Wojna maszyn. Autonomiczne myśliwce, śmigłowce i drony bojowe

2026-01-08 18:00

Takie obrazki można zobaczyć w filmach SF. Autonomiczne maszyny bojowe – naziemne, nawodne, podwodne i powietrzne – toczą zażarte bitwy z innymi automatycznymi maszynami. Steruje nimi sztuczna inteligencja. Taka, przy której dzisiejsza AI ma się jak sierp przy kombajnie. Albo, w mniej futurystycznych filmach: zarządza nimi zdalnie człowiek. Bajka? Tak. Jeszcze. Na razie. Jeśli w najbliższych dekadach ludzkość nie wytępi się w ramach globalnej wojny jądrowej, to fikcja stanie się rzeczywistością. Już jest nieco rozwiązań mocno wybiegających w przyszłość…

XQ-58A_Valkyrie

i

Autor: Wikipedia/ CC BY-SA 4.0

• Czy autonomiczne systemy bojowe całkowicie zastąpią ludzi na polu walki w ciągu najbliższych dekad?

• Czy „rojowa” taktyka walki powietrznej zwiększy czy zmniejszy ryzyko eskalacji konfliktów?

• Czy przypadek Kargu-2 pokazuje, że wojna maszyn już stała się nieodwracalna?

„Kontynuacja polityki innymi środkami” będzie prowadzona przez rozumne maszyny

W grudniu poświęciliśmy uwagę bezzałogowemu śmigłowcowi Proteus. Zapowiadałem powrót do tematu w szerszym wymiarze. Zatem będzie o tym, jak przemysł militarny, politycy i wojskowi pracują dzielnie nad maksymalnym wyeliminowaniem człowieka z pola walki. Idea prosta: w samolocie, śmigłowcu czy czołgu nie ma człowieka za sterami. Etap pierwszy: zdalne sterowanie przez człowieka wspomaganego AI. Etap drugi: pełna autonomia – AI zamiast człowieka. Gdy takie czasy nastaną (raczej ich nie dożyję), to „kontynuacja polityki innymi środkami” będzie prowadzona przez rozumne maszyny. Fikcja filmowa sprzed dekad stanie się rzeczywistością.

Już teraz, co pokazuje wojna na Ukrainie, piechociarz traci na dotychczasowym znaczeniu. Minęły czasy, gdy lawina piechoty, wspierana czołgami, atakowała pozycje przeciwnika. Dziś obie strony wykorzystują piechotę do działań w niewielkich, kilkuosobowych zespołach. Dlaczego? A dlatego, by łatwiej było uniknąć ataków dronów-kamikadze. Teraz taki BSP potrafi gonić samotnego żołnierza, by go uśmiercić. On ogania się od niego jak od szerszenia. To niewiele daje. Dron uderza, żołnierz ginie. Drony to codzienność, ale…

W wojnie Rosji z Ukrainą uczestniczą znacznie potężniejsze, bardziej skomplikowane w budowie i mające większy potencjał niszczycielski bezzałogowe statki powietrzne. Określenie: bezzałogowe samoloty szturmowe wydaje się być trafnym. Choćby rosyjski S-70 Ochotnik, po polsku „Myśliwy”. I to całkiem spory. 20 m rozpiętości skrzydeł, 25 ton masy, potrafiący lecieć z szybkością ponad Mach 1, z zasięgiem 4 tys. km. Z potężnym uzbrojeniem, prawie niewidzialny dla radarów.

Czy to prototyp czy nie? Ani tak, ani siak. Jak to w Rosji. Powstało kilka prototypów od 2019 r. Ba, Moskwa zadeklarowała uruchomienie produkcji seryjnej od 2024 r. Jeśli to była krótka seria, to są piekielnie drogie rzeczy. Od co najmniej 15 mln USD – wg źródeł bułgarskich, po (co najmniej) 50 mln USD wg analityków z 55nda.com. Nawet w najtańszym wariancie za takie pieniądze można kupić 75 „szahidów” w najnowszych wersjach. Mogą więcej narobić szkód niż futurystyczny Ochotnik.

W październiku 2024 roku S-70 został zestrzelony przez rosyjskiego Su-57 nad Ukrainą, gdy utracił kontrolę. Rosjanie nie chcieli, by Ochotnik został przejęty przez Ukraińców. Skoro się zepsuł, to jest jasne, że jest w nim jeszcze co poprawiać. Bo Rosja nie odłoży projektu ad acta, bez względu na koszty. Tu chodzi o prestiż. Rosja ma wielkie ambicje, by dorównać USA, tylko – w tym przypadku – zdaje się, że nie może wyjść poza fazę eksperymentalną.

GARDA: płk Marek Pietrzak
Portal Obronny SE Google News

To nie fikcja – już istnieją „śmiercionośne autonomiczne systemy uzbrojenia”

Są już jednak rozwiązania prawie na 99 proc. spełniające definicję „autonomicznych statków powietrznych”. Człowiek wydaje tylko komendę dla jednego dronu, a ten rozprowadza do celu cały rój BSP. Już bez bieżącego nadzoru człowieka. LAWS (Lethal Autonomous Weapon System) działa.

Kargu-2 to turecki dron, który samodzielnie ścigał i atakował człowieka. W 2020 r. ONZ uznała to za pierwszy udokumentowany przypadek skutecznego użycia LAWS, czyli „śmiercionośnego autonomicznego systemu uzbrojenia”. On już istnieje w amunicji krążącej!

Rosyjsko-irański Shahed-136 po starcie sam patroluje obszar, szuka emisji radarowej czy infrastruktury, uderza autonomicznie. Izraelskie Lavender i Gospel są sterowane przez AI. Ta (nie należy jej utożsamiać z mylącymi się często modelami językowymi w rodzaju ChatGTP i tym podobnych) selekcjonuje dziesiątki, setki celów ludzkich. Człowiek ma tylko zatwierdzić ich likwidację. Na Ukrainie rośnie użycie takich systemów. Jeszcze nie kolumny robotów, ale pojedyncze już zabijają samodzielnie. Wojna maszyn już się zaczęła…

(Źródła: Government Secrecy, AirandSpaceForce, Aerotime, GreyDynamics, BulgarianMilitary, GlobalMilitary, Lockheed Martin)

Sonda
Czy sztuczna inteligencja jest groźna?