Offset za śmigłowce Apache staje się faktem. WZL-1 w Łodzi zyskują kluczowe technologie od Lockheed Martin

23 marca 2026 roku w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi podpisano kluczowe umowy offsetowe z amerykańską firmą Lockheed Martin. Kontrakty te, zawarte w obecności wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, formalnie rozpoczynają proces transferu technologii i budowy w Polsce centrum kompetencyjnego dla śmigłowców szturmowych AH-64E Apache. Umowy offsetowe o łącznej wartości ok. 300 mln zł zostaną zrealizowane w ciągu 5 lat.

W poniedziałek, 23 marca, w siedzibie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi odbyła się uroczystość, która na lata zdefiniuje potencjał polskiego przemysłu obronnego. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceministrowie obrony narodowej, Paweł Bejda i Cezary Tomczyk, wzięli udział w zawarciu pierwszych umów wykonawczych w ramach offsetu związanego z zakupem 96 śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache Guardian. Porozumienie pomiędzy należącymi do Polskiej Grupy Zbrojeniowej WZL-1, a koncernem Lockheed Martin jest pierwszym z serii kontraktów, które mają zapewnić Polsce suwerenność w zakresie obsługi i utrzymania najnowocześniejszych śmigłowców szturmowych na świecie. 

Wchodzące w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi i amerykański Lockheed Martin podpisały dwie wykonawcze umowy offsetowe programu Apache. Podpisanie umów rozpoczyna budowę Przemysłowego Centrum Serwisowego Śmigłowców Apache w oparciu o Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 S.A. w Łodzi i z oddziałem w Dęblinie. Umowy offsetowe o łącznej wartości ok. 300 mln zł zostaną zrealizowane w ciągu 5 lat.

Zawarcie zobowiązań offsetowych wynika z podpisanej 13 sierpnia 2024 roku przez Ministerstwo Obrony Narodowej umowy na zakup AH-64E Apache Guardian o wartości ok. 10,8 mld USD. Umowa obejmowała pakiet logistyczny i szkoleniowy oraz zapas amunicji i części zamiennych. Śmigłowce Apache 64 E Guardian są przeznaczone przede wszystkim do wsparcia działań wojsk lądowych. Obejmują także wsparcie systemu obrony powietrznej, w szczególności poprzez zwalczanie bezzałogowych obiektów latających oraz nisko lecących celów powietrznych. Polska będzie drugim krajem po USA, który posiada największą liczbę tych maszyn.

Łącznie offset ma kosztować państwo polskie 1,2 mld zł, ale zapewni polskim zakładom szerokie kompetencje w zakresie obsługi, remontów i wsparcia eksploatacji maszyn, które pozostaną w linii jeszcze przez co najmniej 30 lat. Wymaga to porozumienia się z trzema koncernami, odpowiedzialnymi za kluczowe systemy śmigłowca.

Jak mówił podczas konferencji premier Donald Tusk:

"Przyjąłem zasadę, że Polska nie będzie zrywać kontraktów z żadnym z sojuszników i będziemy twardo negocjować w interesie polskiego bezpieczeństwa, polskich firm i obywateli (...) Apache to jest wielka szansa dla polskiej obronności i konkretnych zakładów wojskowych".

Jak mówił Tusk:

"Doczekaliście się w Łodzi największego w historii kontraktu między Polską a USA. 96 śmigłowców Apache".

Głos zabrał także wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz:

"To jest duża sprawa, to jest wielka sprawa. Apache – jeden z najważniejszych kontraktów i chyba jednorazowo największy w historii kontrakt, jaki został podpisany przez Polskę – jest naszym udziałem. To się działo wszystko 13 sierpnia 2024 roku, kiedy nasz rząd już prowadził politykę modernizacji i transformacji polskiej armii. Dziękuję bardzo panu premierowi za przyjęcie właśnie tego kierunku, przez nas zaproponowanego, żeby niwelować błędy, naprawiać niedociągnięcia i kontynuować zdolności zakupowe, bo modernizacja i transformacja polskiej armii nie odbywa się w ciągu jednej, dwóch czy nawet trzech kadencji".

Jak mówił dalej:

"My budujemy największą armię wojsk lądowych w Europie – już dzisiaj, po Turcji, w tej części świata jesteśmy drudzy, a w całym NATO trzeci. Nie da się zorganizować wielkiej armii wojsk lądowych bez odpowiedniego zabezpieczenia z powietrza".

Jak mówił dalej wicepremier:

"Dziękuję naszym partnerom ze Stanów Zjednoczonych za zaufanie do Polski jako partnera strategicznego. Współpracujemy jako MON, a za nadzór nad PGZ odpowiada również minister Konrad Gołota. To dobra drużyna, odpowiedzialna za bezpieczeństwo. Program „Polska Zbrojna” - opisany w ostatniej uchwale Rady Ministrów, wskazuje kierunek amerykański i koreański, ale przede wszystkim – najlepsi żołnierze Wojska Polskiego są gwarancją bezpieczeństwa państwa".

Głos zabrał także pułkownik pilot Krzysztof Kwiatkowski, szef oddziału śmigłowcowego lotnictwa bojowego w zarządzie lotnictwa śmigłowcowego Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

"Wybraliśmy śmigłowiec w wersji US Army. Jednakże ze względu na naszą sytuację geopolityczną my dołożyliśmy do tego śmigłowca zdolności takie powietrze-powietrze. To będzie się różniło pomiędzy śmigłowcem US Army a naszym, że mamy dodatkowe zdolności. Jest mnóstwo teraz dyskusji o roli śmigłowców na współczesnym polu walki. My kupiliśmy śmigłowce w najnowszej wersji. To dzisiaj w Łodzi, gdzie jesteśmy, te umowy wykonawcze właśnie dotyczą tych elementów na śmigłowcu: radar pola walki, system oznaczania, namierzania celów, system sterowania dronami - jak to jest teraz ważne. Wiemy, że te drony są w każdej płaszczyźnie teraz sił zbrojnych i my ze śmigłowca, będziemy w stanie sterować tymi droni (...) Obiecuję, panie premierze, że wykorzystamy każdy z tych śmigłowców. 96 jest nam potrzebnych na współczesnym polu walki. Mamy teraz wnioski, które płyną z Ukrainy, ale czy one są na pewno najlepsze? (...) Poprzez teraz obecny konflikt na Bliskim Wschodzie, Stany Zjednoczone i ich doświadczenie pokazują, że świetnie możemy śmigłowiec AH-64 Echo wykorzystać w wzmocnieniu systemu obrony powietrznej kraju".

Co Polska zyskuje dzięki offsetowi? Kluczowe technologie dla WZL-1

Podpisane porozumienia nie są jedynie formalnością, lecz realnym transferem zaawansowanych zdolności technologicznych. Offset to mechanizm, dzięki któremu zagraniczny dostawca sprzętu wojskowego zobowiązuje się do inwestycji w kraju kupującego. W tym przypadku Polska nie tylko kupuje śmigłowce, ale również zdolność do ich samodzielnej obsługi, napraw i modernizacji (tzw. MRO - Maintenance, Repair, and Overhaul).

Obecna umowa zawierana jest z koncernem Lockheed Martin, odpowiedzialnym przede wszystkim za awionikę i zaawansowane sensory śmigłowca Apache. W ich skład wchodzą m.in. umieszczone w nosie dwie głowice optoelektroniczne, osobna dla pilota i operatora uzbrojenia. Kolejny istotny i bardzo kosztowny system, to umieszczony nad głowicą wirnika głównego radar Longbow. Diagnostyka i ewentualne remonty w tym obszarze to istotny komponent kosztów eksploatacji. Dzięki tym umowie WZL-1 staną się centralnym ośrodkiem kompetencyjnym dla awioniki i sensorów maszyn AH-64E, co znacząco zwiększy autonomię eksploatacyjną Sił Zbrojnych RP.

Umowy z Lockheed Martin to dopiero początek. Cały pakiet offsetowy zakłada jeszcze zawarcie porozumień z dwoma innymi amerykańskimi firmami jak Boeing oraz General Electric, którzy współtworzą śmigłowiec Apache. Pierwszy z wymienionych jest integratorem, odpowiedzialnym m.in. za strukturę płatowca i systemy sterowania. To obszar kluczowy dla tak zwanego MRO, czyli kompleksowej obsługi maszyn, i koszt offsetu w tym obszarze szacowany jest na około 400 mln zł.

Najdroższa, bo oszacowana na co najmniej pół miliarda złotych, jest wartość umowy negocjowanej z koncernem GE, odpowiedzialnym za produkcję silników lotniczych. Jest to jednak umowa znacznie szersza, bo dotyczy nie tylko silników T-700, napędzających śmigłowce Apache, ale również jednostek napędowych CT-7, stosowanych w maszynach AW101, AW149 oraz S-70i Black Hawk, eksploatowanych już przez polskie siły zbrojne.

Pozyskanie tych kompetencji przez zakłady WZL nr 1 w Łodzi umożliwi obniżenie kosztów obsługi wszystkich tych maszyn. Jest to o tyle łatwe, że silniki T-700 są wojskowym wariantem silnika CT-7, dostosowanym do wymagań US Army. Natomiast same jednostki napędowe tej rodziny, w różnych wersjach, są powszechnie stosowane w szerokiej gamie śmigłowców, ale również samolotów wojskowych i cywilnych.

Ósmy Apache AH-64D leasingowany z USA w Polsce

Już teraz w ramach porozumienia z USA Polska może korzystać z ośmiu leasingowanych z USA śmigłowców szturmowy Boeing AH-64D. 27 lutego 2025 r. w 56. Bazie Lotniczej w Latkowie pod Inowrocławiem podpisana została umowa na leasing od Stanów Zjednoczonych 8 śmigłowców szturmowych AH-64D Apache. Umowa oprócz leasingu zabezpiecza również procesy eksploatacji i szkolenia personelu polskiej armii w okresie ich użytkowania do czasu dostaw nowych 96 śmigłowców AH-64E. Jak wówczas zapowiedziano, maszyny będą trafiać do pododdziałów 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, stacjonującej m.in. w inowrocławskiej bazie.

Leasing śmigłowców Apache ma pozwolić polskim pilotom i technikom na dużo wcześniejsze rozpoczęcie szkoleń i nauki obsługi nowego sprzętu. To ma kluczowe znaczenie w obliczu wyzwania, jakim jest wyszkolenie odpowiedniej liczby załóg i obsługi dla 96 maszyn. Leasing ośmiu śmigłowców ma stanowić tzw. rozwiązanie pomostowe - czyli zapobieżenie sytuacji, w której stary sprzęt zostanie wycofany z użycia, a zamówiony nowy nie zostanie jeszcze wdrożony. Dostawy zamówionych dla polskiej armii "docelowych" 96 maszyn mają bowiem rozpocząć się dopiero w 2028 r.

Pierwsze śmigłowce AH-64D Apache dotarły do Polski 17 czerwca 2025 r., a ostatnia z leasingowanych maszyn pojawiła się w kraju 10 marca 2026 r. Jak przekazał wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X:

"Ósmy, ostatni z leasingowanych od USA śmigłowców AH-64D już w Polsce. To ważna wiadomość dla Wojska Polskiego" i naszego bezpieczeństwa. Szkolenie pilotów i obsług przebiega zgodnie z założonym harmonogramem. Dzięki temu będziemy gotowi na przyjęcie 96 śmigłowców kupionych w USA i wykorzystywanie ich do budowania naszego potencjału odstraszania i obrony".

Pilot śmigłowca Apache - mjr. Strzyżewski
Portal Obronny SE Google News