Spis treści
Wietnamskie siły powietrzne, od dekad opierające się na sprzęcie z czasów sowieckich i rosyjskim, stoją u progu historycznej transformacji. Doniesienia o niezwykle zaawansowanym etapie rozmów z francuskim koncernem Dassault Aviation, producentem myśliwców Rafale, wskazują na świadomą zmianę strategii obronnej Wietnamu. Dowodem na powagę negocjacji jest fakt, że wietnamski pilot miał już okazję odbyć lot na pokładzie Rafale.
Dlaczego Wietnam odwraca się od rosyjskiego uzbrojenia?
Trzonem wietnamskiego lotnictwa bojowego są obecnie myśliwce Su-30MK2 oraz starsze samoloty szturmowe Su-22. Choć Su-30MK2 to wciąż relatywnie nowoczesna maszyna, jej skuteczność jest uzależniona od rosyjskiego łańcucha logistycznego. Zachodnie sankcje nałożone na Rosję po 2022 roku znacząco zakłóciły dostawy części zamiennych i wsparcie techniczne, co prowadzi do spadku gotowości bojowej flot opartych na rosyjskim sprzęcie w całej Azji.
Dodatkowo, rosnące napięcia na Morzu Południowochińskim i zbliżenie Moskwy z Pekinem stawiają Hanoi w trudnej sytuacji strategicznej. Wietnam poszukuje partnerów, którzy zagwarantują niezawodność dostaw i niezależność operacyjną. W tym kontekście dywersyfikacja dostaw staje się nie wyborem, a koniecznością dla zapewnienia długoterminowego bezpieczeństwa państwa.
Geopolityczna szachownica: Co umowa oznacza dla Chin, Rosji i Francji?
Potencjalna sprzedaż Rafale do Wietnamu to ruch o doniosłych konsekwencjach geopolitycznych, wysyłający sygnał do kilku globalnych graczy jednocześnie. Dla Chin oznaczałoby to, że Hanoi znacząco wzmacnia swoje zdolności obronne i odstraszania w regionie, w którym Pekin systematycznie intensyfikuje swoją aktywność militarną.
Dla Rosji byłby to dowód na erozję jej wpływów jako kluczowego dostawcy uzbrojenia w Azji. Wietnam, długo postrzegany jako "naturalny" klient, demonstruje dążenie do strategicznej autonomii.
Dla Francji kontrakt wzmocniłby jej pozycję jako kluczowego gracza w regionie Indo-Pacyfiku, a także zapewniłby korzyści przemysłowe, poszerzając bazę klientów Rafale i gwarantując długoterminowe przychody z konserwacji i modernizacji.
Regionalny precedens i "efekt Rafale" w Azji Południowo-Wschodniej
Decyzja Wietnamu nie byłaby odosobniona. Indonezja już zamówiła 42 myśliwce Rafale, a pierwsze z nich zostały dostarczone na początku 2026 roku. Ten kontrakt przełamał lody i uczynił z francuskiej maszyny regionalny punkt odniesienia, zmniejszając ryzyko polityczne dla kolejnych nabywców.
Tworząca się w regionie sieć użytkowników Rafale mogłaby w przyszłości prowadzić do zacieśnienia współpracy w ramach ASEAN, np. poprzez wspólne ćwiczenia i standaryzację logistyki. Taka interoperacyjność zwiększyłaby spójność sił powietrznych państw regionu w obliczu wspólnych wyzwań.
Polecany artykuł: