Portal Obronny zaplanował też w czasie konferencji "SAFE - i co dalej?" ekspercki panel „Program SAFE a rozwój krajowego przemysłu obronnego i strategicznego”. Uczestnicy dyskusji to: Konrad Gołota, wiceminister Aktywów Państwowych, Małgorzata Darowska, koordynator ds. europejskich GRUPY WB, Mateusz Ciesielski, Head Of Business Development, DataWalk oraz Tomasz Zakrzewski, przewodniczący Platformy Bezpieczeństwa i Obronności, Pracodawcy RP.
Wiceminister Konrad Gołota wskazał, że SAFE to nie jest tylko obszar obronny: - Dzisiaj nie jest tak, że ktoś się obudził, zobaczył, że jest SAFE i może przyjść, powiedzieć ja też chciałbym skorzystać z pieniędzy. I tutaj mamy doświadczenie raz jeszcze Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która w ubiegłym roku w różnych formatach spotkała się w otwartej formule z tysiącem firm i okazało się, że 500 z nich nie ma nic wspólnego z przemysłem obronnym. Przyszli, bo słyszeli, że w zbrojeniówce można zarobić - ocenił.
Biorąca udział w panelu Małgorzata Darowska, koordynator ds. europejskich GRUPY WB oceniła, że teraz już wchodzimy w kwestie implementacyjne, gdzie rzeczywiście jest potrzeba, jeszcze ściślejszej współpracy z administracją: - Mówimy tutaj o kryteriach kwalifikacji, tak mówię też z perspektywy, żeby było jasno, firmy która ma dużą zamówień, ale z racji tego, że jesteśmy, to liczymy, że do nas trafią. Wchodzimy w ten etap implementacyjny, który wymaga już takiego właśnie wejścia w które są istotne perspektywy w ogóle prawidłowości tych środków i zarówno dla przemysłu, jak dla strony publicznej. Tutaj liczyliśmy na takie właśnie ściślejsze dialog, może takie bardziej zorganizowany z zaangażowaniem szerszej strony przemysłu, to znaczy nie pojedyncze firmy, ale żebyśmy mieli taką możliwość właśnie konsultacji z konkretnych pytań.
W czasie panelu głos zabrał także Mateusz Ciesielski, Head Of Business Development, DataWalk: - Jeżeli chodzi o program SAFE, to tutaj mogę się tylko przychylić do tych opinii, że program SAFE jest naprawdę bardzo dobrze komunikowany. Ja też nie pamiętam, czegokolwiek podobnego w obszarze resortu obrony narodowej - przyznał.
Dobrego słowa na temat SAFE nie szczędziła też Małgorzata Darowska, koordynator ds. europejskich GRUPY WB: - SAFE jest skrojony tak, żeby to trafiało głównie do polskich firm. I, co bardzo ważne, walka o to, żeby polskie produkty wchodziły do wspólnych zakupów i żeby inne państwa również kupowały, to jest właśnie ten mechanizm. Co do kupowania w polskich firmach Darowska dodała:
Fakt, że polska armia kupuje polskie produkty, to jest też naturalny glejt do tego, że to są dobre produkty. Jeśli firma ma takie osiągnięcia eksportowe, a też Polska też korzysta z tego produktu, to jest dobrze (...) Polski MON, Polskie Siły Zbrojne mają też ogromną reputację, jeśli chodzi o to właśnie dopuszczanie, to co dopuści Polski użytkownik, na to naprawdę inne państwa patrzą.
Polecany artykuł:
Jakie zagrożenia mogą płynąć z SAFE?
Tomasz Zakrzewski, przewodniczący Platformy Bezpieczeństwa i Obronności, Pracodawcy RP zapytany o to, jakie mogą być zagrożenia związane z programem SAFE, wskazał na jeden kluczowy element: - Zagrożeniem jest chyba to, czy my się wyrobimy, żeby wyprodukować to w odpowiednim czasie, dostarczyć naszymi siłą zbrojnymi. To jest duże zagrożenie. To jest związane oczywiście z tym, czy my wykorzystamy te pieniądze, które tak mocno walczyliśmy.