Heinrich Trettner. Niemiecki generał, który planował zniszczyć własny kraj

2026-05-02 12:00

W 1951 r. na terenie Republiki Federalnej Niemiec, tuż przy granicy z komunistyczną Niemiecką Republiką Demokratyczną zaczęto budować tajne konstrukcje. Przypominały studzienki i rurociągi kanalizacyjne. Ale był to nowy, promieniotwórczy system obrony – pas min atomowych, które należało wysadzić, aby zatrzymać wojska Układu Warszawskiego atakujące Europę Zachodnią. Pomysłodawcą zapory był zachodnioniemiecki generał Heinrich Trettner. Gdyby doszło do wojny Układu Warszawskiego z NATO, generał chciał zamienić sporą część swojego kraju w wielki, skażony pas ziemi spalonej.

  • Pomysłodawcą systemu był hitlerowski generał, który objął wysokie stanowisko w NATO.
  • W czasie wojny atomowy Pas Trettnera miał zatrzymać wojska Układu Warszawskiego.
  • Plan zakładał, że miny jądrowe zniszczą kluczowe obiekty na terenie Niemiec Zachodnich.
  •  System udoskonalano aż do czasu upadku Muru Berlińskiego.

Heinrich Trettner urodził się 19 września 1907 r. Był synem pruskiego oficera. Po maturze zdanej w 1925 r. wstąpił do wojska. Najpierw służył w kawalerii, a w 1932 r. przeniósł się do lotnictwa. W czasie wojny domowej w Hiszpanii, od listopada 1936 r. do stycznia 1938 r., był dowódcą eskadry bombowców w owianym straszną sławą, niemieckim Legionie Condor. Zrzucał bomby na hiszpańskie miasta Durango i Guernica.

Hitlerowski generał w NATO

W maju 1940 r. Trettner odpowiadał za przygotowanie planów bombardowania holenderskiego Rotterdamu. Za to Adolf Hitler odznaczył go Krzyżem Żelaznym. W maju 1941 r. brał udział w bitwie powietrznej o Kretę.

Po lądowaniu Aliantów we Włoszech, jednostka Trettnera walczyła z Amerykanami. We wrześniu 1944 r., za walki o Rzym, otrzymał kolejne wysokie wyróżnienie: symbol męstwa - Liście Dębu nakładane na Krzyż Żelazny.

W maju 1945 r. trafił do niewoli amerykańskiej. Trzy lata spędził w obozie jenieckim.

W powojennych Niemczech Zachodnich studiował prawo i ekonomię. W 1956 r., ponownie zaciągnął się do wojska. Armia pozwoliła mu zachować stopień nadany przez Hitlera. Był więc generałem brygady. Awansował w strukturach międzynarodowych. Dlatego do 1959 r. został szefem logistyki przy SHAPE, czyli głównej kwaterze NATO w Europie.

W 1960 r. wrócił do Bundeswehry. W styczniu 1964 r. objął stanowisko Generalnego Inspektora Bundeswehry. W sierpniu 1969 r. odszedł do rezerwy. Zmarł 18 września 2006 r. Był wtedy ostatnim generałem, któremu nominację wręczał Adolf Hitler.

Atomowy Pas Trettnera

W 1951 r. saperzy z jednostek US Army stacjonujących w Republice Federalnej Niemiec zaczęli budować dziwne konstrukcje. Ponieważ zachowywano przy tym maksimum tajemnicy, a budowle powstawały niedaleko granicy z Niemiecką Republiką Demokratyczną, więc niektórzy uważali, że to nowy system bunkrów.

Dziwne to były obiekty. Część z nich bardziej przypominała studzienki i ciągi kanalizacyjne, niż stanowiska obrony. W niektóre z nich ledwo wciskał się dorosły człowiek. Zaledwie garstka wtajemniczonych wiedziała, że to nowy system obrony. Studnie miały służyć jako miejsca ukrycia nieznanej wcześniej broni NATO – min atomowych.

W 1957 r. budowę przejęły niemieckie wojska obrony terytorialnej. Wielkim zwolennikiem śmiercionośnych min stał się gen. Trettner.

Gdyby doszło do wojny Układu Warszawskiego z NATO, generał chciał zamienić swój kraj w wielki, radioaktywnie skażony pas ziemi spalonej.

W grudniu 1964 r., już jako szef Bundeswehry, na sesji Rady Ministrów NATO, Trettner przekonywał do rozbudowy pasa umocnień atomowych. Jego pomysł podchwyciły najważniejsze państwa Paktu. Od tego momentu koncepcję generała oficjalnie nazywano „Planem Trettnera”.

Miny do niszczenia najważniejszych obiektów

Niemiec twórczo rozwinął amerykańską koncepcję obrony przy pomocy min jądrowych. Amerykanie zakładali, że wystarczy zaminować pogranicze NRD i RFN. Ukryte po stronie zachodnioniemieckiej, niewielkie ładunki jądrowe miały niszczyć węzły drogowe, kolejowe, mosty, wiadukty, skazić przełęcze górskie. 5 do 10 km od pierwszego pasa miała powstać druga linia zapór. Ale już o większej mocy. Miały one na stałe zatrzymać atakujących. Pomiędzy pasami zaplanowano, ciągnące się kilometrami, konwencjonalne pola minowe.

Według Trettnera, to nie wystarczyłoby do zatrzymania wojsk Układu Warszawskiego. Generał uważał, że miny atomowe należy montować nie tylko przy granicy, ale na całym terytorium RFN. Chciał, aby ukryto je praktycznie we wszystkich najważniejszych węzłach komunikacyjnych. Ze względu na to, że takich ładunków nie było za dużo, do niszczenia wybierano odcinki najtrudniejsze do obejścia. Czyli tunele, największe mosty, tamy, a także ważne stacje pomp czy rurociągi. Odpowiednio odpalane miny miały kanalizować ruch wojsk przeciwnika i ułatwiać jego zniszczenie przez bomby atomowe przenoszone przez samoloty, rakiety czy artylerię strzelającą pociskami jądrowymi.

- W RFN w czasie budowy każdego nowego mostu, dużego jazu, śluzy czy skrzyżowania autostrad, projektowano i wykonywano komory na miny i kanały kablowe do sterowania wybuchami – w 2006 r. wyjaśniał płk dr hab. Bronisław Pawłowski.

Pułkownik był wykładowcą Akademii Sztabu Generalnego w Warszawie, który przez kilkanaście lat zajmował się „Pasem Trettnera”. W 1987 r. ASG obronił tajną pracę habilitacyjną o skomplikowanym tytule „Wykorzystanie min jądrowych w armiach głównych państw NATO oraz ich wpływ na prowadzenie działań bojowych przez wojska własne”.

Polecany artykuł:

Bomba jądrowa na raka

System udoskonalany do upadku Muru Berlińskiego

Pas atomowych pułapek ciągnął się od Morza Bałtyckiego do granicy z Austrią. Miał 650 km długości. Rozciągał się do 100 km od granicy z Niemcami Wschodnimi.

Stratedzy Układu Warszawskiego bardzo poważnie podchodzili do Pasa Trettnera. W tajnym dokumencie, jakim był Rozkaz Ministra Obrony Narodowej do szkolenia Sił Zbrojnych PRL w 1987 r. minister obrony, gen. Florian Siwicki nakazywał:

„Należy skuteczniej szkolić oddziały z prowadzenia rozpoznania i niszczenia min jądrowych”.

W raportach polskiego wywiadu można przeczytać:

„Na koniec 1983 r., w sumie w RFN planowano zaminować 276 mostów i wiaduktów, 1131 odcinków dróg, 45 odcinków autostrad, dziewięć śluz i zapór, sześć przepraw na rzekach i 63 inne obiekty. W głębi RFN węzły umieszczone były głównie w zaporach wodnych, mostach, węzłach komunikacyjnych, śluzach i tunelach”.

- Praktycznie do upadku Muru Berlińskiego pas był udoskonalany i rozbudowywany - przekonywał Bronisław Pawłowski.

Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki