Odbudowa Strefy Gazy po rozbrojeniu Hamasu. Decyzja USA i Izraela

2026-02-19 19:17

Zainicjowana przez Donalda Trumpa Rada Pokoju, która ma zarządzać odbudową Strefy Gazy, zebrała się (19 stycznia) na pierwszym posiedzeniu. Biały Dom wysłał zaproszenie do przywódców 60 państw. Akces do Rady potwierdziło „około 20 państw”. W tym samym dniu premier Binjamin Netanjahu oświadczył, że nim rozpocznie się odbudowa Strefy, wcześniej musi dojść do rozbrojenia „islamistycznej organizacji palestyńskiej Hamas”. Nikołaj Mładenow, wysoki przedstawiciel ds. Strefy Gazy w Radzie Pokoju, poinformował, że w ciągu kilku godzin 2 tys. osób zgłosiło się do nowych przejściowych palestyńskich sił policyjnych, które mają być utworzone w Strefie Gazy.

• Które państwa będą tworzyły dla Strefy siły stabilizacyjne?

• Jakie wsparcie finansowe zadeklarowały państwa na pomoc humanitarną?

• Dlaczego odbudowa Strefy Gazy będzie kosztowna i długotrwała?

Sytuacja w Strefie daleka jest od nawet względnej stabilizacji

I w Radzie mają zapewne tego świadomość. Polskę reprezentuje w w niej, w charakterze obserwatora, prezydencki minister Marcin Przydacz. Wcześniej Donald Tusk oświadczył, że polski rząd nie przewiduje w obecnych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w tym gremium.

Rada Pokoju to międzynarodowa instytucja powołana w celu nadzorowania drugiej fazy planu pokojowego Donalda Trumpa, obejmującej demilitaryzację i odbudowę Strefy Gazy. Trump pełni funkcję przewodniczącego i ma prawo mianowania członków Rady. Organ ten może powołać międzynarodowe siły stabilizacyjne, a według Trumpa mógłby w przyszłości zastąpić ONZ w regionie Bliskiego Wschodu.

Jednak na rozpoczęcie odbudowy Strefy trzeba będzie poczekać, bo wpierw – na takim stanowisku stoi rząd izraelski – musi dojść do rozbrojenia Hamasu.

Ustaliliśmy z naszym sojusznikiem, Stanami Zjednoczonymi, że nie będzie odbudowy Strefy Gazy przed demilitaryzacją Strefy” – oznajmił premier Netanjahu w przemówieniu z okazji uroczystości wojskowej, transmitowanym w telewizji.

Sytuacja w Strefie daleka jest od nawet względnej stabilizacji. Strony konfliktu codziennie oskarżają się wzajemnie o łamanie rozejmu i nie wywiązały się ze wszystkich swoich zobowiązań. Jednak Biały Dom ogłosił w połowie stycznia przejście do drugiej fazy zawieszenia broni, mającej doprowadzić do ostatecznego zakończenia wojny. Plan Trumpa zakłada, że w tej fazie rozejmu władzę w Strefie Gazy ma przejąć niezależny palestyński samorząd – Narodowy Komitet Zarządzania Strefą Gazy (NCAG). Strefa ma zostać zdemilitaryzowana.

Podczas inauguracyjnej sesji Rady jej przewodniczący poinformował, że pięć państw zadeklarowało wysłanie sił stabilizacyjnych i policyjnych do Strefy Gazy. Natomiast dziewięć zobowiązało się do wpłacenia łącznie 7 mld USD na pakiet pomocy humanitarnej dla tej palestyńskiej półenklawy. Prezydent Trump ogłosił, że USA przeznaczą na rzecz Rady 10 mld USD.

Pomoc finansową zadeklarowały: Kazachstan, Azerbejdżan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Bahrajn, Katar, Arabia Saudyjska, Uzbekistan i Kuwejt.

Wojska i siły policyjne do Strefy wyślą: Indonezja, Maroko, Albania, Kosowo i Kazachstan. Mają z kolei szkolić palestyńską policję. Do niej to w czwartek rano ruszył nabór.

„W ciągu kilku godzin 2 tys. osób zgłosiło się do nowych przejściowych palestyńskich sił policyjnych, które mają być utworzone w Strefie Gazy i mają działać pod auspicjami NCAG i przy wsparciu Rady Pokoju, po wyszkoleniu w Egipcie” – przekazał bułgarski polityk Nikołaj Mładenow, wysoki przedstawiciel ds. Strefy Gazy w Radzie.

Gen. Jasper Jeffers, dowódca międzynarodowych sił stabilizacyjnych (ISF), poinformował, że docelowo wyszkolonych ma zostać 12 tys. członków sił policyjnych i 20 tys. żołnierzy ISF.

Garda: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o mitach na temat SAFE
Portal Obronny SE Google News

Odbudowa Strefy Gazy pochłonie od 53 mld do 70 mld USD

Dlaczego Strefa jest w ruinie i bez międzynarodowej pomocy z ruin nie wyjdzie? Już wyjaśniamy.

Po pierwsze: od wielu lat jest obszarem cyklicznych wojen Hamasu z Izraelem. Ten stan zaczął się w 2007 r., gdy Strefą zaczął rządzić Hamas. Kolejne starcia (m.in. w latach 2008–09, 2012, 2014, 2021), a przede wszystkim w ostatniej wojnie (2023), niszczyły infrastrukturę cywilną.

Atak Hamasu na terytorium Izraela 7 października 2023 r. wywołał pełnoskalową operację militarną Izraela w Gazie. Zmasowane bombardowania i działania lądowe doprowadziły (wg ONZ) do zniszczenia ok. 80 proc. zabudowy.

Po drugie: wojny toczyły się w jednym z najgęściej zaludnionych obszarów świata, w zwartej zabudowie miejskiej, co musiało zwiększyć skalę zniszczeń materialnych.

Po trzecie: armia izraelska okładała ogniem obiekty cywilne, gdyż Izrael utrzymywał, że Hamas w nich i pod nimi lokował m.in. magazyny broni i centra dowodzenia (co w wielu przypadkach zostało potwierdzone).

Po czwarte: od 2007 r. blokada nałożona przez Izrael i Egipt doprowadziła do ograniczeń w imporcie materiałów budowlanych, energii i sprzętu. Skutkowało to tym, że nawet po wcześniejszych konfliktach odbudowa postępowała wolno, a kolejne starcia tylko zwiększały rozmiar zniszczeń.

ONZ szacuje, że odbudowa Strefy Gazy pochłonie od 53 mld do 70 mld USD. Pełna rekonstrukcja będzie możliwa tylko wtedy, gdy w regionie zapanuje trwały pokój – a to nie jest pewne...

Sonda
Czy Polska powinna wejść do Rady Pokoju Donalda Trumpa w zamian za stałą bazę wojskową USA?