RGP‑40. Od magazynów Tarnowa do frontu w Ukrainie

2026-03-28 8:01

Minione tygodnie upłynęły pod znakiem burzliwej dyskusji na temat polityki modernizacyjnej Sił Zbrojnych RP oraz potencjału polskiego przemysłu obronnego. Przedmiotem dysputy były zarówno krajowe zapotrzebowanie, jak i możliwości eksportowe. Dlatego warto obecnie przypomnieć projekt, który pomimo dużego potencjału stał się w minionych latach ofiarą polskiej metodologii pozyskiwania nowego uzbrojenia.

Granatnik RGP-40

i

Autor: Jakub Link-Lenczowski
  • Polski przemysł obronny stworzył granatnik RGP-40, który pomimo dużego potencjału, przez lata leżał w magazynach.
  • Przyczyną były formalne wymogi kwalifikacyjne, związane z brakiem odpowiedniej amunicji w Wojsku Polskim.
  • Wojna w Ukrainie dała RGP-40 szansę na sprawdzenie się w walce, gdzie zyskał uznanie.

Zarówno działania Polskich Kontyngentów Wojskowych w Iraku i w Afganistanie, jak i toczący się konflikt zbrojny w Ukrainie bardzo wyraźnie pokazały jak bardzo wzrosło znaczenie niewielkich formacji a wręcz pojedynczych żołnierzy. Na polu walki, zwłaszcza w terenie zurbanizowanym albo w okopach sam karabinek często okazuje się być niewystarczający, Z drugiej strony skuteczność granatów ręcznych ogranicza siła i pewność ręki żołnierza.

Odpowiedzią na ten problem są osobiste granatniki kalibru 40 mm. Jest prosta broń, która może być podwieszona pod karabinkiem lub wykorzystywana samodzielnie. Jednak modele podwieszane mają pewne ograniczenia. Są jednostrzałowe i wymagają każdorazowego przeładowania. W wielu przypadkach to wystarczy, jednak czasami należy powstrzymać ofensywę przeciwnika gradem odłamków. Wtedy do gry wchodzą granatniki rewolwerowe. Taka broń pozwala na szybkie wystrzelenie 6 pocisków, zanim nastąpi konieczność przeładowania.

Zapomniany granatnik, który najpierw stracił w Polsce, a potem wygrał na polu walki

Polski przemysł obronny również opracował udaną konstrukcję tego typu.Granatnik rewolwerowy RGP-40 to broń wsparcia, opracowana w Zakładach Mechanicznych Tarnów. Prace rozpoczęły się w 2007, przy współpracy z Wojskową Akademią Techniczną. W 2016 40-mm granatnik powtarzalny RGP-40 był gotowy do wdrożenia do produkcji masowej. Pierwsza partia, 200 granatników, została zamówiona przez wojsko i miała być dostarczona do sierpnia 2017. Jednak pomimo zakończenia produkcji kontrakt nie został zrealizowany. Na przeszkodzie stanęły wymogi formalne związane z badaniami kwalifikacyjnymi, w których wymagano użycia amunicji będącej na wyposażeniu sił zbrojnych.

Zgodnie z wymaganiami granatnik musiał zostać przetestowany z użyciem dwóch typów amunicji: 40×46 mm LV (Low Velocity) oraz 40×51 mm MV (Medium Velocity). O ile pierwsza z nich była standardowo stosowana, o tyle druga stanowiła zasadniczy problem. Amunicja 40×51 mm nie była bowiem wprowadzona do uzbrojenia Wojska Polskiego, a jej użycie w NATO również było ograniczone.

Pomimo tego, że broń pozytywnie przetestowano z wykorzystaniem dostępnej amunicji zagranicznej oraz specjalnych nabojów badawczych brak wdrożonej amunicji 40 mm o średniej prędkości (MV) uniemożliwił zakończenie procesu i doprowadził do wstrzymania przyjęcia granatników do służby. Już wyprodukowana broń na długie lata spoczęła w magazynach producenta i czekała na lepsze czasy

Partia 200 granatników, która trafiła z magazynu do Ukrainy

Przełom nastąpił dopiero na początku 2022. Świat z zapartym tchem oczekiwał na to co wydarzy się na Ukrainie. Tuż przed rosyjską inwazją na Ukrainę, na szczeblu rządowym, zapadła decyzja o przekazaniu uzbrojenia produkcji ZM Tarnów, w tym granatników RGP-40, jako wsparcia dla Kijowa.

Do Ukrainy trafiła partia 200 granatników, właśnie z partii przeznaczonej dla Wojska Polskiego. Sprzęt został przekazany w pełnym ukompletowaniu, w tym z celownikami kolimatorowymi.

Garda: Strzelectwo Sportowe

Pomimo formalnego nieprzejścia badań kwalifikacyjnych w Polsce RGP-40 znalazł realne zastosowanie bojowe na Ukrainie. W Internecie można było znaleźć relacje żołnierzy skutecznie wykorzystujących polską broń w walce. Według dostępnych informacji granatniki są pozytywnie oceniane i nieustannie używane przez ukraińskie siły zbrojne z wykorzystaniem różnego typu amunicji.

RGP to powtarzalny (zgodnie z nazewnictwem producenta półautomatyczny) granatnik rewolwerowy o 6-komorowym bębnie, przeznaczony do wsparcia ogniowego pododdziałów piechoty. Mechanizm j obrotu bębna jest oparty na sprężynie napędowej, napinanej podczas ładowania. Takie rozwiązanie umożliwia szybkie oddawanie kolejnych strzałów bez konieczności ręcznego przeładowania po każdym z nich, co znacząco zwiększa szybkostrzelność praktyczną.

Dzięki zastosowaniu komór o długości 140 mm możliwe jest stosowanie dłuższej amunicji specjalnej. Broń może wykorzystywać zarówno pociski 40×46 mm NATO (LV) jak i potężniejsze 40×51 mm NATO (MV).

Masa RGP-40 to 6,5 kg a długość 850 mm. Przy kompaktowych rozmiarach granatnik umożliwia ostrzelanie celów na dystansach 400 (amunicja LV) –800 m (amunicja MV) z wykorzystaniem amunicji odłamkowej, dymnej, oświetlającej lub zapalającej. Można z niego strzelać również amunicją niezabijającą (kule gumowe lub ładunki hukowo błyskowe) oraz treningową (balistyczną).

Broń wyposażono w regulowaną kolbę oraz zestaw szyn uniwersalnych (górna do montażu celowników oraz trzy szyny na osłonie lufy do montażu akcesoriów). Dodatkowo granatnik jest dostosowany do wymagań strzelców lewo- i praworęcznych.

Jak widać z powyższych danych, dzięki połączeniu wielostrzałowej konstrukcji, kompatybilności z różnymi typami amunicji oraz możliwości konfiguracji wyposażenia, RGP-40 stanowi uniwersalny system wsparcia ogniowego przeznaczony do działań na krótkich i średnich dystansach. Zakłady Mechaniczne Tarnów stworzyły więc broń, która spełnia wymagania współczesnego pola walki i udowadnia to podczas działań bojowych.

Dalsze prace nad rozwojem RGP-40

Obecnie Zakłady Mechaniczne Tarnów cały czas pracują nad rozwojem RGP-40. Prowadzone są prace mające na celu zoptymalizowanie produkcji seryjnej, przy jednoczesnym obniżeniu kosztów wytwarzania. Co więcej, broń jest cały czas prezentowana zarówno w Europie, jak i w Afryce, gdzie pozytywnie przechodzi strzelania demonstracyjne z amunicją wskazaną przez potencjalnych użytkowników.

Historia RGP-40 pokazuje wyraźny kontrast: broń, która nie została przyjęta do uzbrojenia w kraju z powodów proceduralnych, znalazła zastosowanie w realnych działaniach bojowych za granicą. Ostatecznie to konflikt na Ukrainie stał się czynnikiem, który umożliwił wykorzystanie gotowego, lecz wcześniej niewdrożonego systemu uzbrojenia.

Portal Obronny SE Google News