- Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, zapewnił na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa o chęci ożywienia sojuszu transatlantyckiego i wsparcia dla silnej Europy.
- Wiceszef Pentagonu, Elbridge Colby, mówił o potrzebie przedefiniowania NATO, tak aby Europa przejęła większą odpowiedzialność za obronę konwencjonalną.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że USA proponują Ukrainie 15-letnie gwarancje bezpieczeństwa, ale Kijów oczekuje gwarancji na 20-30 lat.
Wystąpienie sekretarza stanu Marco Rubio na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zostało przyjęte z ulgą przez wielu uczestników. Rubio podkreślił, że Stany Zjednoczone nie dążą do podziałów, lecz do ożywienia sojuszu transatlantyckiego. „Chcemy, aby Europa była silna i żeby przetrwała” – powiedział, wyjaśniając, że bardziej zdecydowany ton wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa ma na celu pobudzenie i odrodzenie stosunków z Europą. Ta deklaracja kontrastowała z obawami, które wzbudziło ubiegłoroczne, kontrowersyjne przemówienie wiceprezydenta J.D. Vance'a, a część komentatorów odebrała słowa Rubio jako próbę uspokojenia nastrojów i doprecyzowania kierunku polityki USA.
Równocześnie z tymi uspokajającymi tonami, przedstawiciele administracji amerykańskiej sygnalizowali potrzebę przedefiniowania NATO. Wiceszef Pentagonu Elbridge Colby mówił o przejściu od pozimnowojennego „NATO 2.0” do „NATO 3.0”. „Zakłada to elastyczny realizm, praktyczne podejście zorientowane na wyniki, w pewnym sensie powrót do tego, co można nazwać "NATO 1.0"” – wyjaśnił, odnosząc się do modelu Sojuszu z czasów zimnej wojny. Kluczowym elementem tego nowego podejścia ma być dążenie do
„znacznie bardziej sprawiedliwego, a tym samym zrównoważonego modelu, który koncentruje się na skutecznej, racjonalnej obronie NATO, w którym Europa bierze na siebie główną odpowiedzialność za swoją obronę konwencjonalną, a wszystko to wspierane jest realizacją zobowiązań dotyczących wydatków”.
Colby podkreślił, że to obiecująca perspektywa, w której Europa, jako silna, ludna i bogata, będzie w stanie posiadać poważną siłę militarną. Dopytywany o to, czy USA przyszłyby z pomocą w przypadku ataku Rosji na kraj NATO i uruchomienia artykułu 5., Colby zadeklarował: „Z perspektywy ministerstwa wojny USA są zaangażowane na rzecz NATO i artykułu 5. Prezydent dał to jasno do zrozumienia”. Jednak jednocześnie zaznaczył, że administracja nie angażuje się w spekulacje dotyczące konkretnych scenariuszy, takich jak atak na Estonię, wskazując, że prezydent Trump „jest gotowy do zdecydowanego użycia siły militarnej, aby dotrzymać obietnic współpracy z naszymi sojusznikami, takimi jak np. Izrael”. Podkreślił również, że wojna w Ukrainie pokazała, iż współczesne konflikty są „wojnami produkcyjnymi”, co wymaga rozwoju przemysłu obronnego zarówno w USA, jak i wśród sojuszników.
Europejska odpowiedź i apel Ukrainy o wsparcie
Na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa nie zabrakło również silnych głosów z Europy. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że nadszedł czas, by wprowadzić w życie europejską klauzulę wzajemnej obrony. Aby to osiągnąć, UE musi „podejmować decyzje szybciej, większością, a nie jednomyślnie”. Von der Leyen zgodziła się z Rubio, że Europa musi być silna, i podkreśliła, że to Władimir Putin, a nie Wołodymyr Zełenski, nie chce pokoju. Brytyjski premier Keir Starmer również zaakcentował konieczność budowy „twardej siły” (hard power), mówiąc: „Musimy być w stanie powstrzymać agresję, w razie potrzeby być gotowi do walki”. Dodał, że Wielka Brytania powinna zbadać obszary, w których mogłaby zbliżyć się do jednolitego rynku UE.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wykorzystał platformę MSC, aby zwrócić uwagę na pilne potrzeby swojego kraju. Poinformował, że USA proponują Kijowowi gwarancje bezpieczeństwa na 15 lat, podczas gdy Ukraina oczekuje okresu 20–30 lat. „Spotykaliśmy się dziś z (amerykańskimi) senatorami i powiedzieliśmy, że bardzo chcemy dłuższych gwarancji bezpieczeństwa, by były one lepsze do przyjęcia przez inwestorów” – oświadczył Zełenski. Dodał, że zmiana rosyjskiego negocjatora przed rozmowami USA-Rosja w Genewie to zły sygnał, mogący oznaczać próbę odwlekania decyzji. Wśród tematów rozmów w Genewie może być wymiana jeńców, a Zełenski wyraził otwartość na przeprowadzenie wyborów, jeśli będzie to konieczne. Podkreślił również, że ukraińska armia jest obecnie najsilniejszą w Europie, dlatego „niemądrym jest utrzymywać tę armię poza NATO”, apelując o szybsze dostawy broni od sojuszników i przestrzegając przed nowymi zmasowanymi atakami Rosji.
Polska perspektywa: Rola Europy w globalnym porządku
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski podkreślił, że Europa powinna mieć miejsce przy stole negocjacyjnym, ponieważ to ona finansuje dziś znaczną część pomocy wojskowej dla Ukrainy. „Tu nie chodzi tylko o przyszłość Ukrainy i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Chodzi o miejsce Europy w przyszłym porządku globalnym” – ocenił Sikorski. Zaznaczył, że gra toczy się o to, kto będzie „trzecią nogą globalnej dystrybucji siły: USA, Chiny oraz Rosja czy Unia Europejska”. Z tegorocznej MSC Sikorski wyniósł wniosek, że Stany Zjednoczone „zorientowały się, że jednak, nawet jak się jest największym, że przywództwo wymaga też, żeby byli jacyś followersi”.
Minister spraw zagranicznych mówił o „dojrzałej rozmowie transatlantyckiej o przyszłym kształcie NATO, o przyszłym rozkładzie praw i obowiązków, o tym, kto co powinien wnieść do tego przyszłego NATO, w którym Europa weźmie większą odpowiedzialność za obronę terytorialną w samej Europie”. Podkreślił również, że unijny program SAFE to dokładnie to, czego USA potrzebują od Europy, by odbudowała ona swoje zdolności do produkcji uzbrojenia i zastąpiła niektóre zdolności amerykańskie.
Nagroda dla narodu ukraińskiego i wyrazy wsparcia
W sobotę (14 lutego) wieczorem na MSC wręczona została Nagroda im. Ewalda von Kleista, przyznana w tym roku narodowi ukraińskiemu za „odwagę, poświęcenie oraz niezłomną determinację w obronie własnej wolności i wolności całej Europy”. Laudację wygłosił premier Donald Tusk, który podkreślił, że „naród ukraiński zasługuje na najwyższy szacunek całego wolnego świata, wszystkich ludzi dobrej woli, każdego, kto posiada elementarną zdolność odróżniania dobra od zła, prawdy od kłamstwa i dla kogo porządek moralny, przyzwoitość i godność nie są tylko reliktami przeszłości”. Prezydent Wołodymyr Zełenski, odbierając wyróżnienie, oświadczył: „To nagroda dla naszej siły i przyjaźni z wami wszystkimi. Przecież bez przyjaźni siła jest niemożliwa. Chcę dziś wam podziękować. Wszystkim liderom, bez których ta siła, którą mamy dzisiaj, byłaby niemożliwa”.
Wśród laureatów Nagrody im. Ewalda von Kleista, przyznawanej przez MSC od 2009 roku, znajdują się takie osobistości jak byli kanclerze Niemiec Helmut Schmidt i Angela Merkel, były sekretarz stanu USA Henry Kissinger, były sekretarz generalny NATO Javier Solana i obecna szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas. To wyróżnienie dla Ukrainy jest symbolicznym gestem uznania jej heroicznej walki i stanowi mocny sygnał wsparcia ze strony międzynarodowej społeczności w obliczu trwającej agresji.