- Polska wzmacnia swoją obronność, inwestując 15 mld zł w najnowocześniejszy system antydronowy SAN.
- W uroczystości podpisania umowy weźmie udział premier DOnald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
- System SAN, opracowany we współpracy z Norweską firmą, ma chronić wschodnią granicę przed bezzałogowcami.
- Wykorzystując innowacyjne technologie i finansowanie z UE, Polska staje się liderem w obronie antydronowej.
- Dowiedz się, jak ten "szwajcarski scyzoryk" obrony powietrznej zmieni bezpieczeństwo kraju!
Międzynarodowa współpraca antydronowa
Za realizację tego projektu odpowiada konsorcjum, którego liderem jest Polska Grupa Zbrojeniowa S.A.. Koordynuje ona całość prac i integrację systemów, głównie w oparciu o potencjał spółki PIT-RADWAR w której zakładzie w Kobyłce odbywa się uroczystość podpisania umowy. Kluczowe technologie rakietowe i system artyleryjski dostarczy norweski Kongsberg Defence & Aerospace, natomiast zaawansowane sensory detekcji dronów i niekinetyczne środki ich obezwładniania zapewnia polska firma Advanced Protection Systems S.A., pełniąca rolę strategicznego podwykonawcy.
Antydronowy szwajcarski scyzoryk?
System SAN został zaprojektowany jako inteligentna, wielowarstwowa sieć. Jego podstawową jednostką organizacyjną będzie moduł bateryjny, w którego skład wejdą trzy plutony ogniowe oraz pluton wsparcia. Każdy z trzech plutonów posiada pełną autonomię operacyjną, co oznacza zdolność do samodzielnego wykrywania, śledzenia i identyfikacji oraz eliminacji celów powietrznych. Są one również zdolne do współdziałania w ramach szerszej sieci obrony powietrznej.
Unikalność i wysoka skuteczność systemu San ma wynikać z zastosowania systemu wieloefektorowego, czyli wielu środków eliminacji zagrożeń. Pozwoli to na skalowalne i ekonomicznie uzasadnione zwalczanie zagrożeń, jakie stanowią bezzałogowe środki napadu powietrznego.
Do dyspozycji dowódców oddane zostaną armaty automatyczne kalibru 30 mm (lub 35 mm) wykorzystujące amunicję programowalną, niskokosztowe rakiety naprowadzane laserowo typu APKWS (ang. Advanced Precision Kill Weapon System) oraz przeciwlotnicze drony-kamikadze przeznaczone do niszczenia wrogich BSP z dużego dystansu. Całość uzupełniają efektory niekinetyczne, które pozwalają na obezwładnianie bezzałogowców z wykorzystaniem środków walki radioelektronicznej.
Kluczem do skutecznego użycia tego zestawu „narzędzi” będzie zaawansowany system zarządzania, działający dzięki ciągłemu napływowi danych z sensorów radarowych, pasywnych czujników radiowych oraz optoelektronicznych. Mogą one w przyszłości zostać uzupełnione o koleje elementy oraz korzystać z danych systemów wyższego szczebla. Docelowo San ma posiadać pełny obraz sytuacji w przestrzeni powietrznej.
Ogromne środki, ekspresowe tempo
Harmonogram wdrażania systemu jest wyjątkowo napięty. Pierwsze baterie mają trafić na wyposażenie jednostek jeszcze w tym roku, a zakończenie dostaw kilkunastu zaplanowanych jednostek przewidziano na 2027 rok. Stąd decyzja oparcia Programu San de facto o istniejące obecnie rozwiązania, które mają zostać połączone w jeden, współdziałający płynnie system.
Ze względu na doświadczenie w zakresie systemów obrony powietrznej, ze strony Agencji Uzbrojenia pieczę nad tym programem, którego wartość, przypomnijmy, to około 15 mld złotych, trzyma gen. bryg. Michał Marciniak, pełnomocnik MON ds. budowy zintegrowanej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.
Program San stanie się kluczowym filarem m.in Tarczy Wschód, zabezpieczając granicę przed masowym użyciem dronów i stanowiąc istotne uzupełnienie zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej kraju.
Nie należy też zapominać o potencjale eksportowym tego rozwiązania. Sprawdzony i tan zaawansowany system antydronowy z pewnością wzbudzi duże zainteresowanie wielu klientów zagranicznych. Zagrożenie bezzałogowcami wygenerowało na tym rynku ogromny popyt. Co więcej, będąc projektem międzynarodowym, realizowanym przez firmy polskie i norweskie, Program San wpisuje się w wymagania programów Unii Europejskiej takich jak SAFE(ang. Security Action for Europe) z którego pochodzi jego finansowanie. To również będzie w najbliższych latach dużym atutem.