Spis treści
Historyczna rola Polski w NATO
Decyzja o powierzeniu polskiemu generałowi dowództwa JFC Brunssum (ang. Allied Joint Force Command) stanowi przełomowy moment w historii członkostwa Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim. Dotychczas żaden polski oficer nie zajmował tak wysokiego stanowiska dowódczego w strukturach NATO. Dowództwo w holenderskim Brunssum jest kluczowe, odpowiadając za obronność i działania wojsk Sojuszu w regionie Europy Środkowej. Jak podkreślił gen. Wiesław Kukuła, jest to „ważny dowód zaufania do Wojska Polskiego i naszych wysiłków obronnych!”. To potwierdzenie rosnącej pozycji Polski na arenie międzynarodowej oraz docenienie wkładu polskich sił zbrojnych w bezpieczeństwo kolektywne.
Polecany artykuł:
Kto obejmie strategiczne stanowisko?
Chociaż wiadomo już, że polski generał stanie na czele JFC Brunssum, nazwisko konkretnego oficera nie zostało jeszcze ujawnione. W aktywnej służbie w Wojsku Polskim obecnie znajduje się dwóch czterogwiazdkowych generałów: wspomniany już gen. Wiesław Kukuła oraz gen. Sławomir Wojciechowski, przedstawiciel Polski w Komitetach Wojskowych NATO oraz UE. Nie jest jednak wykluczone, że stanowisko to obejmie któryś z jedenastu generałów broni (trzygwiazdkowych), który do czasu objęcia dowództwa może zostać awansowany. Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się m.in. gen. Piotra Błażeusza, gen. Adama Joksa, gen. Macieja Klisza, gen. Piotra Malinowskiego, gen. Dariusza Parylaka i gen. Marka Sokołowskiego. Rzecznik Sztabu Generalnego WP, płk Marek Pietrzak, doprecyzował, że obecny dowódca, gen. Ingo Gerhartz, dokończy swoją kadencję, a polski generał obejmie stanowisko po nim.
Zmiany w strukturach dowodzenia NATO
Ustalenia wewnątrz Sojuszu obejmują nowy podział odpowiedzialności za trzy natowskie dowództwa: JFC Brunssum, JFC Naples i JFC Norfolk. Dowództwo w Neapolu (JFC Naples) odpowiada za bezpieczeństwo w regionie południowej Europy, natomiast JFC Norfolk w amerykańskiej Virginii za obszar Atlantyku. Według nowych ustaleń, dowództwo w Brunssum będzie od teraz sprawowane rotacyjnie przez oficerów z Niemiec oraz Polski. Analogicznie, dowództwa w Neapolu i Norfolk, obecnie zarządzane przez Amerykanów, obejmą odpowiednio Włosi i Brytyjczycy.
Wiceszef MON, Cezary Tomczyk, zapowiedział, że polski generał stanie na czele sztabu dowództwa JFC w Brunssum już w lipcu, a „W kolejnym etapie polski oficer obejmie dowództwo”. Warto zaznaczyć, że polski oficer na stanowisku szefa sztabu dowództwa w Brunssum nie będzie precedensem – w latach 2020-2023 funkcję tę sprawował gen. broni Krzysztof Król.
Nowy podział odpowiedzialności na najwyższych stanowiskach wojskowych w NATO wpisuje się w szerszy proces stopniowego zwiększania roli europejskich sojuszników w strukturach dowodzenia Sojuszu. Przekazanie dowództw w Neapolu i Norfolk odpowiednio Włochom i Brytyjczykom oraz rotacyjne sprawowanie dowodzenia w Brunssum przez oficerów z Niemiec i Polski oznacza, że Europa przejmuje większą część ciężaru planowania i kierowania działaniami na kluczowych kierunkach. Stany Zjednoczone zachowują jednocześnie kontrolę nad Sojuszniczym Dowództwem Sił Powietrznych (AIRCOM), Sojuszniczym Dowództwem Sił Lądowych (LANDCOM) oraz przejmują od Brytyjczyków Sojusznicze Dowództwo Sił Morskich (MARCOM), co potwierdza ich wiodącą rolę wojskową przy jednoczesnym większym zaangażowaniu Europy w codzienne zarządzanie strukturami NATO. W tym szerszym kontekście objęcie przez polskiego generała dowództwa JFC Brunssum oraz fakt, że kadm. Piotr Nieć pełni funkcję zastępcy dowódcy nowo utworzonego Commander Task Force Baltic – centrum dowodzenia NATO na Bałtyku podporządkowanego dowództwu MARCOM w Northwood – pokazują, że Wojsko Polskie staje się ważnym dostawcą kadr na kluczowe stanowiska dowódcze w strukturach Sojuszu.
Źródło: Polska Agencja Prasowa