• Czy operacja schwytania Maduro to jednorazowa akcja, czy początek długiej obecności USA w Wenezueli?
• Kto faktycznie przejmie władzę po Maduro i na jakich warunkach zaakceptują to Stany Zjednoczone?
• Czy deklaracje o „wolności dla Wenezuelczyków” nie przykryją walki o wpływy i dostęp do ropy?
Kompromis z Maduro nie wchodził w rachubę
Donald Trump przyznał, że wenezuelski prezydent „do końca chciał negocjować”, ale po tym, gdy tydzień wcześniej zażądał jego ustąpienia, ostatecznie zdecydował się zerwać rozmowy.
Prezydent USA nie ukrywał, że decyzja o rozpoczęciu operacji była obarczona ogromnym ryzykiem. Zaznaczył jednak, że nie mógł pójść na kompromis z Maduro ze względu na – jak to ujął – jego rolę w przemycie narkotyków i sprowadzaniu do USA przestępców.
Trump poinformował, że schwytany przez siły amerykańskie Nicolas Maduro przebywa obecnie na okręcie desantowym USS „Iwo Jima” i jest transportowany do Nowego Jorku, gdzie usłyszy zarzuty związane z przestępczością narkotykową.
Władzę w Wenezueli przejmie liderka opozycji Maria Corina Machado?
Zapytany o kolejne kroki po obaleniu Maduro, prezydent podkreślił, że Stany Zjednoczone nie dopuszczą do utrzymania dotychczasowego systemu władzy. Jednocześnie przyznał, że nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja dotycząca przyszłego układu politycznego w kraju.
– Podejmujemy tę decyzję teraz. Nie możemy ryzykować i pozwolić, by ktoś inny przejął władzę i kontynuował to, co było. Będziemy bardzo zaangażowani. Chcemy zapewnić wolność narodowi, z którym chcemy mieć dobre relacje. Myślę, że Wenezuelczycy są bardzo, bardzo szczęśliwi, ponieważ kochają Stany Zjednoczone. Nie możemy ryzykować – po tym, jak wczoraj wieczorem zrobiliśmy tę niesamowitą rzecz – że ktoś inny przejmie władzę i będziemy musieli to robić ponownie. Nikt nie jest w stanie nas powstrzymać.
Pytany, czy chciałby, aby władzę w kraju przejęła liderka opozycji Maria Corina Machado, Trump odpowiedział, że „będzie to jeszcze oceniane”, przypominając jednocześnie, że Wenezuela formalnie wciąż ma wiceprezydent – Delcy Rodríguez.
Trump stwierdził także, że elity reżimu Maduro nie były wobec niego lojalne. Zapowiedział surowe konsekwencje wobec tych, którzy pozostaną wierni obalonemu przywódcy, jednocześnie zaznaczając, że wielu przedstawicieli reżimu – jak to ujął – „nawróciło się”, co ma być brane pod uwagę. Trump ponownie ocenił, że wybory prezydenckie w Wenezueli były sfałszowane, porównując je do wyborów w USA w 2020 r., które – jego zdaniem – również zostały mu odebrane.
Trump bagatelizował obawy, że Stany Zjednoczone mogą zostać uwikłane w długotrwałe zarządzanie Wenezuelą, jak miało to miejsce w Iraku. Przekonywał, że działania zbrojne były konieczne, a skalę przemytu narkotyków porównał do wojny.
– To sygnał, że nie pozwolimy, by dalej pomiatano nami jako krajem w imię politycznej poprawności. Oni zabijają naszych ludzi. Gdybyśmy mieli wojnę, w której stracilibyśmy 300 tysięcy ludzi… w wojnie secesyjnej zginęło 600 tysięcy...
Trump ocenił operację wojskową jako „błyskawiczną i chirurgiczną”
Prezydent bardzo wysoko ocenił działania amerykańskiego wojska, zestawiając „błyskawiczną i chirurgiczną” operację z rosyjską inwazją na Ukrainę.
– Nikt nie jest w stanie nas powstrzymać. Nikt nie ma takich zdolności jak my. Kiedy patrzę na wojnę Rosji, która trwa i trwa, i wszyscy giną… to jest prymitywne, prymitywne, okropne.
Odnosząc się do kwestii wenezuelskiej ropy naftowej i dotychczasowej blokady handlowej, Trump zapowiedział silne zaangażowanie USA, wskazując na rolę amerykańskich koncernów energetycznych. Dodał jednocześnie, że „pozwoli innym krajom korzystać z ropy”, dlatego nie spodziewa się napięć z Chinami.
Prezydent ujawnił, że Stany Zjednoczone były gotowe do operacji od kilku dni i przygotowane również na kolejną falę uderzeń. Relacjonował, że przebieg działań śledził na bieżąco.
– Byliśmy otoczeni przez wielu ludzi, w tym generałów, którzy wiedzieli o każdym szczególe. To było niezwykle skomplikowane. Weszli, włamali się do miejsc, wyważyli stalowe drzwi przygotowane właśnie na taki scenariusz i w ciągu kilku sekund wyprowadzili Maduro i jego żonę. Nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Trump dodał, że według dostępnych mu informacji nikt nie zginął w trakcie operacji, choć kilka osób zostało rannych. Wszystkie amerykańskie samoloty i śmigłowce wróciły do baz, przy czym jeden śmigłowiec został uszkodzony.
Maduro już został oskarżony o „zmowę narkotykowo-terrorystyczną”
Co czeka (byłego) prezydenta Wenezueli i jego żonę? Zostali już oskarżeni w USA o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem; będą sądzeni w Nowym Jorku - oświadczyła prokurator generalna USA Pam Bondi.
„Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores zostali oskarżeni w Sądzie Okręgowym Południowego Dystryktu Nowego Jorku. Maduro został oskarżony o zmowę narkotykowo-terrorystyczną, zmowę w celu wwiezienia kokainy, posiadanie broni maszynowej i urządzeń niszczących oraz zmowę w celu posiadania broni maszynowej i urządzeń niszczących przeciwko Stanom Zjednoczonym” - napisała Bondi we wpisie na portalu X.