- Polsko-turecka współpraca w dziedzinie dronów zaowocowała sukcesem: IRYDA+ X1 pomyślnie przeszła pierwszą fazę testów, otwierając nowy rozdział w technologii bezzałogowej.
- Kompaktowy bezzałogowiec wykonał autonomiczne misje, w tym lot na 24 km, oferując unikalną możliwość odzyskania platformy w trakcie misji, co znacząco obniża koszty eksploatacji.
- Odkryj, jak ten modułowy dron o przewidywanej cenie 20 tys. dolarów ma zrewolucjonizować rynek i jak planuje konkurować z droższymi systemami podczas prezentacji na MSPO 2026.
Testy odbyły się na poligonie lotniczym Shark Aviation pod Konyą. Jak podkreślają obie firmy w opublikowanym raporcie, nie było to latanie na pokaz, lecz zorganizowana próba techniczna oparta na przygotowanych scenariuszach misji, procedurach bezpieczeństwa i jasno zdefiniowanych kryteriach sukcesu. Pięć egzemplarzy IRYDA+ X1 zrealizowało niezależne od siebie zadania techniczne, a wszystkie zaplanowane profile misji zostały wykonane w całości.
Co dokładnie sprawdzano w Konyi
Jedna z platform wykonała autonomiczny przelot na dystansie około 24 kilometrów, dwie kolejne realizowały odrębne, samodzielnie zaprogramowane trasy, a pozostałymi dwoma dronami jednocześnie sterował jeden operator za pomocą pojedynczej naziemnej stacji kontroli. Co istotne, maszyny poruszały się według własnych, wcześniej zaprogramowanych planów misji bez wymiany danych między sobą – producenci wprost zaznaczają, że zademonstrowano skoordynowaną pracę wielu platform, a nie w pełni rozproszony rój.
Zweryfikowany profil lotu obejmował około 18 minut w powietrzu, prędkość przelotową rzędu 99 km/h oraz maksymalną odnotowaną prędkość 146 km/h. To wartości wyższe niż deklarowane przez Shark Aviation standardowe parametry katalogowe drona – prędkość maksymalna do 100 km/h, przelotowa 60–80 km/h, czas lotu do 40 minut i zasięg operacyjny 20 kilometrów – co producenci tłumaczą specyfiką konkretnego, wykonanego profilu testowego, a nie teoretycznym maksimum platformy.
Mały, wielozarowy dron
Jedną z kluczowych cech systemu, na którą zwracają uwagę projektanci, jest możliwość przerwania misji nawet w trakcie lotu autonomicznego. Dopóki utrzymana jest aktywna łączność z operatorem, ten może anulować zaangażowanie celu, dezaktywować głowicę bojową i sprowadzić maszynę do autonomicznego lądowania w celu odzyskania platformy.
Po inspekcji technicznej odzyskany dron może zostać przygotowany do kolejnego lotu. Oznacza to, że użycie IRYDA+ X1 nie musi w każdym scenariuszu kończyć się utratą sprzętu, a to może stać się istotnym elementem ekonomiki eksploatacji systemu.
Tania konstrukcja o konkurencyjnych osiągach?
IRYDA+ X1 to kompaktowy bezzałogowy płatowiec z napędem elektrycznym, o modułowej konstrukcji. Skrzydła zdejmowane, ułatwiającym transport i przygotowanie do startu. Platforma może przenosić ładunek użyteczny do 300 gramów, co pozwala na montaż różnych sensorów lub głowic bojowych w zależności od misji. Nawigacja opiera się na połączeniu GPS/GNSS z systemem inercyjnym INS, a dron ma pracować w zakresie temperatur od -20 do +50 stopni Celsjusza.
Według Shark Aviation, w toku prac rozwojowych powstało już 52 prototypy. Są wykorzystywane do prób aerodynamicznych, nawigacyjnych, programowych i konstrukcyjnych. Pięć maszyn zaprezentowanych pdczas testów w Konyi to zaawansowane egzemplarze rozwojowe, ale jeszcze nie finalna konfiguracja seryjna.
Planowana cena pojedynczej platformy IRYDA+ X1 ma wynośić około 20 tysięcy dolarów. Ostateczna kwota będzie zależeć od konfiguracji, wolumenu produkcji oraz zakresu wyposażenia towarzyszącego, w tym stacji naziemnych i szkoleń.
Nowe turecko-polskie maszyny mają konkurować z amerykańską amunicją krążącą Switchblade 300 Block 20 firmy AeroVironment, polskim Warmate 3 produkcji WB Group oraz izraelskim Hero 30 firmy Uvision, Żaden z nich nie stanowi jednak bezpośredniego odpowiednika Irydy+ X1. Są to systemy bardziej dojrzałe, z ugruntowaną produkcją seryjną i doświadczeniem bojowym. Ich parametry są zwykle wyższe, szczególnie jeśli chodzi o masę głowicy, jednak kosztem znacznie wyższej ceny.
Następny krok
Kolejnym publicznym etapem programu będzie prezentacja IRYDA+ X1 podczas wrześniowych targów MSPO 2026 w Kielcach, gdzie finalny raport z Fazy I ma posłużyć jako podstawa rozmów z przedstawicielami sił zbrojnych, integratorami systemów oraz partnerami przemysłowymi. Twórcy zapowiadają już Fazę II testów oraz dalszy rozwój systemu w kierunku zarządzania większą liczbą dronów przez ograniczoną liczbę operatorów.
Równolegle sygnalizowane są plany rozwoju odrębnej, większej platformy rodziny IRYDA+ z napędem spalinowym lub hybrydowym, o większym zasięgu i udźwigu – bez naruszania prostoty i przenośności, które mają być głównym atutem obecnej wersji elektrycznej.