Po pojmaniu Maduro – jaka będzie przyszłość Wenezueli, reżim upadnie?

2026-01-04 11:05

Uprowadzeni (3 stycznia) przez specjalsów z Delta Force prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oraz jego żona Cilia Flores od sobotniego wieczora są już pensjonariuszami aresztu Metropolitan Detention Center na Brooklynie w Nowym Jorku. Według telewizji NBC, Maduro prawdopodobnie w poniedziałek (5 stycznia) stanie przed sądem i formalnie usłyszy zarzuty.

Atak Trumpa na Wenezuelę. Maduro w areszcie w USA

i

Autor: AP Photo, Truth Social Trump/x.com/ Associated Press Atak Trumpa na Wenezuelę. Maduro w areszcie w USA

• Czy pojmanie Maduro wzbudzi nowe napięcia między USA a Chinami?

• Kto faktycznie sprawuje władzę w Wenezueli po ujęciu prezydenta?

• Co może przynieść posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. amerykańskiej interwnecji?

• Czy immunitet osobowy Maduro wciąż chroni go przed sądami obcymi?

• Czy amerykańska interwencja w Wenezueli może wywołać opór partyzancki?

Biały Dom nie reaguje na żądania Chin

Na zatrzymanie Maduro ostro zareagowały Chiny. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało USA do natychmiastowego uwolnienia pojmanego i jego żony. Pekin uznał ich pojmanie/uprowadzenie za rażące naruszenie prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych.

ChRL wezwała do rozwiązania kryzysu w Wenezueli poprzez dialog i negocjacje: „Wzywamy stronę amerykańską do zapewnienia bezpieczeństwa prezydentowi Maduro i jego małżonce, ich natychmiastowego uwolnienia oraz zaprzestania działań mających na celu obalenie władz Wenezueli”.

Biały Dom nie reaguje na żądania Chin, za to amerykańska prokuratura postawiła Maduro, jego żonie oraz trzem osobom z ich otoczenia cztery zarzuty, w tym najcięższy – udział w zmowie narkoterrorystycznej.

Maduro oskarżony jest o wieloletnie kierowanie przemytem kokainy do USA we współpracy z organizacjami uznanymi przez Waszyngton za terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 30 lat więzienia do dożywocia. Maduro ma usłyszeć zarzuty, tak donosi telewizja NBC, już w poniedziałek. Wówczas ma stanąć przed obliczem sądu.

Pierwszy w Polsce wywiad z Melindą Simmons, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce | GARDA
Portal Obronny SE Google News

Jak długo Delcy Rodriguez będzie (formalnie) numerem 1 w Wenezueli?

Tribunal Supremo de Justicia (TSJ), czyli sąd najwyższy Wenezueli w sobotę nakazał wiceprezydent Delcy Rodriguez przejęcie tymczasowej władzy w kraju „w celu zagwarantowania ciągłości administracyjnej i kompleksowej obrony narodu”. Formalnie mogłaby zostać głową państwa, ale konstytucja nakazuje, by akt zaprzysiężenia nowego prezydenta odbył się podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego. Jest wyjątek w tym prawie. Jeżeli z „nieprzewidzianych przyczyn” nie jest to możliwe, przysięga może zostać złożona przed TSJ.

To właśnie ten wyjątek był w przeszłości wykorzystywany przez obóz Maduro (w 2019 r.), gdy parlament był kontrolowany przez opozycję. Podkreślić należy, że sędziowie TSJ (jeszcze) nie orzekali o „absolutnej nieobecności” Maduro i niemożności sprawowania przez niego urzędu. A takie orzeczenie jest konieczne dla ogłoszenia przedterminowych wyborów.

Reasumując: w przeciwieństwie do USA, konstytucja Wenezueli nie przewiduje automatycznego objęcia urzędu prezydenta przez wiceprezydenta – w przypadku śmierci lub trwałej niezdolności do pełnienia obowiązków głowy państwa. Wiceprezydent jedynie tymczasowo przejmuje obowiązki do czasu wyborów.

Stacjonowanie wojsk amerykańskich w Wenezueli nie będzie konieczne?

P.o. prezydenta w telewizyjnym wystąpieniu potępiła działania USA. Oświadczyła, że Maduro pozostaje prawowitym prezydentem, domagając się jego uwolnienia i powrotu do kraju. Delcy Rodriguez świadczyła również, że Wenezuela nigdy nie powróci do roli kolonii i oczekuje „opartych na szacunku” relacji z Waszyngtonem. Jednocześnie zażądała przedstawienia dowodu życia Nicolasa Maduro i jego żony oraz ich uwolnienia z amerykańskiego aresztu. Amerykanie spełnili to ostatnie życzenie.

A jeśli Rodriguez będzie „robić to, czego chcą” USA, to stacjonowanie wojsk amerykańskich w Wenezueli nie będzie konieczne. To przekazał światu Donald Trump za pośrednictwem dziennika „New York Post”. Poinformował także o rozmowach przedstawicieli jego rządu z Delcy Rodriguez, która miała stwierdzić, że „rozumie sytuację”. Gdyby jednak było inaczej, Trump podkreślił, że USA uruchomią drugą falę uderzeń na Wenezuelę.

Z oświadczenia telewizyjnego p.o. prezydenta Wenezueli nie wynika, by pani Rodriguez w pełni podzielała opinie Trumpa. Zresztą rozbieżności w sprawach zasadniczych są niewielkie. Trump uważa, że Rodriguez złożyła prezydencką przysięgę, a wszystko wskazuje, że jest tylko pełniącą obowiązki prezydenta.

Parę miesięcy temu Maduro, w obliczu nadchodzącej amerykańskiej inwazji, ogłosił mobilizację i ostrzegał, że wierne mu siły przejdą do walki partyzanckiej, jeśli do Wenezueli wkroczyliby Amerykanie. Ekspert Center for Security Policy J. Michael Waller ocenił w rozmowie z PAP, że bez Maduro wenezuelski reżim nie ma szans na przetrwanie. Przewiduje, że dojdzie do walk wewnętrznych lub prób porozumienia z USA i opozycją. Jego zdaniem sobotnia operacja ujawniła głęboką infiltrację reżimu przez amerykańskie służby oraz zdradę w najbliższym otoczeniu przywódcy.

W poniedziałek zbiera się Rada Bezpieczeństwa ONZ, o co zawnioskowała Kolumbia, poparta przez Rosję i Chiny. Będzie omawiana amerykańska interwencja i to, jak ma się ona do prawa międzynarodowego. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres uznał ją za „niebezpieczny precedens”. Wśród przywódców europejskich przeważają głosy aprobujące odsunięcie Maduro od władzy. Jedynie premier Hiszpanii Pedro Sanchez skrytykował samą interwencję wojskową jako naruszającą prawo międzynarodowe…

Kilka zdań komentarza

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ będzie miało przede wszystkim znaczenie polityczne i deklaratywne, w zasadzie o symbolicznym potencjale. Stany Zjednoczone – jako stały członek – mogą zablokować każdą wiążącą rezolucję dotyczącą ich działań. Z pewnością Rosja i Chiny będą forsować rezolucję krytyczną, ale taką inicjatywę zawetują Stany Zjednoczone. Moskwa i Pekin określą pojmanie Maduro jako naruszenie prawa międzynarodowego.

Ono nadaje urzędującej głowie państwa immunitet osobowy przed obcą jurysdykcją. Traci go tylko wtedy, gdy zgodzi się na to państwo takiego polityka lub któryś z międzynarodowych trybunałów sprawiedliwości albo też stosowną rezolucję wyda Rada Bezpieczeństwa ONZ.

W 2022 r. przed amerykańskim sądem stanął b. prezydent Hondurasu Juan Orlando Hernández. Wydał go Stanom honduraski rząd. Prawo międzynarodowe nie zostało naruszone, zresztą Hernándeza nie chronił już immunitet osobowy. W 2024 r. amerykański sąd skazał go na 45 lat więzienia za narko-przestępstwa. W listopadzie 2025 r. Trump go ułaskawił.

W 1989 r. urzędującego prezydenta Panamy spotkało to, co przytrafiło się Nicolasowi Maduro. Wówczas USA przeprowadziły pełnoskalową inwazję. Amerykanie pojmali Manuela Noriegę i wywieźli go do USA. Został oskarżony o narko-przestępstwa. Wyrok: 40 lat więzienia, z czego w USA odsiedział 17 lat, a resztę (do śmierci w 2017 r.) we Francji i w Panamie.

Noriega, Hernández i Maduro zostali oskarżeni o przestępstwa związane z wprowadzaniem narkotyków na terytorium USA. Swoją drogą: niezbyt dobrze świadczy o sile USA, że do walki ze zorganizowaną narko-przestępczością nie wystarczą już wyspecjalizowane agencje, policja, FBI i inne służby trzyliterowe.

Jest jednak dobra wiadomość. Otóż rozpoczęły się w Holandii badania kliniczne (na ludziach) nad szczepionką uniezależniającą od fentanylu. Finansuje je rząd USA.

Nie bagatelizując, ale… dziś fentanyl, syntetyczny opioid, jest głównym narkotykiem zabijającym Amerykanów. To istna plaga. Ten syntetyk jest co najmniej 100 razy „silniejszy” od kokainy, jeśli porównać oba narkotyki przez pryzmat wielkości śmiertelnej dawki.

Fentanyl produkują przede wszystkim meksykańskie kartele. Czyżby Meksyk miałby być celem antynarkotykowej krucjaty Donalda Trumpa?

ŹRÓDŁA: 1, 2, 3, 4, 5.

Sonda
Popierasz amerykańską interwencję wojskową w Wenezueli?