Ukraiński kontyngent Libii. Cichy front wojny z rosyjską "flotą cieni"

2026-04-05 15:20

Ukraina rozszerza wojnę z Rosją poza własne terytorium, budując wojskowe zaplecze w zachodniej Libii i wykorzystując je do ataków na jednostki rosyjskiej "floty cieni" na Morzu Śródziemnym. Ten kierunek wpisuje się w szerszy wzorzec: ukraińscy operatorzy i technologie dronowe pojawiają się również w Syrii oraz w państwach Zatoki Perskiej, tam gdzie można uderzyć w rosyjskie aktywa wojskowe i energetyczne poza głównym frontem zmagań.

Atak na Ormuz. Czy USA sa.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI W centrum obrazu znajduje się duży statek towarowy o ciemnej sylwetce, płynący po spokojnym morzu. Na statku widoczne są liczne podświetlone okna i elementy, tworzące poziome pasy jasnego światła. Horyzont przebiega przez środek kadru, dzieląc go na ciemniejsze niebo i pofalowaną, ciemną wodę. Górna część nieba jest w kolorze ciemnoszarym, przechodzącym niżej w jaśniejszy, mleczny odcień, a następnie w ciemniejszy, szarobrązowy pas nad horyzontem.

Ukraińska obecność wojskowa w zachodniej Libii

Śledztwo francuskiego radia RFI, opisane (m.in.) przez Euronews i United24, wskazuje na obecność ponad 200 ukraińskich oficerów i specjalistów rozlokowanych w zachodniej Libii za zgodą rządu w Trypolisie kierowanego przez premiera Abdelhamida Dbeibę. Ukraiński personel – według cytowanych źródeł – działa w trzech lokalizacjach: głównym ośrodkiem jest baza i akademia sił powietrznych w Misracie, gdzie obecne są również siły tureckie i włoskie, komponent amerykańskiego AFRICOM oraz brytyjskie zaplecze wywiadowcze.

Drugim zasadniczym miejscem jest rejon Mellitah, w pobliżu dużego kompleksu naftowo-gazowego nad Morzem Śródziemnym. Zgodnie z doniesieniami RFI, w końcu 2025 roku powstał tam w pełni wyposażony punkt startowy dla dronów powietrznych i nawodnych – z dostępem do morza, pasami startowymi i infrastrukturą łączności – przeznaczony zarówno do szkolenia sił libijskich, jak i prowadzenia operacji na szlakach pomiędzy Libią, Egiptem a cieśniną Sycylijską. Trzecia lokalizacja, w okolicach Trypolisu, służy koordynacji działań z jednostkami zachodniej armii libijskiej, w tym z 111. Brygadą "Majhfal", co wzmacnia lokalne zaplecze dla ukraińskiego kontyngentu.

Porozumienie, które otworzyło drogę do ukraińskiej obecności w Libii, miało zostać zawarte w październiku 2025 roku z inicjatywy generała Andrija Bajuka, ukraińskiego attaché obrony w Algierii. W zamian za dostęp do terytorium i infrastruktury Ukraina zapewnia szkolenie sił libijskich, w szczególności w zakresie operacji z użyciem dronów, a w dłuższej perspektywie – współpracę zbrojeniową i potencjalne inwestycje w sektor naftowo-gazowy. Ani Trypolis, ani Kijów nie komentują publicznie tych informacji, co pozwala obu stronom utrzymywać przestrzeń wiarygodnego zaprzeczenia.

Uderzenia na rosyjską "flotę cieni" ze szlaku libijskiego

Federacja Rosyjska oskarżyła – 4 marca 2026 roku – Ukrainę oraz brytyjskie służby o atak z libijskiego wybrzeża na gazowiec LNG "Arctic Metagaz", identyfikowany jako element rosyjskiej "floty cieni" i zmierzający do Port Saidu w Egipcie. Według RFI, powołującej się na libijskie źródła, jednostka została trafiona autonomicznym dronem nawodnym typu Magura V5 opracowanym w Ukrainie, wcześniej używanym na Morzu Czarnym. Uderzenie w siłownię miało doprowadzić do zalania przedziałów maszynowych i utraty napędu.

Gazowiec "Arctic Metagaz" przewoził około 60 tysięcy ton LNG. Po ewakuacji załogi przez służby Malty statek był holowany w kierunku libijskiego portu, lecz – zgodnie z relacją RFI – operacja zakończyła się niepowodzeniem, gdy jednostka zerwała się z liny i zaczęła dryfować, rodząc ryzyko dla żeglugi i środowiska. Wcześniej – 19 grudnia 2025 roku – podobny atak miał zostać przeprowadzony przeciw tankowcowi "Qendil", również zaliczanemu do rosyjskiej "floty cieni" – bezzałogowiec trafił wówczas w jednostkę około 250 kilometrów od libijskiego wybrzeża, przy czym miał zostać uruchomiony z rejonu Misraty.

"Flota cieni" służy Rosji do obchodzenia sankcji poprzez wykorzystywanie statków o nieprzejrzystej strukturze własności, pływających pod banderami wygody i obsługujących trasy z ropą oraz gazem do odbiorców w basenie Morza Śródziemnego i poza nim. Ukraińskie uderzenia z terytorium Libii wpisują się w szerszą presję na ten segment rosyjskich zdolności – obok działań państw europejskich na Morzu Północnym, takich jak przejęcie tankowca "Ethera" przez Belgię i Francję – podnosząc ryzyko prawne, finansowe i ubezpieczeniowe związane z obsługą rosyjskich ładunków energetycznych.

Syria, Zatoka Perska i geopolityczna logika "walki z Rosją wszędzie"

Doniesienia o aktywności ukraińskich operatorów poza Europą dotyczą także Bliskiego Wschodu. W grudniu 2024 roku agencja Reuters, powołując się na ustalenia "Washington Post", informowała o ukraińskich specjalistach wspierających syryjskich rebeliantów w użyciu dronów przeciwko formacjom lojalnym wobec reżimu Baszara al-Asada, wspieranego przez Rosję. Ukraińscy instruktorzy mieli przekazywać wiedzę i doświadczenia w zakresie planowania misji, integracji rozpoznania i ognia oraz obsługi systemów bezzałogowych, jednocześnie testując własne rozwiązania w środowisku zbliżonym do warunków walki z siłami rosyjskimi.

Kijów rozwija równolegle współpracę wojskowo-techniczną z wybranymi państwami Zatoki Perskiej, dla których bezpieczeństwo infrastruktury naftowo-gazowej i szlaków morskich ma znaczenie strategiczne. Ukraińskie doświadczenia z bezzałogowcami – na lądzie, na Morzu Czarnym oraz obecnie na Morzu Śródziemnym – stają się pożądanym zasobem w regionie, gdzie utrzymuje się ryzyko ataków na żeglugę i instalacje energetyczne.

Powstaje w ten sposób rozproszony "front cieni", w którym Ukraina, pomimo ograniczonych zasobów, stara się podnosić koszt rosyjskiej obecności w kilku regionach równocześnie – od Afryki Północnej, przez Lewant, aż po Zatokę. Wspólnym mianownikiem pozostaje systematyczne uderzanie w aktywa kluczowe dla rosyjskiej projekcji siły: "flotę cieni" i logistykę energetyczną, zagraniczne strefy wpływów oraz zdolność Moskwy do wykorzystywania konfliktów regionalnych jako narzędzia polityki wobec Zachodu i państw Globalnego Południa.

Ukraińska obecność na akwenach południowej części Morza Śródziemnego stanowi dobrą okazję, aby wspomnieć o polskim zaangażowaniu w bezpieczeństwo tego regionu. Polskie siły są obecne w rejonie – od 2021 roku – w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego EU IRINI uczestniczą w operacji Unii Europejskiej, której głównym zadaniem jest egzekwowanie embarga ONZ na dostawy broni do Libii oraz monitoring nielegalnych przepływów ładunków. Trzon kontyngentu tworzą żołnierze "Gdyńskiej" Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej, wykorzystujący samoloty patrolowo‑rozpoznawcze M‑28B 1R Bryza do długotrwałych lotów nad Morzem Śródziemnym, rozpoznania sytuacji nawodnej i wsparcia identyfikacji jednostek mogących naruszać embargo. Tego rodzaju zaangażowanie uzupełnia działania sojuszników i pokazuje, że bezpieczeństwo żeglugi oraz szczelność reżimu sankcyjnego wobec Libii i Rosji leżą także w interesie Warszawy.  

K2 na poligonie w Orzyszu | Portal Obronny
Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki