Tak Niemcy przekształcali dawne polskie koszary w KL Auschwitz

2026-05-01 15:15

Oświęcim, po klęsce wrześniowej, został przyłączony do III Rzeszy. Już jesienią 1939 r. inspektor Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa we Wrocławiu SS-Oberführer Apard Wigand wystąpił z wnioskiem do przełożonych o utworzenie w dzielnicy Auschwitz obozu przejściowego dla Polaków. Chodziło o rozładowanie przepełnionych więzień na Górnym Śląsku i w Generalnym Gubernatorstwie. Wigand uważał, że można stworzyć obóz w oparciu o infrastrukturę d. koszar Wojska Polskiego, wykorzystywanych w 1939 r. do przetrzymywania jeńców. Urzędnik SS widział w tej lokalizacji, w widłach Wisły i Soły, doskonałe miejsce pod rozbudowę obozu, w izolacji od tzw. świata zewnętrznego. Z tej koncepcji, rozwiniętej wiosną 1940 r., zrodził się Konzentrationslager Auschwitz…

• Dlaczego SS wybrało d. koszary jako lokalizację dla obozu koncentracyjnego?

• Ile reichsmarek zysku dziennie generował dla SS jeden więzień?

• Co łączy Biblię z napisem nad bramą Auschwitz?

W d. koszarach Wehrmacht urządził obóz przejściowy dla jeńców

Ani w 1939, ani w 1940 r. SS nie planowało utworzenia obozu zagłady. To nie był jeszcze czas „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Obozy koncentracyjne w niemieckiej polityce stanowiły element tyleż polityczny, co ekonomiczny. Izolowano w nich wszystkich, których uznano za działających przeciwko III Rzeszy, a model ich fizycznej eliminacji poprzez pracę i chroniczne niedożywienie uznano za optymalny.

Masowe wykorzystanie darmowej pracy więźniów przysparzało SS dochodów. Szacuje się, że dzienny koszt utrzymania więźnia wynosił ok. 1,2–1,4 RM (reichsmarki), a zysk z pracy wykonywanej na rzecz zewnętrznych podmiotów sięgał do 6 RM dziennie. Wycieńczeni pracą (chorobą i głodem) więźniowie umierali i sukcesywnie byli zastępowani nowymi niewolnikami.

Na tej zasadzie funkcjonowały obozy koncentracyjne, którymi zawiadywał Inspektorat Obozów Koncentracyjnych (IKL). W 1939 r. nadzorował on obozy (macierzyste i filialne) w:

• Dachau (powstał w 1933 r.),

• Sachsenhausen (1936), B

• Buchenwaldzie(1937),

• Flossenbürg (1938),

• Mauthausen (1938),

• Ravensbrück (1939 – obóz dla kobiet),

• Neuengamme (1938) i

• Stutthofie (uruchomiony we wrześniu 1939 r.).

Ten ostatni KL zbudowano specjalnie dla Polaków. Trzeba jednak pamiętać, że przed II wojną światową Sztutowo (Stutthof) przynależało do Wolnego Miasta Gdańsk, wcielonego po 1 września do III Rzeszy. Pierwszym obozem położonym na terytorium Polski w granicach sprzed 1 września miał być KL Auschwitz.

Niemcy (nie używam określenia „naziści”, bo od 1933 do 1945 r. w Niemczech tylko tacy sprawowali władzę) mieli na oku kilka miejsc, w których można byłoby postawić tzw. obóz przejściowy. Najlepiej w tym rozeznaniu (jeszcze do niego wrócę) wypadł Auschwitz ze swoimi koszarami po Wojsku Polskim. Co ciekawe: nazwę miasta zniemczono, ale nazwy dzielnicy koszarowej – już nie.

W (na) Zasolu, za II RP, stacjonowali artylerzyści w murowanych budynkach. Do tego dochodziły drewniane baraki sąsiedzkiego osiedla mieszkaniowego. Do czasu przejęcia eks-koszar przez SS funkcjonował tam przejściowy obóz jeniecki prowadzony przez Wehrmacht. Zatem obiekt był już więc znacząco przygotowany do transformacji w obóz koncentracyjny.

Musimy pamiętać o bohaterach | Garda
Portal Obronny SE Google News

Wstępnie zakładano, że na Zasolu SS utworzy kolejny obóz przejściowy

Jednak w styczniu 1940 r. wizytująca go komisja IKL miała orzec (tak stwierdził późniejszy komendant KL Auschwitz-Birkenau Rudolf Höss), że oświęcimskie koszary nie specjalnie nadają się do zaadaptowania ich „pod obóz koncentracyjny”. Innego zdania był Urząd Wyższego Dowódcy SS i Policji Süd-Ost z siedzibą we Wrocławiu, który zameldował szefowi Głównego Urzędu SS (centralnego urzędu administracyjnego SS), że „wkrótce obok Oświęcimia zostanie urządzony obóz, który pomyślany jest jako rodzaj państwowego obozu koncentracyjnego”.

W machinie administracyjnej III Rzeszy i tak decydujący głos należał do Heinricha Himmlera. Nakazał przeprowadzenie inspekcji w miejscowościach kandydujących do utworzenia w nich nowego obozu, dużego – na 10 tys. więźniów. Rozkaz wykonano.

21 lutego szef IKL SS-Brigadeführer Richard Glücks zaraportował do Himmlera, że koszary po Wojsku Polskim, zajmowane przez Wehrmacht, nadają się na obóz przejściowy. Wystarczy uzupełnić sieć urządzeń sanitarnych, nieco rozbudować i do końca wiosny obóz, już pod zarządem SS, może zacząć funkcjonować.

8 kwietnia Wehrmacht wydzierżawił SS (tak, Ordnung muss sein) dawne koszary WP. W drugiej połowie kwietnia, przez kilka dni, wizytował je Rudolf Höss, w owym czasie w randze SS-Hauptsturmführera (doszedł w hierarchii do SS-Obersturmbannführera – podpułkownika).

Reichsführer SS Himmler, zapoznawszy się z raportem Hössa, 27 kwietnia 1940 r., wydał rozkaz założenia obozu. 30 kwietnia Höss przybył już na dłużej do obozu przejętego od Wehrmachtu, by kierować przekształcaniem go w obóz koncentracyjny. 4 maja 1940 r. został mianowany komendantem KL Auschwitz.

A co stało się z jeńcami Wehrmachtu? Jednych wypuszczono na wolność, innych rozrzucono po Stalagu (dla szeregowców) i Oflagu (dla oficerów).

W półtora miesiąca przekształcono obóz jeniecki w koncentracyjny

Höss ostro wziął się do pracy. Na jego wniosek wysiedlono ok. 1,2 tys. osób mieszkających bezpośrednio w sąsiedztwie obozu. Do porządkowania terenu burmistrz Auschwitz skierował 300 Żydów. Pracowali tam przez maj i do połowy czerwca. Dodatkowo przy robotach remontowych SS zatrudniło kilkunastu polskich robotników mieszkających w pobliżu.

20 maja przybyła grupa kwatermistrzowska więźniów kryminalnych, głównie z KL Sachsenhausen. Przyjechało ich 30. Zarejestrowano ich pod numerami od 1 do 30. Wtedy jeszcze nie tatuowano ich na lewym przedramieniu. Zaczęło się to od lata 1941 r., gdy do obozu dotarły pierwsze grupy jeńców radzieckich.

Numerem 1 w KL Auschwitz był starszy obozu (Lagerältester) Bruno Brodniewicz, zwany później przez więźniów Czarnym Diabłem. W maju zaczęto budować załogę wartowniczą. Początek jej dało 15 SS-manów z kawaleryjskiego oddziału SS w Krakowie.

Pod koniec maja tzw. zewnętrzne komando (40 więźniów, głównie gimnazjalistów z Łodzi) dojechało do obozu z wagonem drutu kolczastego. Pierwsze ogrodzenie było prowizoryczne. Drut rozpięto na drewnianych słupach…

Pierwszy oficjalny transport więźniów, a potem pozostałe, miał być rozlokowany w 22 pokoszarowych budynkach, w większości parterowych. Dopiero wiosną 1941 r. dokonano rozbudowy obozu. 14 parterowych budynków podwyższono o jedną kondygnację. Wybudowano też 8 bloków piętrowych.

Ikoniczny dziś napis nad bramą główną zawisł w lipcu 1940 r. Wykonało go komando ślusarzy pod kierownictwem (kapo) Jana Liwicza (numer 1010). W tym elemencie bramy głównej więźniowie celowo odwrócili literę „B”. Taki „błąd” zrobiono tylko w KL Auschwitz. A samo hasło „Arbeit macht frei” (nie trzeba tłumaczyć) jest XIX-wieczną parafrazą cytatu z Ewangelii według św. Jana (Wahrheit macht frei – prawda czyni wolnym).

KL Auschwitz faktycznie zaczął funkcjonować 14 czerwca 1940 r. Wówczas z Tarnowa do obozu deportowano 728 więźniów. Wśród nich byli ci, których miałem honor osobiście poznać. To Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski, Kazimierz Smoleń i Marian Kołodziej. Z pierwszego transportu tarnowskiego wojnę i obozy przeżyło 325 osób. Ostatnim z nich był Włodzimierz Bujakowski. Zmarł 11 października 2020 r.

xxxx

Sonda
Byłeś/-aśkiedyś w Muzeum Auschwitz?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki