Spis treści
Ormuz i współczesne znaczenie broni minowej
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Oceanem Indyjskim i pozostaje jednym z najważniejszych "wąskich gardeł" globalnego systemu energetycznego, przez który przechodzi istotna część eksportu ropy i LNG. Irański system sił morskich – regularna marynarka MWIRI oraz morski komponent Korpusu Strażników Rewolucji MWKSR – tworzy asymetryczny model projekcji siły, w którym miny morskie są jednym z kluczowych narzędzi podnoszenia ryzyka dla żeglugi w rejonie Ormuzu. W doktrynie Teheranu minowanie, realne lub sugerowane, uzupełnia działania rojów szybkich kutrów, systemów rakietowych oraz dronów, co ma utrudnić operowanie flot zachodnich i dać Iranowi możliwość eskalacji kryzysu bez wchodzenia w otwartą konfrontację.
Podobną logikę widać na Morzu Czarnym, gdzie Rosja – po 2022 roku – wykorzystuje miny morskie jako instrument zakłócania eksportu zboża z Ukrainy i wywierania presji na państwa NATO – część min dryfuje w kierunku akwenów rumuńskich, bułgarskich i tureckich, zmuszając tamtejsze floty do ciągłych operacji przeciwminowych. Przypadki neutralizacji min przez rumuńskie i tureckie jednostki, a także inicjatywy takie jak trójstronny Task Force MCM Black Sea, pokazują, że działania minowe jednego aktora szybko przeradzają się w regionalny problem bezpieczeństwa morskiego.
Krótka historia działań minowych – od blokady po „szarą strefę”
Miny morskie na masową skalę pojawiły się już w I wojnie światowej, kiedy zagród minowych używano do blokowania portów i ograniczania swobody działania floty przeciwnika, a ich skuteczność była związana bardziej z zakłóceniem żeglugi niż spektakularnymi zatopieniami. W II wojnie światowej miny stały się integralnym elementem operacji na Bałtyku i Morzu Północnym, wykorzystywanym zarówno ofensywnie (minowanie podejść do portów), jak i defensywnie (ochrona własnych baz i linii komunikacyjnych), przy czym ich „dziedzictwo” odczuwalne jest do dziś w postaci niewybuchów na dnach akwenów europejskich.
W XXI wieku rola min ewoluuje w kierunku narzędzia działań w szarej strefie – Rosja stosuje mieszankę klasycznych min kotwicznych, min dennnych i improwizowanych środków wybuchowych na Morzu Czarnym, przy jednoczesnej kampanii informacyjnej próbującej przypisać odpowiedzialność stronie ukraińskiej. Ukraina z kolei używała środków minowych i przeszkód podwodnych do utrudnienia ewentualnego desantu rosyjskiego na swoim wybrzeżu i do ochrony kluczowych portów, co miało znaczenie dla zablokowania scenariusza pełnej dominacji Floty Czarnomorskiej u wybrzeży ukraińskich. Przykłady z Morza Czarnego pokazują, że nawet relatywnie ograniczone liczbowo działania minowe potrafią wymusić długotrwałe, kosztowne operacje przeciwminowe całych koalicji państw – co wprost przekłada się na rolę, jaką w takich scenariuszach mogą odgrywać wyspecjalizowane siły MCM państw średnich, takich jak Polska.
Doktryna NATO MCM i miejsce Polski
Doktryna NATO w obszarze walki minowej rozróżnia działania minowe (ang. mine warfare) – ofensywne i defensywne stawianie min – oraz działania przeciwminowe (ang. mine countermeasures, MCM), obejmujące poszukiwanie, klasyfikację, identyfikację i niszczenie min lub improwizowanych ładunków podwodnych. W praktyce Sojuszu kluczowe znaczenie mają stałe zespoły MCM (SNMCMG), zdolne do szybkiego wejścia na zagrożony akwen, utrzymania tam obecności i stopniowego odtwarzania bezpieczeństwa żeglugi, a także zadania po‑konfliktowego oczyszczania mórz. Rosyjskie minowanie akwenów w pobliżu portów ukraińskich i na szlakach do Bosforu wywołało w NATO dyskusję o konieczności długofalowego programu rozminowania Morza Czarnego, analogicznego do powojennych operacji oczyszczania Bałtyku i Morza Północnego.
Polska Marynarka Wojenna, choć działa głównie na Bałtyku, jest od lat włączona w sojuszniczy system walki minowej jako dostawca niszczycieli min i okrętu dowodzenia dla Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej NATO (SNMCMG1). ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” pełnił w przeszłości rolę okrętu dowodzenia tego zespołu, ze sztabem koalicyjnym na pokładzie i operacjami niszczenia materiałów wybuchowych na Morzu Bałtyckim, Północnym, Norweskim, Śródziemnym i Atlantyckim, co potwierdziło zdolność polskich załóg do długotrwałych operacji przeciwminowych z dala od kraju. Na tę tradycję nakłada się obecna rotacja, w ramach której kmdr por. Kacper Sterne stanął na czele SNMCMG1 podczas uroczystości w Rydze, obejmując zespół, który w najbliższych miesiącach będzie monitorował kluczowe dla żeglugi szlaki północnej Europy, szkolił się i brał udział w operacjach usuwania min z czasów obu wojen światowych.
Obecnie, w trakcie ćwiczenia pk. "MCMBaltic" łącznie 17 okrętów z 9 państw sojuszniczych i partnerskich prowadzi na akwenach Niemiec i Szwecji pełne spektrum działań przeciwminowych, od użycia pojazdów podwodnych po zadania zespołów nurków minerów, co dobrze oddaje realny charakter współczesnych operacji MCM.
Polecany artykuł:
Polskie siły minowe i przeciwminowe – struktura i możliwości
Struktura Marynarki Wojennej zapewnia pełny "cykl" działań minowych – od stawiania zagród minowych po ich wykrywanie i likwidację. 2. Dywizjon Okrętów Transportowo‑Minowych w Świnoujściu (należący do struktur 8. Flotylli Obrony Wybrzeża) eksploatuje okręty proj. 767 typu Lublin (OORP "Lublin", "Gniezno", "Kraków", "Poznań", "Toruń") oraz kutry transportowe, przeznaczone do transportu, desantu i stawiania min w czasie konfliktu. Tego typu jednostki pozwalają tworzyć zorganizowane pola minowe na podejściach do polskich portów lub – w ramach operacji sojuszniczych – na wybranych odcinkach szlaków podejściowych, zgodnie z planami obrony kolektywnej.
Główny ciężar działań przeciwminowych spoczywa na 12. "Wolińskim" Dywizjonie Trałowców i 13. Dywizjonie Trałowców. Ten pierwszy dysponuje dwunastoma trałowcami brzegowymi proj. 207P, przeznaczonymi do utrzymania bezpieczeństwa torów podejściowych i akwenów przybrzeżnych, natomiast 13. Dywizjon Trałowców łączy pięć trałowców proj. 207M, trzy nowoczesne niszczyciele min typu Kormoran oraz grupę nurków-minerów, co daje szerokie spektrum środków – od klasycznego trałowania po precyzyjne niszczenie pojedynczych obiektów. Rozwój serii Kormoran, wyposażonej w zaawansowane sonary, pojazdy AUV/ROV i ładunki niszczące, zbliża polskie zdolności MCM do standardów flot sojuszniczych.
Ważnym elementem całego systemu jest także komponent szkoleniowy i rozpoznawczy: Ośrodek Szkolenia Nurków i Płetwonurków Wojska Polskiego w Gdyni przygotowuje specjalistów do działań EOD/MCM, a Biuro Hydrograficzne MW oraz Dywizjon Zabezpieczenia Hydrograficznego MW zapewniają dane niezbędne do planowania operacji minowych i przeciwminowych. Doświadczenia z prowadzenia przez polskie jednostki działań w ramach SNMCMG1, podczas których zneutralizowano dziesiątki obiektów wybuchowych o łącznej masie ponad 12 ton, pokazują, że polski system nie ogranicza się do szkolenia „na Bałtyk”, lecz realnie funkcjonuje w środowisku międzynarodowym.