System IPMS ma za zadanie zoptymalizować świadomość sytuacyjną, efektywność operacyjną oraz bezpieczeństwo na pokładach tych nowoczesnych jednostek. Dzięki niemu, Marynarka Wojenna RP zyska narzędzia niezbędne do skutecznego prowadzenia operacji w domenie morskiej, co jest kluczowe w obliczu współczesnych wyzwań geopolitycznych. System IPMS firmy L3Harris zoptymalizuje świadomość sytuacyjną, skuteczność działania, jak również zwiększy bezpieczeństwo na pokładach tych okrętów nowej generacji.
„Fregaty typu Miecznik, wyposażone w system IPMS firmy L3Harris, stanowią wyraz tego, co przyniesie przyszłość operacji w domenie morskiej, zapewniając Polsce zwiększony potencjał bojowy oraz przewagę strategiczną na wodach regionalnych” – powiedział Nino DiCosmo, Prezes Maritime, Space & Mission Systems w L3Harris. „Nasze rozwiązanie nowej generacji wzmacnia zdolności polskiego przemysłu obronnego, jednocześnie umożliwiając flocie zwiększenie zasięgu operacyjnego i długotrwałości działań”.
System IPMS firmy L3Harris obejmuje funkcje i zdolności wypracowane na przestrzeni lat współpracy z takimi partnerami, jak brytyjska Royal Navy, Królewska Marynarka Wojenna Niderlandów, Royal Australian Navy oraz Royal Canadian Navy. Od momentu opracowania tej technologii firma L3Harris systematycznie rozwija IPMS i dostarczyła go dotychczas na blisko 300 jednostek pływających w 28 marynarkach wojennych na całym świecie.
Polecany artykuł:
Program "Miecznik"
Program "Miecznik" – uruchomiony w 2021 roku – zakłada budowę trzech wielozadaniowych fregat rakietowych proj. 106, opartych na brytyjskim projekcie "Arrowhead 140". Każda z jednostek ma liczyć około 138–139 m długości przy wyporności blisko 7000 t, osiągać prędkość rzędu 26 węzłów, z zasięgiem około 8000 Mm i załogą do około 190 osób, co plasuje je w przedziale jednostek oceanicznych zdolnych do działań zarówno na Bałtyku, jak i na akwenach bardziej oddalonych.
Zgodnie z informacjami MON i konsorcjum PGZ‑Miecznik sercem okrętów będzie system dowodzenia i kierowania walką Thales TACTICOS, współpracujący z rozbudowanym zestawem sensorów oraz systemów walki elektronicznej. Uzbrojenie ma obejmować (m.in.) 32‑komorową wyrzutnię pionowego startu Mk 41 VLS, zdolną do użycia różnych typów rakiet przeciwlotniczych (w tym rodziny CAMM/CAMM‑ER), armatę 76,2 mm OTO Melara Super Rapid, zestawy obrony bezpośredniej OSU‑35K/M oraz środki przeciwokrętowe i ZOP, co umożliwi zwalczanie celów nawodnych, podwodnych i lotniczych oraz udział w ochronie podmorskiej infrastruktury krytycznej.
Harmonogram programu przewiduje, że prototypowy przyszły ORP „Wicher” znajduje się w najbardziej zaawansowanej fazie budowy – wodowanie planowane jest na 12 sierpnia 2026 roku, a przekazanie do służby na 2029 rok. Druga jednostka, przyszły ORP "Burza", przeszła już etapy palenia blach i położenia stępki w grudniu 2025 roku, a obecnie trwa montaż sekcji kadłuba z docelowym wejściem do służby około 2030 roku. Zakończenie programu, czyli dostarczenie Marynarce Wojennej trzeciej fregaty – przyszłego ORP "Huragan" – MON określa na przełom 2030 i 2031 roku.
Z perspektywy operacyjnej trio "Mieczników" ma przywrócić polskim siłom morskim pełnowymiarowe zdolności eskortowe i obrony powietrznej, umożliwiając rotację: jedna fregata w intensywnym użyciu operacyjnym, druga w cyklu szkoleniowo‑modernizacyjnym, trzecia w rezerwie lub w zadaniach sojuszniczych. Nowe jednostki pozwolą na bardziej przewidywalną obecność polskich okrętów na morzu i lepsze zabezpieczenie szlaków komunikacyjnych oraz infrastruktury energetycznej na Bałtyku.
Polecany artykuł:
"Wicher", "Burza", "Huragan" – tradycja i przerwana linia rozwojowa
Nazwy trzech fregat programu "Miecznik" – "Wicher", "Burza" i "Huragan" – świadomie nawiązują do tradycji przedwojennej Marynarki Wojennej i niedokończonych planów jej rozbudowy. Pierwsze polskie kontrtorpedowce ORP "Wicher" i ORP "Burza" zostały zbudowane we francuskich stoczniach i weszły do służby odpowiednio w 1930 i 1932 roku, stając się symbolami modernizacji floty II Rzeczypospolitej. Oba okręty uczestniczyły w działaniach kampanii 1939 roku, przy czym Burza po realizacji planu pk. "Peking" trafiła do Zjednoczonego Królestwa i kontynuowała służbę u boku Royal Navy, zanim po wojnie ostatecznie powróciła do Polski.
Huragan był natomiast nazwą planowanego niszczyciela, który miał powstać w Warsztatach Portowych Marynarki Wojennej w Gdyni i po położeniu stępki w sierpniu 1939 roku, miał wejść do służby około 1942 roku, jednak wybuch II wojny światowej przerwał ten projekt na etapie przygotowań.
Przedwojenne kontrtorpedowce powstawały za granicą, w Gdyni przygotowywano się wówczas dopiero do samodzielnej budowy okrętów tej klasy, dzisiejsze fregaty programu "Miecznik" – w tym przyszły ORP "Huragan" – powstają od początku w krajowym zakładzie, z wykorzystaniem transferu technologii i wsparcia partnerów zagranicznych.
Na podstawie komunikatu prasowego L3Harris Technologies
Polecany artykuł: