- Prezydent Nawrocki przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego zapowiedział propozycje do ustawy o instrumencie SAFE, który przewiduje 43,7 mld euro pożyczek z UE na obronność, wyrażając obawy co do przejrzystości programu i korzyści dla zachodnich koncernów.
- Nawrocki domaga się wyjaśnień dotyczących warunków spłaty pożyczki SAFE, kosztów zobowiązania i kontroli wydatków, a także jawności listy 139 projektów finansowanych z programu.
- Podczas posiedzenia RBN poruszono kwestię zaproszenia Polski do Rady Pokoju przez prezydenta Trumpa, podkreślając potrzebę analizy tej sprawy we współpracy rządu z Pałacem Prezydenckim, wobec braku stanowiska rządu i wątpliwości co do udziału państw autorytarnych.
Program SAFE (Support for Ammunition and Equipment) to unijny instrument mający na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich, przewidujący łącznie 150 mld euro wsparcia, głównie w postaci niskooprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego. Polska, wnioskując o 43,7 mld euro, jest największym beneficjentem tego programu. Prezydent Karol Nawrocki podczas posiedzenia RBN wyraził szereg obaw związanych z jego wdrożeniem, mimo że Komisja Europejska zaakceptowała polski wniosek pod koniec stycznia.
Nawrocki podkreślił, że „Polacy nie otrzymali jeszcze pełnej informacji o tym programie”, a ze strony rządu widać „euforię” po zgodzie organów UE. Prezydent domaga się wyjaśnienia warunków spłaty pożyczki, całkowitego kosztu zobowiązania oraz kontroli nad wydawaniem pozyskanych środków. Zapowiedział, że przed podpisaniem ustawy wdrażającej program będzie chciał zapoznać się z listą 139 projektów, które rząd zamierza sfinansować z SAFE, i zaproponuje konkretne rozwiązania dotyczące kontroli i nadzoru nad realizacją programu. Jego zdaniem lista projektów powinna być jawna.
Prezydent Nawrocki wyraził również obawy, że instrument SAFE może zostać skonstruowany w taki sposób, że najbardziej na jego wprowadzeniu skorzystają największe zachodnioeuropejskie koncerny zbrojeniowe, a nie rozwijający się polski przemysł obronny. Przypomniał o doświadczeniach z unijnymi środkami w ramach KPO, które – jak ocenił – były stosowane jako instrument nacisku politycznego na Polskę. Zadał również pytanie kadrze kierowniczej wojska, czy zaplanowane w SAFE zakupy rzeczywiście zwiększą zdolności operacyjne i czy wojsko będzie w stanie wdrożyć pozyskiwany sprzęt. „Celem nie może być kupowanie dla kupowania, każdy wydatek musi być oceniony pod względem faktycznej przydatności dla obronności” – mówił prezydent. Warto jednak zaznaczyć, że według deklaracji rządu, nawet 80 proc. pieniędzy z SAFE ma zostać wydanych w Polsce, a lista projektów powstała w dużej mierze w Sztabie Generalnym WP.
Polecany artykuł:
Polska a Rada Pokoju: Dylematy polityki zagranicznej
Drugim ważnym tematem poruszonym na posiedzeniu RBN była kwestia zaproszenia Polski przez prezydenta USA Donalda Trumpa do tzw. Rady Pokoju. To nowe ciało międzynarodowe ma działać na rzecz rozwiązywania konfliktów na świecie, w tym przede wszystkim konfliktu w Strefie Gazy. Karol Nawrocki podkreślił, że sprawa musi zostać dokładnie przeanalizowana we współpracy rządu z Pałacem Prezydenckim. Przypomniał, że Polska otrzymała zaproszenie na spotkanie inaugurujące Radę w Waszyngtonie na 19 lutego.
Prezydent zaznaczył, że problemem nie są same wątpliwości rządu co do członkostwa Polski w Radzie – m.in. wobec zaproszenia do niej państw autorytarnych jak Rosja i Białoruś – ale brak „żadnego konkretnego stanowiska” w tej sprawie. „Nie ma rekomendacji rządu, żadnej analizy ani opinii” – mówił, dodając, że celem dyskusji na RBN jest ustalenie, czy Polska „widzi w tej sprawie szansę, ryzyko, czy jedno i drugie”. Nawrocki podkreślił również pragmatyczne podejście do polityki zagranicznej: „Nie ma sojuszy na zawsze i nie ma wsparcia za nic. Historia nauczyła nas, że trzeba być twardym i pragmatycznym w polityce zagranicznej”. Na krótko przed posiedzeniem RBN, premier Donald Tusk poinformował, że Polska nie przystąpi do prac Rady Pokoju, ale będzie cały czas je analizować.
Skład Rady Bezpieczeństwa Narodowego i bieżące spory
Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta w sprawach wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. W jej skład wchodzą marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, szefowie MSZ, MON i MSWiA, minister koordynator służb specjalnych, szefowie ugrupowań posiadających klub parlamentarny, poselski lub koło poselskie (lub przewodniczący tych klubów lub kół), szefowie Kancelarii Prezydenta i BBN. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent, który również określa ich tematykę.
Obecnie sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego jest szef prezydenckiego BBN Sławomir Cenckiewicz, który pozostaje w sporze z rządem wokół poświadczeń bezpieczeństwa. Strona rządowa utrzymuje, że poświadczenia bezpieczeństwa zostały odebrane Cenckiewiczowi przez SKW w 2024 roku. Cenckiewicz z kolei wskazuje na nieprawomocny wyrok sądu administracyjnego uchylający decyzję SKW, który zapadł w 2025 roku. W sprawie tego wyroku KPRM złożyła nierozstrzygniętą jeszcze skargę kasacyjną do NSA. Cenckiewicz wraz ze swoimi zastępcami pojawił się na środowej Radzie, podobnie jak na poprzedniej, zwołanej we wrześniu ubiegłego roku. Spory te dodatkowo komplikują i tak już napiętą sytuację polityczną, wpływając na percepcję bezpieczeństwa państwa.