Spis treści
Forum w Stambule: priorytety Kijowa
Dowódca Marynarki Wojennej Ukrainy wiceadm. Ołeksij Nejiżpapa poinformował, że uczestniczył w piątym czarnomorskim forum morskim, które odbyło się w dniach 27–29 kwietnia 2026 roku w Stambule. W relacji oficera podkreślono, że wydarzenie poświęcono omówieniu sytuacji bezpieczeństwa w regionie Morza Czarnego oraz poszukiwaniu skutecznych sposobów przeciwdziałania zagrożeniom wynikającym z agresywnych działań Federacji Rosyjskiej.
W swoim wpisie dowódca podziękował "przyjaciołom i partnerom Ukrainy", dzięki którym w ramach Koalicji Zdolności Morskich ukraińska marynarka rozwija zdolności uderzeniowe, przeciwminowe oraz systemy bezzałogowe. Jednocześnie wyraźnie zaznaczył, że konieczne są bardziej zdecydowane działania w konfrontacji z "agresywnymi imperialnymi ambicjami Rosji" i że "długotrwałe dyskusje bez konkretnych decyzji nie przynoszą rezultatu", podczas gdy "tylko zdecydowane działania pozwalają jasno dać agresorowi do zrozumienia, że jego kroki nie pozostaną bez odpowiedzi i będzie ona wyjątkowo bolesna".
Dowódca poinformował także o szeregu spotkań dwustronnych w trakcie forum, (m.in.) z dowódcą marynarki Turcji adm. Ercümentem Tatlıoğlu, dowódcą US Navy w Europie i Afryce adm. Georgem Wikoffem, dowódcą marynarki Finlandii kadm. Tuomasem Tiilikainenem, dowódcą Morskiego Dowództwa NATO wadm. Robertem Pedre oraz dowódcą Korpusu Piechoty Morskiej USA w Europie i Afryce gen. dyw. Danielem Shipleym. W zakończeniu wpisu podziękował partnerom słowami „Dziękuję naszym partnerom. Razem jesteśmy silniejsi”, sygnalizując, że Kijów postrzega format stambulski jako ważną platformę koordynacji wsparcia morskiego.
Morze Czarne z perspektywy Turcji
Analiza Atlas Institute wskazuje, że narastająca niestabilność na Morzu Czarnym coraz bardziej podważa warunki, na jakich opiera się morski handel Turcji i jej strategiczna elastyczność. Autorzy podkreślają, że znaczenie akwenu wynika nie tylko z faktu, iż Ankara jest państwem nadbrzeżnym, lecz przede wszystkim z kontroli cieśnin Bosfor i Dardanele na mocy konwencji z Montreux, co daje Turcji instytucjonalnie utrwaloną rolę regulatora jedynego morskiego przejścia między Morzem Czarnym a Śródziemnym.
Zwracają uwagę, że Morze Czarne stanowi gęstą sieć szlaków handlowych i energetycznych, a niestabilność w regionie nie jest dla Turcji problemem zewnętrznym, lecz bezpośrednio wpływa na żeglugę, koszty ubezpieczenia oraz pole manewru dyplomatycznego. W praktyce widoczne jest to choćby w danych o ruchu morskim przez cieśninę Stambuł, gdzie w 2024 roku przeszło ponad 41 tys. jednostek, oraz w spadku łącznej pojemności brutto jednostek przechodzących przez ten korytarz po 2022 roku, co sugeruje, że wojna przełożyła się nie tylko na liczbę statków, ale i na wolumen ładunków.
Autorzy analizy podkreślają, że pierwszym i najbardziej namacalnym ryzykiem generowanym przez wojnę w regionie Morza Czarnego jest pogorszenie komercyjnych warunków, na których opiera się handel morski – od ryzyka ataków na jednostki handlowe, przez wzrost składek ubezpieczeniowych, po zakłócenia w przepływach finansowych związanych z sankcjami wobec Rosji. Wskazują również, że zależność energetyczna i gospodarcza od Moskwy zawęża tureckie pole manewru wobec zachodniego reżimu sankcyjnego, a łączne efekty zakłóceń w żegludze, presji sankcyjnej i współzależności energetycznej czynią dotychczasową strategię "balansowania" coraz trudniejszą do utrzymania.
Polecany artykuł:
Wspólne interesy Ukrainy i Turcji na czarnomorskim akwenie
Z perspektywy Kijowa forum w Stambule było okazją do wyraźnego postawienia tezy, że w relacjach z Federacją Rosyjską na Morzu Czarnym liczą się decyzje i działania, a nie kolejne rundy rozmów bez konsekwencji. Podkreślenie rozwoju zdolności uderzeniowych, przeciwminowych i bezzałogowych, przy jednoczesnym wezwaniu do bardziej zdecydowanej postawy partnerów, wpisuje się w ukraińską strategię ograniczania swobody działania rosyjskiej floty oraz zwiększania kosztów agresji także na morzu.
Analiza Atlas Institute pokazuje, że niestabilność czarnomorska coraz mocniej uderza również w Turcję jako kluczowego regulatora dostępu między Morzem Czarnym a Śródziemnym i ważny węzeł handlu morskiego. W tym sensie postulaty dowódcy ukraińskiej marynarki o odejściu od "długich dyskusji bez konkretnych decyzji" spotykają się z rosnącą świadomością Ankary, że utrzymanie stabilnego handlu morskiego i strategicznej autonomii wymaga wzmocnienia odporności morskiej oraz aktywnego zarządzania ryzykiem w regionie.
Zderzenie interesu Ukrainy – dotyczącego bezpieczeństwa żeglugi i osłabienia rosyjskiej obecności na Morzu Czarnym – z interesem Turcji, zorientowanym na zachowanie roli bezpiecznego korytarza i pośrednika między blokami, może w kolejnych miesiącach sprzyjać zacieśnieniu praktycznej współpracy w obszarze bezpieczeństwa morskiego. W ten kontekst wpisuje się także realizowany w Turcji program budowy dla Kijowa dwóch wielozadaniowych korwet rakietowych typu Ada – "Hetmana Iwana Mazepy" (F211), przewidzianego do zastąpienia samozatopionego "Hetmana Sahajdacznego" w roli okrętu flagowego, oraz "Hetmana Iwana Wyhowskiego" (F212), które mają stanowić trzon przyszłej Marynarki Wojennej Ukrainy i obecnie przechodzą próby morskie. Wpis dowódcy Marynarki Wojennej Ukrainy wskazuje, że Kijów zamierza wykorzystywać takie formaty jak piąte czarnomorskie forum morskie w Stambule do konsekwentnego podnoszenia kosztów bierności wobec rosyjskiej polityki na Morzu Czarnym, kierując ten przekaz zarówno do partnerów z NATO, jak i do samej Turcji.
Źródło: Dowódca MW Ukrainy