Śmierć dzieci i dorosłego
Szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, Oleg Synegubow, przekazał informacje o ataku za pośrednictwem Telegramu, podkreślając jego tragiczne konsekwencje. „Dwóch rocznych chłopców i dwuletnia dziewczynka zginęli w ataku w mieście Bohoduchów” – napisał Synegubow. Wśród ofiar śmiertelnych znalazł się również 34-letni mężczyzna, który przebywał z dziećmi w domu.
Polecany artykuł:
Ranna kobieta i pomoc medyczna
Oprócz ofiar śmiertelnych, w ataku ucierpiała także 74-letnia kobieta, która odniosła obrażenia. Jak poinformował Oleg Synegubow, „Lekarze udzielają jej wszelkiej niezbędnej pomocy”. Jej stan zdrowia jest monitorowany, a służby medyczne dokładają wszelkich starań, aby zapewnić jej powrót do zdrowia.
Polecany artykuł:
Rośnie liczba cywilnych ofiar
Atak w Bohoduchowie to kolejny tragiczny epizod w statystykach cywilnych ofiar konfliktu na Ukrainie. Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka (UNHCHR) odnotował, że w okresie od 24 lutego 2022 roku do 31 grudnia 2025 roku, rosyjska agresja pochłonęła około 55 600 ofiar cywilnych. W tej liczbie znajduje się 14 999 zabitych i 40 601 rannych. Należy jednak zaznaczyć, że rzeczywista liczba ofiar może być znacznie wyższa, co podkreśla ogromną skalę ludzkiego cierpienia spowodowanego wojną. Każdy kolejny atak, zwłaszcza ten wymierzony w ludność cywilną, stanowi naruszenie prawa międzynarodowego i pogłębia kryzys humanitarny w regionie. Społeczność międzynarodowa nieustannie apeluje o zakończenie działań wojennych i ochronę ludności cywilnej.W szerszej perspektywie atak na Bohoduchów wpisuje się w szereg działań wymierzonych w infrastrukturę i ludność cywilną na całej Ukrainie, szczególnie dotkliwych w okresie zimowym. Rosyjskie uderzenia na infrastrukturę energetyczną pozostawiają miliony osób bez prądu, ogrzewania i bieżącej wody, co przy mrozach sięgających nawet ‑20°C dramatycznie pogarsza stan zdrowia osób starszych i przewlekle chorych. Zespoły medyczne w regionach przyfrontowych regularnie przyjmują pacjentów z hipotermią, a przerwy w dostawach energii elektrycznej i ogrzewania sprawiają, że nawet we własnych domach ludzie zmagają się z zimnem, brakiem możliwości przygotowania posiłków i podstawowych warunków do życia.
Źródło: Polska Agencja Prasowa