Nowe życie T-72. Białoruś prezentuje zmodernizowane czołg T-72BM2

Armia białoruska oficjalnie przyjęła na uzbrojenie pierwszy batalion zmodernizowanych czołgów T-72BM2. Uroczystość przekazania maszyn, które stanowią efekt pracy krajowego przemysłu obronnego, odbyła się w Słonimiu. Nowy czołg T-72BM2 ma być odpowiedzią na wyzwania współczesnego pola walki, oferując lepszą siłę ognia, ochronę i zautomatyzowane systemy.

11. Samodzielna Gwardyjska Brygada Zmechanizowana w Słonimiu otrzymał pierwszy batalion, liczący 30 zmodernizowanych czołgów T-72BM2. Przekazanie sprzętu odbyło się z udziałem ministra obrony Wiktora Chrenina oraz przewodniczącego Państwowego Urzędu Przemysłu Zbrojeniowego Dmitrija Pantusa. Jednostka stacjonująca w obwodzie grodzieńskim, około 100 km od granicy z Polską, jest pierwszą w białoruskiej armii, która została wyposażona w te zmodernizowane pojazdy.

Minister Obrony o roli czołgów: "Nie porzucamy ich, lecz ulepszamy"

Podczas ceremonii minister obrony Wiktor Chrenin podkreślił, że mimo rozwoju nowych technologii wojskowych, czołgi nie straciły na znaczeniu.

„Doświadczenia współczesnych wojen i konfliktów zbrojnych, w tym wydarzeń na Ukrainie, dowodzą czegoś innego. (...) Czołgi, oferujące niezawodną ochronę załogi, wysoką manewrowość i siłę ognia, nadal są w stanie zapewnić sukces na polu bitwy” – stwierdził Chrenin, zwracając się do żołnierzy. 

Dodał, że modernizacja jest dowodem na zdolności białoruskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego i stanowi kosztowo efektywne rozwiązanie w porównaniu do zagranicznych odpowiedników. Zaznaczył, że choć zmieniają się formy i metody użycia jednostek pancernych, to połączenie niezawodnej ochrony załogi, wysokiej manewrowości i siły ognia wciąż zapewnia sukces na polu bitwy. "Rozumiejąc to, nie porzucamy czołgów, lecz je ulepszamy" - dodał Chrenin, wskazując, że T-72BM2 jest jednym z najlepszych rozwiązań pod względem efektywności kosztowej.

Białoruska myśl techniczna: Dzieło 140. Zakładu Remontowego

Za modernizację odpowiadają 140. Zakłady Remontowe z Borysowa, we współpracy z innymi podmiotami białoruskiego przemysłu obronnego, takimi jak firma Peleng, dostawca systemów optoelektronicznych. Jak podkreślał Dmitrij Pantus, szef Państwowego Urzędu Przemysłu Zbrojeniowego, przekazany batalion "jest pierwszy, ale z pewnością nie ostatni", a program modernizacji będzie kontynuowany. 

Inżynierowie ze 140. Przedstawiciele zakładów z Borysowa deklarują, że są w stanie modernizować 20-30 czołgów rocznie. Choć twórcy zapewniają, że przy projektowaniu czołgu uwzględniono doświadczenia z ostatnich konfliktów, na opublikowanych zdjęciach nie widać fabrycznych systemów ochrony przed dronami.

Czołg T-72BM2 – co nowego pod pancerzem?

Po rozpadzie Związku Radzieckiego Białoruś odziedziczyła duży arsenał Białoruskiego Okręgu Wojskowego, w tym ogromną liczbę czołgów. W 1992 roku na stanie nowo powstałej armii znajdowało się ponad 1600 czołgów T-72. Z biegiem lat ich liczba ulegała stopniowej redukcji w wyniku traktatów rozbrojeniowych, sprzedaży eksportowej (m.in. do Angoli i Maroka) oraz wycofywania najstarszych egzemplarzy.

Według różnych szacunków, przed 2022 rokiem Siły Zbrojne Republiki Białorusi dysponowały około 450-500 czołgami T-72B w jednostkach liniowych oraz znacznie większą liczbą, nawet do 700-850 sztuk, w rezerwie i składnicach sprzętu. Były to głównie wozy w wersji T-72B (wz. 1985 i wz. 1989), a także niewielka liczba starszych T-72A, wykorzystywanych głównie do celów szkoleniowych.

Wydarzenia po 2022 roku wpłynęły na te liczby. Grupa monitorująca Biełaruski Hajun informowała o przekazaniu Rosji co najmniej kilkudziesięciu czołgów T-72A z białoruskich rezerw. Te starsze maszyny, zdjęte z konserwacji, miały posłużyć do uzupełnienia strat poniesionych przez armię rosyjską w Ukrainie.

Świadomość starzenia się posiadanej floty T-72B skłoniła Mińsk do poszukiwania opcji modernizacyjnych. Początkowo opierano się na współpracy z Rosją. Dlatego też Białoruś zakupiła od Rosji niewielką partię (około 20-30 sztuk) zmodernizowanych czołgów T-72B3. Wozy te, wyposażone m.in. w celownik Sosna-U i pancerz reaktywny Kontakt-5, stanowiły elitę białoruskich sił pancernych, ale ich liczba była zbyt mała, by realnie zmienić potencjał armii.

Potem nastąpiła modernizacja T-72BM1 „Witiaź”, była to pierwsza znacząca, krajowa próba modernizacji, prowadzona przez 140. Zakłady Remontowe w Borysowie. Program ten miał enigmatyczny status i nie wszedł do masowej produkcji, ale zdobyte doświadczenia wykorzystano w późniejszych projektach. Prawdziwy przełom nastąpił wraz z opracowaniem pakietu T-72BM2, który jest odpowiedzią na wnioski z obserwacji współczesnych konfliktów.

Modernizacja do standardu T-72BM2, po raz pierwszy zaprezentowana publicznie w 2022 roku, inżynierowie ze 140. Zakładu Remontowego skupili się na kilku kluczowych obszarach, które miały podnieść walory taktyczno-techniczne pojazdu. Najważniejszą zmianą jest zastosowanie nowego, wielokanałowego celownika działonowego „Sosna-U”. Integruje on kanał optyczny, termowizyjny, dalmierz laserowy oraz kanał naprowadzania przeciwpancernych pocisków kierowanych. Dzięki temu czołg może skutecznie razić cele zarówno w dzień, jak i w nocy, w trudnych warunkach atmosferycznych.

Wspiera to nowoczesny komputer balistyczny, który automatycznie uwzględnia poprawki z zestawu czujników (wiatru, przechyłu, temperatury ładunku prochowego). Wprowadzono również tryb „Dubl”, pozwalający dowódcy na przejęcie pełnej kontroli nad uzbrojeniem i prowadzenie ognia z własnego stanowiska. Według dowódcy batalionu pancernego Jewgienija Leonenki, automatyzacja procesów celowania skróciła czas przygotowania do strzału niemal o połowę. Pod względem ochrony T-72BM2 otrzymał nowy pancerz reaktywny typu „Kontakt-1” w zmodernizowanej konfiguracji oraz dodatkowe ekrany przeciwkumulacyjne chroniące boki kadłuba. Chociaż jego wygląd może przypominać rosyjski pancerz „Relikt”, jest to krajowe, białoruskie rozwiązanie. Analitycy zwracają jednak uwagę na pewne niedociągnięcia rozmieszczenie kostek pancerza reaktywnego pozostawia nieosłonięte wrażliwe strefy, takie jak fragmenty górnej przedniej płyty kadłuba czy okolice pierścienia wieży – potencjalne słabości, które mogą być wykorzystane przez nowoczesne środki przeciwpancerne.

Rosyjskie czołgi w Gdańsku