Program San to antydronowy „szwajcarski scyzoryk”? Premier i szef MON na podpisaniu umowy

Premier Donald Tusk oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wzięli udział w uroczystym podpisaniu umów na dostawę systemu antydronowego San. Jest to wart 15 mld zł, największy tego typu program w historii Sił Zbrojnych RP i pierwszy finansowany ze środków europejskich SAFE (ang. Security Action for Europe). Jak podkreślił premier Donald Tusk: "To historyczna chwila – nie nadużywam nigdy tego sformułowania. System Antydronowy SAN to absolutny przełom, jeśli chodzi o efektywną, skuteczną obronę polskiej, europejskiej, NATO-wskiej granicy wschodniej".

  • Polska wzmacnia swoją obronność, inwestując 15 mld zł w najnowocześniejszy system antydronowy SAN.
  • W uroczystości podpisania umowy wziął udział premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
  • System SAN, opracowany we współpracy z Norweską firmą, ma chronić wschodnią granicę przed bezzałogowcami.
  • Wykorzystując innowacyjne technologie i finansowanie z UE, Polska staje się liderem w obronie antydronowej.

30 stycznia została podpisana umowa w ramach programu SAN w PIT-Radwar S.A. w Kobyłce. W wydarzeniu wzięli udział premier Donald Tusk, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i sekretarz stanu w MON Paweł Bejda. Umowa zawiązały Konsorcjum Polska Grupa Zbrojeniowa (jako lider konsorcjum) z Kongsberg Defence & Aerospace. Podpisano także umowę wykonawczą między PGZ a Advanced Protection Systems S.A.

Advanced Protection Systems SA z Gdyni to założona ponad 10 lat temu polska firma technologiczna specjalizująca się w nowoczesnych systemach ochrony przestrzeni powietrznej, przede wszystkim w technologii antydronowej. Rozwiązania APS są wykorzystywane przez wojsko i służby oraz podmioty infrastruktury strategicznej w Polsce i ponad 20 krajach na świecie (m.in. w Ukrainie, państwach NATO oraz na Bliskim Wschodzie).

Przedmiotem umowy jest 18 modułów bateryjnych systemów przeciwlotniczych z możliwością zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych. Wartość zamówienia wynosi ok. 15 mld zł netto, a umowa będzie finansowana z europejskiego instrumentu SAFE. W efekcie realizacji umowy trzy pierwsze plutony ogniowe pierwszej baterii zostaną przekazane Siłom Zbrojnym RP już do końca 2026 roku. Zakończenie dostaw całego systemu przewidywane jest w terminie do 24 miesięcy od podpisania umowy. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że na nowy program antydronowy San będzie składał się m.in. 18 baterii systemów antydronowych, 52 plutonów ogniowych, 18 plutonów dowodzenia, 703 pojazdów – z czego 400 na bazie Jelcza, a 300 na bazie Legwana. Dodał, że cała inwestycja w polską obronę powietrzną warta jest ok. 250 mld zł. 

Pojedynczy moduł bateryjny będzie składał się z trzech plutonów ogniowych i plutonu wsparcia. Każdy będzie posiadał zdolności do samodzielnego wykrywania, śledzenia i identyfikacji celów powietrznych oraz ich zwalczania. Każdy z plutonów ogniowych zostanie wyposażony w stanowisko dowodzenia i kierowania (SanView firmy APS) oraz efektory, zarówno kinetyczne – jak pociski rakietowe kal. 70 mm (APKWS), oraz artyleryjskie – w tym: armatę kal. 35 mm (oferowaną przez PIT-Radwar), armatę kal. 30 mm (firmy Kongsberg), wielolufowy karabin maszynowy kal. 12,7 mm (produkcji ZM Tarnów), jak i niekinetyczne środki rażenia, a także stacje radiolokacyjne (FIELDctrl Ultra i Follow produkcji firmy APS). Dodatkowo na wyposażeniu plutonu ogniowego będzie system zwalczania bsp, oparty na platformach bezzałogowych MEROPS, a także wóz amunicyjny.

Pluton wsparcia będzie posiadał bateryjne stanowisko dowodzenia (bazujące na rozwiązaniach wykorzystanych w systemie PILICA), integrujące trzy plutony i zapewniające łączność z wyższym szczeblem, oraz zostanie wyposażony w dodatkowe sensory radiolokacyjne (Xenta-M) do wykrywania zagrożeń powietrznych oraz system rozpoznawania swój-obcy. Ponadto, na wyposażeniu plutonu wsparcia będą także warsztaty radiolokacyjne, artyleryjskie, cysterny, pojazdy transportowe i rozpoznawcze, dostarczone przez spółki polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Przeciwlotnicze zestawy SAN będą stanowiły uzupełnienie budowanego wielowarstwowego, zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej o skalowalne zdolności kinetycznego i niekinetycznego zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych w skład którego wchodzą: program Wisła z amerykańskimi systemami średniego zasięgu Patriot, program Narew oparty na brytyjskich pociskach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu (ok. 20 km) z rodziny CAMM, oraz program tzw. bardzo krótkiego zasięgu Pilica i Pilica+, oparty o polskie działka przeciwlotnicze, rakiety Grom i Piorun, a w przyszłości także pociski CAMM.

Premier Donald Tusk podkreślił, że podpisanie umowy na nowy system antydronowy San dla polskiego wojska to historyczny moment i przełom w budowie efektywnej obrony powietrznej oraz obrony wschodniej granicy Polski, UE i NATO.

"Mamy do czynienia z absolutnym przełomem, jeśli chodzi o efektywną, skuteczną obronę polskiej, europejskiej, NATO-wskiej granicy wschodniej, i to w tym najbardziej wrażliwym elemencie, jakim jest obrona powietrzna, przede wszystkim obrona przed nowoczesnymi technikami agresji" - powiedział premier podczas uroczystości podpisania umowy na antydronowy system San.

Wskazał, że dla Polski bardzo ważne jest, aby Tarcza Wschód skutecznie broniła także polskie niebo. Zwrócił też uwagę, że w wyniku umowy zostanie powołane konsorcjum, w którym uczestniczy norweska firma Kongsberg.

"Nie tylko doceniamy w ten sposób niezwykłe kompetencje naszych norweskich partnerów, ale jest to także elementem nowej architektury bezpieczeństwa, jaką Polska zainicjowała niespełna dwa lata temu koncentrując swoje wysiłki w zapewnieniu koordynacji pomiędzy państwami, które dźwigają na sobie bezpośrednią odpowiedzialność za bezpieczeństwo na granicy z Rosją i Białorusią. Dlatego tak bardzo pielęgnujemy te relacje, jakie powstały między państwami bałtyckimi, skandynawskimi i Polską" - powiedział Tusk 

Premier Donald Tusk poinformował, że w piątek w Zagrzebiu będzie rozmawiał europejskimi przywódcami o „europejskim wymiarze” programu Tarczy Wschód i programu antydronowego San. W stolicy Chorwacji rozpocznie się w piątek dwudniowe spotkanie liderów Europejskiej Partii Ludowej. W Zagrzebiu rozmawiał z premierami: Chorwacji, Grecji, Portugalii, Łotwy, a także z kanclerzem Niemiec i szefami instytucji europejskich o „europejskim wymiarze Tarczy Wschód i programu San”.

"Bo z całą mocą będę jeszcze raz podkreślał, że to zadanie, to kluczowe dla bezpieczeństwa Polski i Europy zadanie, jakim jest zabezpieczenie wschodniej granicy, jest obowiązkiem całej Europy i całego NATO" – podkreślił premier.

System San jest bezprecedensowy, w Europie nie ma drugiego takiego przykładu systemu obrony przede wszystkim antydronowej - mówił premier Donald Tusk. To też sposób, by zdecydowanie bardziej efektywnie, taniej i mądrzej reagować na różnego typu agresję w powietrzu - dodał.

"Tworzymy dzisiaj ten bezprecedensowy system jako najnowocześniejszy. Nie ma takiego drugiego przykładu dzisiaj w Europie, jakim będzie ten zintegrowany, inteligentny system obrony przede wszystkim przeciwdronowej" - powiedział premier.

 Przypomniał wydarzenia z jesieni ubiegłego roku, kiedy rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną. "Te pierwsze doświadczenia z agresją dronową pokazały, jak nieadekwatne są środki typu myśliwiec, rakieta po to, żeby zestrzelić dron" - zaznaczył Tusk. System San - podkreślił szef rządu - to metoda, aby „w sposób zdecydowanie bardziej efektywny, tańszy, mądrzejszy reagować na różnego typu agresję w powietrzu”.

"Jestem usatysfakcjonowany, że wspólnie z naszymi norweskimi przyjaciółmi będziemy angażować w to przede wszystkim polskie firmy. Liderem całego przedsięwzięcia jest Polska Grupa Zbrojeniowa" - zaznaczył zarazem premier.

Zapewnił też, że udział podmiotów zagranicznych w budowaniu systemu San jest ograniczony i „wymuszony” tylko w sprawach, w których polski przemysł jeszcze nie jest w stanie sam sobie poradzić. Podkreślił, że kluczowe jest, by wydatkowane na system pieniądze pracowały na rzecz „polskiej obrony, gospodarki, firm i naszej myśli technicznej”. Szef rządu oświadczył, że dzięki realizacji programu San, Polska granica wschodnia z Rosją i Białorusią, zarówno na lądzie jak i w powietrzu - będzie najlepiej strzeżoną granicą w Europie.

Jak poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, program wpisuje się w nową koncepcję bezpieczeństwa basenu Morza Bałtyckiego i jest odpowiedzią na najpoważniejsze wyzwania geostrategiczne na północnej flance NATO. Kosiniak-Kamysz podkreślił podczas uroczystości, że San to „cały system naczyń połączonych, efektorów, sensorów”, oddziałujący na zagrożenia lotnicze – zarówno ze strony np. śmigłowców, jak i – przede wszystkim - ze strony bezzałogowych statków powietrznych.

Szef MON dodał, że podczas rozmów z najważniejszymi dowódcami państw sojuszniczych w niemieckim Ramstein zauważył zainteresowanie polskim sprzętem. "Zainteresowanie - (...) mogę to z pewnością powiedzieć - będzie ze strony wielu państw" - stwierdził. Kosiniak-Kamysz powiedział też, że Polska szybciej była w stanie osiągnąć poziom wydatków na zbrojenia do 5 proc. PKB niż inne kraje i według niego podobnie będzie z produkcją systemów antydronowych, spełniając obietnicę, by 50 proc. wydatków na sprzęt wojskowy zostało w polskim przemyśle obronnym.

"Zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego przez program San będą wielokrotnie większe poprzez to, że nie jeden sprzęt, ale suma oddziaływania, cały system, wiele baterii, cała filozofia będzie naszym produktem eksportowym" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

"To wszystko sprawia, że będziemy oddziaływać w niezwykły sposób na zagrożenia, które idą ze wschodu" – zaznaczył.

"Państwo działa z wyprzedzeniem, budując bezpieczeństwo nie tylko naszego kraju, ale całej Europy i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Konsekwentnie budujemy system SAN, opierając decyzje na szerokich testach poligonowych i analizach doświadczeń z wojny w Ukrainie. Dzięki temu Polska wdraża nowoczesny, wielowarstwowy system antydronowy, który daje realną ochronę przestrzeni powietrznej i kluczowych obiektów państwa. Program od początku projektowany jest jako system narodowy, z dużym udziałem polskiego przemysłu w obszarze sensorów, dowodzenia, integracji i walki radioelektronicznej" – podkreśla wicepremier.

"Dziś z dumą i w poczuciu wielkiej odpowiedzialności stajemy w jednym szeregu z MON, Agencją Uzbrojenia, Wojskiem Polskim i naszymi partnerami – PGZ i Kongsberg Defence & Airspace. I meldujemy pełną gotowość do wspólnej budowy nowoczesnej tarczy antydronowej dla Polski.  Technologie naszej firmy dotychczas sprawdzone na wielu polach realnie wzmocnią bezpieczeństwo naszego kraju. To przykład, że nowoczesna obronność może powstawać w Polsce" – mówi dr Maciej Klemm, prezes zarządu i współzałożyciel Advanced Protection Systems, gdyńskiej firmy, która jest kluczowym podwykonawcą w programie SAN.

Dr Radosław Piesiewicz, dyrektor generalny i współzałożyciel APS powiedział:

"Największym wyzwaniem w tak krótkim czasie jest skoordynowanie pracy wielu podsystemów oraz zintegrowanie ich w jeden skutecznie działający i w pełni operacyjny system oraz wdrożenie i wykonanie dostaw znacznej ilości technologii w określonym czasie. Jesteśmy w pełnej gotowości i z determinacją przestępujemy do optymalnego wypełnienia naszych zobowiązań. To znacznie więcej niż kontrakt biznesowy, to szczególna misja dla bezpieczeństwa i obronności naszego kraju. Dziękujemy MON, Agencji Uzbrojenia i naszym partnerom za zaufanie"

Jak podkreślił dr Maciej Klemm:

"Od początku przyświecał nam główny cel budowy potencjału polskich zaawansowanych technologii o charakterze dual-use, aby móc w przyszłości przysłużyć się polskim Siłom Zbrojnym i bezpieczeństwu naszego kraju. Dziś otwieramy nowy strategiczny rozdział w naszej działalności"

Międzynarodowa współpraca antydronowa

Program San stanowi bezpośrednią odpowiedź na ewoluujące zagrożenia na współczesnym polu walki. Polska buduje najnowocześniejszą w Europie zaporę antydronową, we współpracy z krajowym przemysłem i partnerami z Norwegii. Ma ona stać się kluczowym elementem ochrony wschodniej granicy przed bezzałogowcami np. klasy Geran i mniejszymi dronami kamikadze.

Za realizację tego projektu odpowiada konsorcjum, którego liderem jest Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. Koordynuje ona całość prac i integrację systemów, głównie w oparciu o potencjał spółki PIT-RADWAR w której zakładzie w Kobyłce odbywa się uroczystość podpisania umowy. Kluczowe technologie rakietowe i system artyleryjski dostarczy norweski Kongsberg Defence & Aerospace, natomiast zaawansowane sensory detekcji dronów i niekinetyczne środki ich obezwładniania zapewnia polska firma Advanced Protection Systems S.A., pełniąca rolę strategicznego podwykonawcy.

Antydronowy szwajcarski scyzoryk?

System SAN został zaprojektowany jako inteligentna, wielowarstwowa sieć. Jego podstawową jednostką organizacyjną będzie moduł bateryjny, w którego skład wejdą trzy plutony ogniowe oraz pluton wsparcia. Każdy z trzech plutonów posiada pełną autonomię operacyjną, co oznacza zdolność do samodzielnego wykrywania, śledzenia i identyfikacji oraz eliminacji celów powietrznych. Są one również zdolne do współdziałania w ramach szerszej sieci obrony powietrznej.

Unikalność i wysoka skuteczność systemu San ma wynikać z zastosowania systemu wieloefektorowego, czyli wielu środków eliminacji zagrożeń. Pozwoli to na skalowalne i ekonomicznie uzasadnione zwalczanie zagrożeń, jakie stanowią bezzałogowe środki napadu powietrznego.

Do dyspozycji dowódców oddane zostaną armaty automatyczne kalibru 30 mm (lub 35 mm) wykorzystujące amunicję programowalną, niskokosztowe rakiety naprowadzane laserowo typu APKWS (ang. Advanced Precision Kill Weapon System) oraz przeciwlotnicze drony-kamikadze przeznaczone do niszczenia wrogich BSP z dużego dystansu. Całość uzupełniają efektory niekinetyczne, które pozwalają na obezwładnianie bezzałogowców z wykorzystaniem środków walki radioelektronicznej.

Kluczem do skutecznego użycia tego zestawu „narzędzi” będzie zaawansowany system zarządzania, działający dzięki ciągłemu napływowi danych z sensorów radarowych, pasywnych czujników radiowych oraz optoelektronicznych. Mogą one w przyszłości zostać uzupełnione o koleje elementy oraz korzystać z danych systemów wyższego szczebla. Docelowo San ma posiadać pełny obraz sytuacji w przestrzeni powietrznej.

Ogromne środki, ekspresowe tempo

Harmonogram wdrażania systemu jest wyjątkowo napięty. Pierwsze baterie mają trafić na wyposażenie jednostek jeszcze w tym roku, a zakończenie dostaw kilkunastu zaplanowanych jednostek przewidziano na 2027 rok. Stąd decyzja oparcia Programu San de facto o istniejące obecnie rozwiązania, które mają zostać połączone w jeden, współdziałający płynnie system.

Ze względu na doświadczenie w zakresie systemów obrony powietrznej, ze strony Agencji Uzbrojenia pieczę nad tym programem, którego wartość, przypomnijmy, to około 15 mld złotych, trzyma gen. bryg. Michał Marciniak, pełnomocnik MON ds. budowy zintegrowanej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Program San stanie się kluczowym filarem m.in Tarczy Wschód, zabezpieczając granicę przed masowym użyciem dronów i stanowiąc istotne uzupełnienie zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej kraju.

Nie należy też zapominać o potencjale eksportowym tego rozwiązania. Sprawdzony i tan zaawansowany system antydronowy z pewnością wzbudzi duże zainteresowanie wielu klientów zagranicznych. Zagrożenie bezzałogowcami wygenerowało na tym rynku ogromny popyt. Co więcej, będąc projektem międzynarodowym, realizowanym przez firmy polskie i norweskie, Program San wpisuje się w wymagania programów Unii Europejskiej takich jak SAFE (ang. Security Action for Europe) z którego pochodzi jego finansowanie. To również będzie w najbliższych latach dużym atutem.

Systemy antydronowe APS - Fundamenty Bezpieczeństwa 25/26
Sonda
Czy polska armia powinna inwestować w systemy antydronowe?
Portal Obronny SE Google News