyliśmy Ukrainie 4,4 mln sztuk amunicji”

2026-02-16 12:51

Czeska inicjatywa amunicyjna przynosi Ukrainie wymierne korzyści, które są kluczowe dla jej zdolności obronnych. Od początku jej istnienia na front trafiło już 4,4 miliona sztuk amunicji artyleryjskiej dużego kalibru, jak poinformował prezydent Czech Petr Pavel.

Prezydent Czech, Petr Pavel, w wywiadzie dla portalu odkryto.cz, przedstawił konkretne dane obrazujące skalę pomocy. Według jego słów, od momentu uruchomienia programu, Ukrainie dostarczono łącznie 4,4 mln sztuk amunicji. Co istotne, aż 2 miliony pocisków trafiły na front w samym 2025 roku, co pokazuje rosnącą efektywność i tempo dostaw w kluczowym okresie konfliktu. „Bez tej rezerwy ukraińska armia nie mogłaby prowadzić działań obronnych” – stwierdził jednoznacznie Pavel, który w przeszłości pełnił funkcję szefa Komitetu Wojskowego NATO. W ubiegłym roku dostarczono prawie 2 miliony sztuk amunicji, co nieznacznie przekracza grudniowe szacunki NATO na poziomie 1,8 miliona sztuk.

Liczby te przewyższają wcześniejsze szacunki i potwierdzają, że inicjatywa prowadzona przez Pragę stała się jednym z najskuteczniejszych mechanizmów dozbrajania ukraińskiej artylerii, znacząco wpływając na sytuację na polu walki.

Jak działa czeska inicjatywa amunicyjna?

Mechanizm działania czeskiej inicjatywy jest unikalny i opiera się na zręcznej dyplomacji oraz globalnych kontaktach. Czechy pełnią rolę międzynarodowego koordynatora i pośrednika, który wyszukuje i kontraktuje amunicję artyleryjską na rynkach światowych, często w krajach nienależących do Unii Europejskiej czy NATO. Źródła dostaw są utrzymywane w tajemnicy, co pozwala na pozyskiwanie pocisków z państw, które oficjalnie nie chcą angażować się w pomoc Ukrainie, by nie narażać się na presję ze strony Rosji.

Finansowanie zakupów pochodzi w całości od państw sojuszniczych. Do największych darczyńców należą między innymi:

  • Niemcy;
  • Holandia;
  • Dania;
  • Kanada;
  • Norwegia;

Dzięki takiemu modelowi Ukraina otrzymuje bezpośrednio amunicję, a nie środki finansowe, co zapewnia transparentność i eliminuje ryzyko korupcji. Praga zajmuje się całą logistyką, kontraktowaniem i organizacją dostaw na front.

Polityczne tarcia w Pradze i przyszłość wsparcia

Mimo międzynarodowego sukcesu, przyszłość inicjatywy stanęła pod znakiem zapytania po wyborach parlamentarnych w Czechach w październiku 2025 roku. Nowy rząd, na czele którego stanął premier Andrej Babiš, zapowiadał rewizję dotychczasowej polityki. Babiš publicznie deklarował, że nie przekaże "ani korony" z czeskiego budżetu na uzbrojenie dla Ukrainy, argumentując to potrzebami wewnętrznymi. Jego stanowisko wywołało zaniepokojenie zarówno w Kijowie, jak i w stolicach państw sojuszniczych.

Ostatecznie, pod silnym naciskiem prezydenta Petra Pavla oraz partnerów z NATO, premier Babiš zgodził się na kontynuowanie inicjatywy. Kompromis polega na tym, że Czechy nadal będą pełnić rolę koordynatora, ale bez angażowania własnych środków budżetowych w zakupy. Mimo to, sytuacja polityczna pokazała, jak kruche może być wsparcie w obliczu wewnętrznych zmian na scenach politycznych sojuszników Ukrainy.

Dlaczego pociski kalibru 155 mm są tak ważne?

Większość dostaw w ramach czeskiej inicjatywy stanowią pociski artyleryjskie kalibru 155 mm. Jest to standardowa amunicja wykorzystywana w nowoczesnych systemach artyleryjskich państw NATO. Jej znaczenie dla Ukrainy jest ogromne, ponieważ to właśnie zachodnie armatohaubice stanowią trzon jej siły ognia. Amunicja 155 mm jest niezbędna do obsługi między innymi:

  • Polskich armatohaubic Krab, które zostały przekazane Ukrainie w ramach pomocy wojskowej.
  • Francuskich systemów CAESAR.
  • Niemieckich Panzerhaubitze 2000.

Niedobory tej amunicji na froncie są jednym z największych wyzwań dla ukraińskiej armii, ograniczając jej zdolność do skutecznej odpowiedzi na rosyjskie ataki. Dlatego inicjatywa koordynowana przez Czechy, dostarczająca setki tysięcy tych kluczowych pocisków, jest postrzegana jako strategicznie ważna dla utrzymania linii obrony.

Wyzwania finansowe na horyzoncie

Choć dostawy na rok 2025 zakończyły się sukcesem, a rozmowy o kontynuacji programu w 2026 roku trwają, inicjatywa stoi w obliczu poważnych wyzwań. Według doniesień agencji Reutera, na realizację planu zakupów w 2026 roku potrzeba około 5 miliardów euro, z czego na początku roku udało się zebrać zaledwie 1,4 miliarda. W grudniu misja NATO na Ukrainie (NSATU) oszacowała, że ​​inicjatywa ta pozwoli na dostarczenie 1,8 miliona pocisków artyleryjskich do 2025 r., co stanowi około 43% wszystkich dostaw amunicji do Kijowa i około 70% pocisków kalibru radzieckiego. Według szacunków na rynku światowym dostępna jest obecnie amunicja o wartości około 16 miliardów euro. 

Ta luka finansowa stanowi poważne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania programu w dotychczasowej skali. Od gotowości państw sojuszniczych do dalszego finansowania zależeć będzie, czy rzeka amunicji płynąca na Ukrainę za czeskim pośrednictwem nie zamieni się w niewielki strumień.

Ruszyła budowa fabryki amunicji 155 mm w zakładzie MESKO S.A. w Kraśniku
Portal Obronny SE Google News