USA wracają do zakupu pocisków przechwytujących SM-3 Block IB. Nowy układ z Raytheonem ma podwoić produkcję rakiet

2026-02-19 19:30

Decyzja o przywróceniu do zamówień pocisków przechwytujących Standard Missile‑3 Block IB, wcześniej skreślonych z poprzednich planów zakupowych Agencji Obrony Przeciwrakietowej USA (MDA), stała się jednym z kluczowych elementów nowego pakietu porozumień ramowych między amerykańskim resortem wojny a koncernem Raytheon. Wpisuje się ona w szerszy zwrot Waszyngtonu w stronę radykalnego zwiększania produkcji uzbrojenia o znaczeniu strategicznym – zarówno dla obrony przeciwrakietowej USA i sojuszników, jak i dla odbudowy zapasów uszczuplonych przez serię realnych użyć bojowych w ostatnich latach.

SM‑3 Block IB wraca do gry

Decydenci w Waszyngtonie przywrócili finansowanie zakupu pocisków SM‑3 Block IB po tym, jak program został formalnie zakończony w prezydenckim wniosku budżetowym na rok fiskalny 2025, ostatnim przygotowanym przez administrację prezydenta Joe Bidena. Krytyka Kongresu, wzmocniona doświadczeniami z masowego użycia pocisków SM‑3 do obrony Izraela przed irańskimi rakietami balistycznymi, doprowadziła do faktycznego odwrócenia tej decyzji. Według danych ujawnionych w amerykańskiej prasie, łącznie zużyto około 80 pocisków SM‑3 oraz ponad 150 pocisków Talon systemu THAAD, co przełożyło się na redukcję zapasów SM‑3 rzędu 20 proc. w ciągu kilkunastu miesięcy.

Ustawa budżetowa (Consolidated Appropriations Act 2026), podpisana w lutym przez prezydenta Donalda Trumpa, zawiera 475 mln USD przeznaczone na zakupy w ramach konta AEGIS BMD (SM‑3 IB) Procurement, mimo że wnioski budżetowe MDA oraz projekt ustawy Izby Reprezentantów nie przewidywały żadnych środków na ten cel. 

Pięć „kluczowych” rakiet i skok produkcji

Porozumienie Raytheona z Departamentem Wojny obejmuje pięć typów uzbrojenia: pociski przechwytujące SM‑3 Block IB i SM‑3 Block IIA, pociski przeciwlotniczo‑przeciwrakietowe Standard Missile‑6, pociski manewrujące Tomahawk (w wersjach do ataku lądowego i uderzeń na cele morskie) oraz rakiety powietrze–powietrze AIM‑120 AMRAAM. Dokumenty określane jako „pięć porozumień ramowych” mają obowiązywać do siedmiu lat i pozwolić na zwiększenie produkcji większości z tych efektorów od dwóch do czterech razy w stosunku do obecnych wolumenów.​

Według danych Raytheona roczna produkcja Tomahawków ma wzrosnąć do ponad 1000 sztuk rocznie, AMRAAM‑ów – do co najmniej 1900, a pocisków SM‑6 – do ponad 500 egzemplarzy rocznie. W przypadku SM‑3 plan zakłada zwiększenie produkcji nowszej wersji Block IIA oraz przyspieszenie linii SM‑3 Block IB, przy czym obecna rzeczywista produkcja SM‑3 IB wynosi 3–4 pociski miesięcznie (maksymalnie 5 przy pełnym wykorzystaniu zdolności), zaś linia SM‑3 IIA działa na poziomie 2 pocisków miesięcznie, z już finansowanym przejściem na 3 sztuki na miesiąc. Przy dwukrotnym lub czterokrotnym zwiększeniu mocy, zdolności te mogą wzrosnąć w przedziale od 6 do 20 pocisków SM‑3 IB miesięcznie oraz od 4 do nawet 12 pocisków SM‑3 IIA miesięcznie.​

Zawarte porozumienia wpisują się w szerszą strategię „Acquisition Transformation Strategy”, forsowaną przez administrację, której celem jest skrócenie czasu dostaw kluczowych technologii i stworzenie „Arsenału Wolności” – jak określił to prezes i dyrektor generalny RTX Chris Calio. W tle pozostają ostre wypowiedzi Donalda Trumpa pod adresem Raytheona, który jeszcze przed podpisaniem umowy publicznie stawiał koncern za przykład wykonawcy „nieodpowiadającego na potrzeby Departamentu Wojny”, co stanowiło dodatkową presję polityczną na przyspieszenie uzgodnień.

Znaczenie dla tarczy antyrakietowej i sojuszników

Pociski SM‑3 Block IB są przeznaczone do przechwytywania pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu w przestrzeni kosmicznej, z wykorzystaniem kinetycznej metody „hit‑to‑kill” i mogą operować zarówno z okrętów systemu AEGIS, jak i z instalacji lądowych (Aegis Ashore). Wersja Block IIA, rozwijana we współpracy z japońskim resortem obrony, dysponuje większymi silnikami rakietowymi i ulepszonym kinetycznym ładunkiem bojowym, co przekłada się na krótszy czas dolotu i większy obszar chroniony przed pociskami balistycznymi. Obie wersje, wspólnie z zestawami THAAD i Patriot PAC‑3 MSE, tworzą warstwową architekturę obrony antyrakietowej USA i sojuszników – od osłony baz i infrastruktury na Bliskim Wschodzie, przez budowany system na Guam, po elementy europejskiej tarczy przeciwrakietowej.

Analitycy zwracają uwagę, że gwałtowne zużycie SM‑3 i innych efektorów w realnych działaniach bojowych pokazało ograniczenia dotychczasowego planowania, wskazując na zbyt mały bufor zapasów w stosunku do scenariuszy konfliktu o wysokiej intensywności. Ośrodki eksperckie, takie jak CSIS (Center for Strategic and International Studies), od kilku lat ostrzegają, że brak długoterminowej stabilności zamówień SM‑3 – w tym ryzyko przedwczesnego zamknięcia linii Block IB – grozi utratą krytycznych kompetencji przemysłowych i podniesieniem jednostkowych kosztów w przyszłości. Obecne porozumienia z Raytheonem, obejmujące wieloletnie zamówienia i współfinansowanie inwestycji w fabryki w Tucson, Huntsville i Andover, mają temu przeciwdziałać, stabilizując łańcuch dostaw i pozwalając na utrzymanie – oraz rozwój – zdolności produkcyjnych w perspektywie dekady.

Z punktu widzenia sojuszników USA, w tym państw NATO, zwiększenie produkcji SM‑3, SM‑6 i Tomahawków oznacza potencjalnie większą dostępność uzbrojenia w ramach sprzedaży zagranicznej FMS (Foreign Military Sales), krótsze terminy dostaw oraz większą elastyczność planowania modernizacji obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Dla państw takich jak Polska, zaangażowanych w programy Aegis Ashore i systemy obrony powietrznej warstwowej, kierunek przyjęty przez Waszyngton może stanowić istotny sygnał, że amerykański przemysł zbrojeniowy rzeczywiście przechodzi na „wojenny” rytm pracy, dostosowany do realiów długotrwałej rywalizacji mocarstw i wysokiej intensywności potencjalnych konfliktów.  

Garda: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o mitach na temat SAFE
Portal Obronny SE Google News