Wenezuela – kraj ciągłego kryzysu humanitarnego. Będzie jeszcze gorzej?

2026-01-09 21:15

Kiedyś był to jeden z najbogatszych krajów Ameryki Łacińskiej. Prawie jak Kuwejt. Dziś panuje tu nędza, hiperinflacja, korupcja, a przyszłość Wenezueli nie jest – delikatnie to określając – pewna. To państwo, z którego w ostatnich 11 latach uciekło, za bezpieczniejszym życiem, niemal 8 mln ludzi. 25 procent populacji! – Ci, którzy pozostali na miejscu, mają problemy z dostępem do żywności, leków czy podstawowej opieki medycznej. „W takich kryzysach najbardziej cierpią najsłabsi – komentuje Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej, która wspiera Wenezuelczyków zarówno w kraju, jak i uchodźców w sąsiedniej Kolumbii.

Wenezuela, kolejki, kryzys

i

Autor: Polska Misja Medyczna/ Materiały prasowe

• Czy organizacje humanitarne są w stanie zrekompensować systemową niewydolność państwa?

• Jak bardzo dalsza eskalacja pogłębi już istniejący kryzys humanitarny?

• Jaką pomoc niosą polskie organizacje humanitarne?

Szpitale funkcjonują w trybie awaryjnym, brakuje leków...

Amerykanie porwali prezydenta Nicolasa Maduro, ale nie przyczyniło się to – przynajmniej na razie – do ustabilizowania sytuacji politycznej w tym państwie. W Polsce narzekamy, i słusznie, na ograniczony – niezgodny ze społecznymi oczekiwaniami – dostęp do opieki zdrowotnej. Taki stan rzeczy dla Wenezuelczyków jest nieosiągalny!

Tutaj szpitale funkcjonują w trybie awaryjnym, brakuje leków ratujących życie, a personel medyczny pracuje ponad siły. Dla rodzin oznacza to dramatyczne wybory: czy przeznaczyć pieniądze na jedzenie i podstawowe usługi, czy na leki i opiekę zdrowotną. Obecna sytuacja pogłębia niepewność jutra.

– Mieszkam blisko dzielnicy rządowej Miraflores. Słyszałam z mojego mieszkania strzały i bombardowania od około drugiej w nocy, słyszeli je też sąsiedzi. Około 3:15 nad ranem wszystko ucichło i nie było słychać już żadnych wybuchów. Około czwartej nad ranem zaczęły się pojawiać informacje o tym, co się stało, że Maduro został porwany. Było to totalnie nierealne. Nadal nie wiemy wiele więcej. Są długie kolejki po żywność, boimy się tego, co mogą przynieść kolejne dni – relacjonuje anonimowo lekarz pediatra z Caracas, współpracująca z Polską Misją Medyczną.

Kryzys nie zatrzymuje się na granicach Wenezueli. Miliony osób szukają schronienia w krajach sąsiednich, przede wszystkim w Kolumbii, Peru i Ekwadorze, często trafiając tam bez środków do życia i dostępu do opieki zdrowotnej.

– Ameryka Południowa to region, o którym mówimy na co dzień o wiele za mało. Od lat zapewniamy Wenezuelkom i Wenezuelczykom dostęp do opieki zdrowotnej: zarówno dofinansowując działanie kliniki w Rubio, jak i wspierając uchodźców wenezuelskich w Kolumbii. Jakakolwiek dalsza eskalacja konfliktu zbrojnego byłaby katastrofą dla cywilów, którzy od lat mają ograniczony dostęp do podstawowych dóbr i usług – prognozuje Małgorzata Olasińska-Chart.

Polska Misja Medyczna pomaga zarówno na terenie Wenezueli, jak i w Kolumbii, gdzie schronienie znalazło co najmniej 2,5 mln Wenezuelek i Wenezuelczyków. W wenezuelskim Rubio Misja wspiera działanie kliniki Benedykta XVI. Personel udziela darmowej opieki medycznej m.in. z zakresu medycyny ogólnej, ginekologii, położnictwa, pediatrii. PMM prowadziła też w Wenezueli projekty wsparcia żywnościowego oraz szczepień.

Portal Obronny SE Google News

Międzynarodowa pomoc humanitarna z polskim udziałem...

International Medical Corps alarmuje:

„Większość największych szpitali w Wenezueli nie ma bieżącej wody i musi korzystać z dostaw wody od lokalnych władz i firm prywatnych kilka razy w tygodniu. Krytyczny niedobór środków ochrony osobistej, łóżek intensywnej terapii, leków i personelu, a także złe warunki pracy zmusiły rzesze lekarzy i pielęgniarek do emigracji. Powszechny głód, niedożywienie i brak dostępu do podstawowych usług medycznych również powodują gwałtowny wzrost śmiertelności niemowląt i matek”.

Organizacje humanitarne oceniają poziom opieki zdrowotnej w Wenezueli jako systemowo załamany. Szpitale są tak przeciążone, że ok. 74 proc. pacjentów musi przywozić własne środki medyczne. Średnio tylko cztery na dziesięć sal operacyjnych w głównych szpitalach kraju są sprawne, a niedobór zaopatrzenia na oddziałach ratunkowych sięga ok. 37 proc. Według raportu organizacji pozarządowej Médicos por la Salud wskaźnik ten sięga 74 proc. w salach operacyjnych. Ocenia się, że 11,2 mln chorych przewlekle nie ma dostępu do leczenia; setki tysięcy dzieci nie otrzymuje podstawowych szczepień.

Dla państw będących w głębokim kryzysie ONZ prowadzi Plan Odpowiedzi Humanitarnej (ang. Humanitarian Response Plan). Określa on potrzeby ludności, cele interwencji oraz budżet wymagany od darczyńców na wsparcie działania organizacji międzynarodowych. W 2025 r. wenezuelski Plan zebrał zaledwie 17 proc. z wymaganych ponad 600 mln USD. Dlatego każde wsparcie jest teraz pożądane. Polacy mają swój udział w tej pomocy. Pomagają nie tylko przez Polską Misję Medyczną.

Caritas Polska od 2020 r. prowadzi program „Paczka dla Wenezueli” we współpracy z Caritas Kolumbia i Jeronimo Martins, dostarczając paczki żywnościowe, higieniczne oraz vouchery na zakupy. Wsparto już ponad 25 tys. rodzin (ok. 125 tys. osób). Polska Akcja Humanitarna dotarła z pomocą do 20 tys. potrzebujących. Fundacja Salvatti współpracuje z lokalnymi organizacjami i społecznościami, aby dotrzeć do najbardziej potrzebujących. Organizuje programy dożywiania, które pomagają w zaspokajaniu podstawowych potrzeb żywieniowych.

Należy podkreślić, że za rządów Maduro działalność zagranicznych organizacji humanitarnych była negatywnie postrzegana. Może teraz już tak nie będzie?

Sonda
Śledzisz wydarzenia w Wenezueli?