- Prezydent Trump ogłosił porwanie wenezuelskiego dyktatora Nicolása Maduro przez elitarną jednostkę Delta Force.
- Delta Force, znana również jako ACE, to wyspecjalizowana jednostka US Army, odpowiedzialna za operacje antyterrorystyczne i misje specjalne.
- Od schwytania "El Chapo" po Saddama Husajna – dowiedz się, dlaczego ta jednostka budzi kontrowersje, przeprowadzając tak ryzykowne operacje.
- Odkryj genezę, historię i najbardziej tajne operacje tej elitarnej jednostki.
Delta Force to jednostka owiana sławą zarówno dzięki wyjątkowym operacjom jakie przeprowadziła, jak też wizerunkowi wykreowanemu przez Hollywood. Dlatego je użycie do ujęcia i wywiezenia z Wenezueli głowy państwa nie powinno budzić zdziwienia. Z pewnością jednak budzi wątpliwości natury prawnej, politycznej i dyplomatycznej.
Nawet oskarżenie o kierowanie kartelem narkotykowym ze strony prezydenta USA Dobalda Trumpa, nie jest argumentem dostatecznym do ataku na niepodległy kraj i porwania jego prezydenta. Nawet amerykańska konstytucja wymaga do tego typu działań zgody Senatu, a przynajmniej jego wyspecjalizowanych instytucji. Te kwestie odłużmy jednak na bok.
Delta Force czyli ACE?
W świecie operacji specjalnych niewiele nazw budzi taki respekt jak Delta Force. Choć oficjalnie jednostka ta nosi nazwę 1st Special Forces Operational Detachment-Delta (1st SFOD-D), na przestrzeni lat przechodziła zmiany nomenklatury, będąc znaną jako Combat Applications Group (CAG), a obecnie oficjalnie jako Army Compartmented Elements (ACE). Mimo tych zmian, dla opinii publicznej i świata wojskowego na zawsze pozostanie „Deltą” – najbardziej precyzyjnym narzędziem w arsenale Stanów Zjednoczonych.
Delta Force wykonała zadanie, które wydawało się niemożliwe. Jednostka pozostaje gotowa do działania tam, gdzie konwencjonalna armia nie może dotrzeć, a dyplomacja zawodzi. Od swego powstania jest uważana za elitę elit, o czym mówią również operatorzy innych amerykańskich formacji tej klasy, na przykład US Navy Seals.
Geneza: Brytyjskie korzenie i zagrożenie terroryzmem
Delta Force jest jednostką stosunkowo młodą w porównaniu do całej historii amerykańskiej obronności. Została sformowana w 1977 roku przez pułkownika Charlesa Beckwitha. Był on weteranem wojny w Wietnamie, doświadczonym oficerem i operatorem wojsk specjalnych. Przede wszystkim jednak służył w brytyjskiej Specjal Air Service, uważanej wówczas i również dziś, za absolutną elite. Po powrocie do USA pułkownik przedstawił szczegółowy raport na temat tego, jak osłabia US Army brak jednostki takiej jak SAS, nastawionej na działania antyterrorystycznej i specjalne.
Warto przypomnieć, że był to okres „szalejącego terroryzmu”, szczególnie ruchów islamskich i lewicowych. Sama kronika roku 1977 robi wrażenie. W styczniu trzy ataki bombowe w Moskwie, przeprowadzone przez armeńskich nacjonalistów, spowodowały śmierć 7 osób, a 37 zostało rannych. W kwietniu, od zabójstwa Prokuratora Generalnego RFN, Siegfrieda Bubacka zaczęła się seria ataków Frakcji Czerwonej Armii (RAF – Rote Arme Fraktion), znan jako Niemiecka Jesień (Deutscher Herbst). W marcu 12 uzbrojonych mężczyzn z radykalnej grupy Hanafi opanowało trzy budynki (m.in. kwaterę główną B'nai B'rith) w Waszyngtonie, biorąc 149 zakładników. Zginęły 2 osoby.
W maju podczas obchodów Święta Pracy w Istambule doszło do strzelaniny wywołanej przez nieznanych sprawców w której zginęły 34 osoby, a w Holandii terroryści domagający się niepodległości dla Republiki Moluków Południowych wzięli zakładników jednocześnie w pociągu pasażerskim pod De Punt oraz szkoły podstawowej w Bovensmilde. Kryzys trwał prawie trzy tygodnie i zakończył się atakiem antyterrorystów. W październiku porwano samolot Lufthansy, który lądował w Somalli. Po pięciu dniach sytuację rozwiązał szturm niemieckie jednostki specjalnej GSG 9. DO tego trzeba dodać kampanie bombową IRA w Wielkiej Brytanii i pomniejsze incydenty.
Rekrutacja spośród elity
Jak widać powstanie Delty było bezpośrednią odpowiedzią na rosnące zagrożenie terroryzmem międzynarodowym. Pułkowni Beckwith, bazując na swoim doświadczeniu ze służby w brytyjskim SAS we wczesnych latach 70., dostrzegł konieczność stworzenia w strukturach US Army formacji zdolnej do uderzeń chirurgicznych i precyzyjnej eliminacji, odbijania zakładników czy ewakuacji wyjątkowo ważnych osób poza granicami USA. Oficjalnie Delta Force została powołana 19 listopada 1977, ale był to dopiero początek. Trzeba było jeszcze zebrać i wyszkolić personel.
Proces doboru i szkolenia operatorów Delty jest równie ekstremalny i tajny co sama jednostka. W dużym stopniu wykorzystano tu szlaki przetarte przez SAS jeśli chodzi o założenia, metody działania, wyposażenie i organizację. Chodziło o stworzenie małych zespołów, zdolnych do działania samodzielnie w każdych warunkach i w dowolnym terenie.
Selekcja operatorów Delta Force obrósł legendą. Kandydaci, rekrutujący się głównie z uważanych już za elitę US Army jednostek Rangersów i Zielonych Beretów. Przechodzą wielostopniową selekcję i mordercze testy w górach Appalachy. Nie chodzi w nim jedynie o kondycję fizyczną czy przygotowanie, ale o „niezłomność psychologiczną”. Operator Delty musi wykazać się zdolnością do samodzielnego myślenia, reagowania i improwizowania w warunkach ekstremalnego stresu oraz obciążenia fizycznego. To właśnie ta „inteligencja operacyjna” ma sprawiać, że są oni wybierani do zadań o najwyższym ryzyku politycznym, takich jak infiltracja kryjówek i kwater wrogich reżimów.
Działanie i misje
Dziś Delta, a w zasadzie ACE (ang. Army Compartmented Elements) operuje pod kontrolą Połączonego Dowództwa Operacji Specjalnych (JSOC – Joint Special Operation Command), choć administracyjnie wspierana jest też przez Dowództwo Operacji Specjalnych Armii (USASOC - US Army Special Operation Command). Zadania realizowane przez operatorów jednostki obejmują:
- Zwalczanie terroryzmu w zakresie likwidacji komórek terrorystycznych i chwytanie celów o wysokiej wartości, takich jak przywódcy organizacji a czasem, krajów.
- Operacje ratunkowe, takie jak uwalnianie zakładników z rąk wrogich państw lub grup przestępczych.
- Misje niejawne, czyli wszelkie „czarne operacje” w bliskiej współpracy z CIA i innymi służbami. Oznacza to często działania skrycie na terytorium krajów, które niekoniecznie są wrogie wobec USA.
-
Ochrona VIP, czyli zapewnianie bezpieczeństwa wysokim rangą funcjonariuszy państwa w strefach działań wojennych. Wszedzie tam, gdzie możliwości innych służb, takich jak Secret Service, mogą okazać się niedostateczne lub nieadekwatneSzlak bojowy: Od porażki w Iranie do porwania Maduro
Szlak bojowy: Od porażki w Iranie do porwania Maduro
Choć wiele operacji Delty pozostaje utajnionych, te, które ujrzały światło dzienne, stanowią ważne rozdziały we współczesnej historii wojskowości. Jednostka brała udział w kluczowych konfliktach ostatnich dekad. Nie zawsze z sukcesem.Pierwsza i wyjatkowo nieudana akcja, to Operacja Eagle Claw (1980). Tragiczna w skutkach próba ratowania zakładników w Iranie, po obaleniu szacha i zajęciu ambasady USA. Skończyła się okna spektakularną porażką, ale jak każda porażka, została wzięta pod uwagę. Doprowadziła do reformy sił specjalnych i powstania 160. Pułku Lotnitwa Operacji Specjalnych, który szkoli się i współdziała z jednostkami specjalnymi US Army.
Operacja Acid Gambit - odbicie z więzie amerykańskiego obywatela Kurta Muse podczas amerykańskiej inwazji na Panamę w grudniu 1989 roku. Operatorzy Delty wylądowali na dachu więzienia korzystając ze śmigłowców 160. Pułku i uwolnili więźnia nim Inwazja się rozpoczęła.
Operacja Gothic Serpent w 1993 roku, której celem było schwytanie somalijskiego przywdócy Mohameda Farraha Aidida. Skończyła się ona zdarzeniami pokazanymi w słynnymi filmie Black Hawk Down, znymi lepiej jako Bitwa w Mogadiszu.
Wojna z terroryzmem to okres szczególnej aktywności Delta Force. Od bitwy o kompleks jaskiń Tora Bora, przez schwytanie Saddama Husajna (Operacja Red Dawn), aż po eliminację lidera ISIS, Abu Bakra al-Baghdadiego (Operacja Kayla Mueller).
Walka z kartelami w Ameryce południowej: Delta odegrała kluczową rolę w schwytaniu lidera kartelu Sinaloa, Joaquina „El Chapo” Guzmana (Operacja Black Swan). Prowadziłą też liczne działania przeciw handlarzom i producentom narkotyków.
Do tej ostatniej kategorii prezydent Donald Trump chce wpisac pojmanie Nicolasa Maduro, przedstawiając go nie jako dyktatora, ale szefa organizacji przestępczej – kartelu narkotykowego. Dziś trudno powiedzieć jak skończy się ta historia. Pozostaje jednak faktem, że pojmanie Maduro i wywiezienie go z Wenezueli to kolejny spektakularny suckes Delty/ACE. Akcję przeprowadzono skutecznie pomimo wzmocnienia ochrony dyktatora i spektakularnych przygotowań całego kraju na amerykański atak.