Kluczowe są pytania dotyczące tego, jakie są szanse, ale też zagrożenia wpisane w działanie programu SAFE. Czego należy się spodziewać, co może się wiązać z tym programem? Na te pytania odpowiadają: wicepremier, szef MON - Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Pełnomocnik Rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy - Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
„SAFE: Szanse i zagrożenia? Na co należy zwrócić uwagę?
Już na wstępie rozmowy minister obrony narodowej przyznała, że Polska chce robić zakupy związane z obronnością w Polsce i nie ma nic złego w tym, że przekazane zostaną na to pieniądze europejskie. - Po drugie nie ogranicza nam to możliwości zakupów ze środków krajowych tego sprzętu, który jest już zakontraktowany. My po prostu za niego będziemy płacić, czy to z funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Tak jak jest wiele elementów sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego, czy z budżetu państwa - przyznał minister.
Kosiniak-Kamysz zaznaczył także, że pieniądze, SAFE to też pieniądze dla innych państw europejskich, które też będą kupować w Europie. I podkreślił: - Szczególnie ważny dla mnie przemysł stoczniowy będzie się rozwijał i inni nasi partnerzy będą korzystać z pieniędzy, żeby w Polsce kupić.
Polecany artykuł:
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przyznała, że są przypadki, gdzie dzisiaj na podstawie sprzętu wiemy już, kto będzie jego wykonawcą. - Znając zdolności produkcyjne polskiego przemysłu albo innych przemysłów. Bo nie jest tajemnicą o tym już wprost mówiliśmy, że na liście jest chociażby pozyskanie nowej zdolności dla polskiego wojska, czyli zdolności tankowania, u której produkcji dzisiaj polski przemysł zbrojeniowy nie ma w swoich zdolnościach, czyli wiadomo, że kupimy to za granicą - podkreśliła.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska szuka możliwości rozwojowych i na pewno nie będzie to z uszczerbkiem wydatków budżetu państwa:
Myślę, że już mogę spokojnie po wczorajszych rozmowach, również z panem ministrem Domańskim powiedzieć, że gwarancje dla przyszłości, żeby nie obciążać budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej właśnie z tego działu budżetowego przypisanego tych 3%. Mówiąc wprost, przypisanych do bezpieczeństwa dzisiejszych procent może więcej w przyszłości, a na to liczę, nie będzie uczestniczyć w tej spłacie w bezpośredni sposób.