Niemiecka partia SPD z której wywodzi się kanclerz Olaf Scholz, wyraźnie opowiada się za "dyplomatycznym, wojskowym, finansowym i humanitarnym wspieraniem Ukraińców w ich walce z naruszającą prawo międzynarodowe rosyjską agresją tak długo, jak to konieczne" - cytują gazety grupy Funke projekt programu wyborczego, który ma zostać przyjęty we wtorek przez zarząd partii.
W obronie Ukrainy i w celu zapewnienia pokoju w Europie, SPD popiera szkolenie ukraińskich sił zbrojnych oraz dostarczanie broni i sprzętu z "rozwagą i wyczuciem proporcji".
Dla SPD, Niemcy i NATO nie mogą stać się stroną w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. "Dlatego podtrzymujemy decyzję kanclerza Olafa Scholza o niedostarczaniu pocisków manewrujących Taurus z zapasów Bundeswehry" - napisano w projekcie programu wyborczego SPD.
SPD podkreśla także, że Ukraina musi być w stanie prowadzić negocjacje z Rosją na równych zasadach. "Nie zaakceptujemy narzuconego przez Rosję pokoju kosztem Ukrainy" - zaznaczono. Kanclerz Scholz (SPD) jest zdecydowanym przeciwnikiem przekazania Ukrainie pocisków manewrujących Taurus.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz potwierdził także 16 grudnia w Bundestagu stanowisko, że pod jego kierownictwem Niemcy nie wyślą żołnierzy na Ukrainę ani nie przekażą ukraińskiej armii pocisków manewrujących dalekiego zasięgu. "Niemcy udzielają Ukrainie największej pomocy w Europie. Chcę, aby tak było nadal" - powiedział Scholz w parlamencie. "Jeżeli Putin pokona Ukrainę, my także znajdziemy się w permanentnym niebezpieczeństwie" - ostrzegł.
"Na Niemcy można liczyć. Mówimy, co zrobimy i robimy to, co obiecujemy" – podkreślił.
Scholz zastrzegł, że Niemcy nie zrobią niczego, co narazi na szwank ich własne bezpieczeństwo. "Dlatego nie dostarczymy pocisków manewrujących, które są bronią dalekiego zasięgu, zdolną do osiągania celów (położonych) głęboko na terytorium Rosji. Z pewnością nie wyślemy też na wojnę niemieckich żołnierzy. Nie ze mną, dopóki jestem kanclerzem" – zadeklarował. Jak argumentował, Niemcy chronią suwerenność Ukrainy i chcą, aby skończyło się zabijanie.
Deklaracja SPD jest przeciwieństwem deklaracji szefa CDU Friedricha Merza, który jest typowany na przyszłego kanclerza Niemiec. Merz powiedział, że jego partia opowiada się za przekazaniem Ukrainie pocisków manewrujących Taurus. Jego zdaniem dla takiej decyzji jest większość w Bundestagu. „Odmiennego zdania jest tylko kanclerz Olaf Scholz – wyjaśnił. Jednakże Merz zastrzegł, że Niemcy nie mogą, nawet pośrednio, stać się stroną w wojnie. Dlatego szkolenie ukraińskich żołnierzy mających obsługiwać pociski Taurus powinno odbywać się w Niemczech. Takie szkolenie trwa co najmniej cztery do pięciu miesięcy - zwraca uwagę Spiegel
Sianie strachu
W ostatnich dniach Merz i Scholz z powodu wyborów dość mocno siebie atakują, zarówno w mediach jak i w Bundestagu. Scholz podkreślił na konferencji delegatów brandenburskiej SPD w Poczdamie 14 grudnia, że pod jego przywództwem Niemcy stały się drugim co do wielkości militarnym zwolennikiem Ukrainy. „Byłoby jednak błędem, gdyby szeroko zakrojona broń, którą udostępniliśmy Ukrainie, mogła zostać użyta w głębi Rosji” – stwierdził w odpowiedzi na żądania CDU/CSU i Merza. Jak mówił dalej kanclerz, ważne jest, aby uniknąć konfliktu pomiędzy NATO a Rosją.
Z drugiej strony jak przypomina Spiegel F. Merz, mówił, że „to będzie kampania strachu, zarówno wewnętrznego, jak i zewnętrznego” - powiedział, odnosząc się do kanclerza. Przewodniczący CDU powiedział wcześniej, że Scholz podsyca strach wśród ludności niemieckiej przed użyciem przez Władimira Putina broni nuklearnej. „Nigdy nie można całkowicie wykluczyć ryzyka. Chciałbym jednak zauważyć, że to właśnie (...) sam kanclerz federalny od dwóch lat wywołuje strach tym scenariuszem” - powiedział Merz w wywiadzie dla Bild. „Dostawie opancerzonych pojazdów transportowych towarzyszył strach kanclerza przed bronią jądrową” - dodał Merz.
Merz jest całkotym przeciwieństwem Scholza jeśli chodzi o politykę względem Ukrainy. Jak mówił w czasie wywiadu, chce, aby Zachód działał „z pozycji siły”. „Jeśli boimy się i wyrażamy to na co dzień, zachęcamy Putina, aby kontynuował tę agresywną wojnę” – powiedział.
Lider CDU skrytykował także fakt, że Niemcy pozostały w tyle za USA, jeśli chodzi o dostawy broni: „Ameryka zmieniła kurs. Scholz zawsze powtarzał, że robi to samo, co Amerykanie. Już od jakiegoś czasu tego nie robi. Obecnie jako jedyni narzucamy ograniczenia zasięgu ukraińskim żołnierzom.” Prezydent USA Joe Biden zezwolił Ukrainie na używanie rakiet ATACMS dalekiego zasięgu przeciwko niektórym celom w Rosji.
Według Merza rozmowa telefoniczna kanclerza Scholza z Putinem nie przyniosła żadnego postępu: „Nie znamy wyniku, ale reakcją Putina było najcięższe bombardowanie całej Ukrainy, jakie kiedykolwiek miało miejsce. Obecnie Putin zawsze odpowiada na wysiłki dyplomatyczne intensyfikacją wojny”.
Merz przestrzegł dalej, aby nie lekceważyć rozmiarów konfliktu: „To nie jest wojna terytorialna przeciwko samej Ukrainie, to wojna przeciwko całemu powojennemu porządkowi na Zachodzie. To wojna przeciwko naszej demokracji i wolności Zachodu”.
Polecany artykuł: