Kolejny "Miecznik" na horyzoncie. Przyszły ORP "Huragan" i powrót Gdyni do budowy okrętów

2026-04-28 19:15

Palenie blach pod przyszłą wielozadaniową fregatę rakietową ORP "Huragan" w Hali Kadłubowej PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni rozpoczęło budowę trzeciej fregaty rakietowej programu "Miecznik" i domknęło etap uruchomienia wszystkich jednostek tego kluczowego przedsięwzięcia modernizacyjnego. Uroczystość z udziałem przedstawicieli rządu, kierownictwa Sił Zbrojnych RP, władz samorządowych i licznej załogi stoczni pokazała, że w Gdyni buduje się dziś nie tylko nowe okręty, ale również kompetencje – od infrastruktury stoczniowej i łańcucha kooperantów, po przygotowanie kadr Marynarki Wojennej do służby na przyszłych OORP "Wicher", "Burza" i "Huragan". Wybór nazw nawiązuje do przedwojennych kontrtorpedowców i niedokończonego ORP "Huragan", a równoległa budowa wszystkich trzech jednostek sygnalizuje powrót polskiego przemysłu okrętowego do roli wykonawcy okrętów pierwszej linii – tym razem z pełnym udziałem oksywskiej stoczni.

Palenie blach w Gdyni – domknięcie tria "Mieczników"

Hala "A-11" PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni stała się – 28 kwietnia 2026 roku – miejscem uroczystości, która symbolicznie rozpoczęła budowę trzeciej fregaty rakietowej programu "Miecznik" – przyszłego ORP "Huragan". W obecności przedstawicieli rządu, kierownictwa Sił Zbrojnych RP, władz samorządowych i licznego grona stoczniowców prezes stoczni Marcin Ryngwelski podkreślił, że to stoczniowcy są bohaterem tego dnia i że bez ich pracy program pozostałby listą planów, a nie widocznym postępem.

Na liście gości znaleźli się (m.in.) sekretarz stanu w MON Paweł Bejda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Konrad Gołota, przedstawiciele Sztabu Generalnego WP, Biura Bezpieczeństwa Narodowego, dowództwa Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego oraz Akademii Marynarki Wojennej. Obecność szerokiego grona partnerów przemysłowych – od spółek Grupy PGZ po międzynarodowe firmy kooperujące przy budowie bloków kadłubowych i systemów pokładowych – miała przypomnieć, że "Miecznik" jest programem rozłożonym na cały łańcuch dostaw, nie tylko na jednego wykonawcę w Gdyni.

W przemówieniu otwierającym prezes stoczni kilkukrotnie wracał do wątku ciągłości zamówień, zaznaczając, że choć przyszły ORP "Huragan" jest trzecią i ostatnią fregatą budowaną w obecnej konfiguracji programu, nie oznacza to "ostatniego palenia blach" w zakładzie. Zwrócił uwagę, że portfel kontraktów sięga co najmniej 2032 roku, a w różnych fazach realizacji znajdują się równolegle trzy fregaty Miecznik, okręt ratowniczy oraz kolejne projekty dla Marynarki Wojennej.

"Budujemy nie tylko okręty, ale też kompetencje"

W wystąpieniach przedstawicieli MON, MAP oraz PGZ konsekwentnie powracała teza, że program "Miecznik" jest równocześnie projektem zbrojeniowym i inwestycją w krajowe zdolności przemysłowe. Zwrócono uwagę, że fregaty znacząco zwiększą możliwości Marynarki Wojennej w zakresie obrony akwenów, infrastruktury krytycznej i zwalczania zagrożeń nawodnych, podwodnych oraz nabrzeżnych, a także wzmocnią morską obronę powietrzną w ramach działań sojuszniczych. Wiceminister Konrad Gołota wskazywał PGZ Stocznię Wojenną jako przykład zakładu, który w praktyce pokazuje, jak "budować bezpieczeństwo morskie" poprzez konsekwentny rozwój kompetencji, integrację lokalnego środowiska przemysłowego (np. zaangażowanie stoczni Crist S.A.) i wciąganie kolejnych firm  w łańcuch dostaw.

"Miecznik" – parametry, harmonogram i rola operacyjna

Program "Miecznik" – uruchomiony w 2021 roku – zakłada budowę trzech wielozadaniowych fregat rakietowych proj. 106, opartych na brytyjskim projekcie "Arrowhead 140". Każda z jednostek ma liczyć około 138–139 m długości przy wyporności blisko 7000 t, osiągać prędkość rzędu 26 węzłów, z zasięgiem około 8000 Mm i załogą do około 190 osób, co plasuje je w przedziale jednostek oceanicznych zdolnych do działań zarówno na Bałtyku, jak i na akwenach bardziej oddalonych.

Zgodnie z informacjami MON i konsorcjum PGZ‑Miecznik sercem okrętów będzie system dowodzenia i kierowania walką Thales TACTICOS, współpracujący z rozbudowanym zestawem sensorów oraz systemów walki elektronicznej. Uzbrojenie ma obejmować (m.in.) 32‑komorową wyrzutnię pionowego startu Mk 41 VLS, zdolną do użycia różnych typów rakiet przeciwlotniczych (w tym rodziny CAMM/CAMM‑ER), armatę 76,2 mm OTO Melara Super Rapid, zestawy obrony bezpośredniej OSU‑35K/M oraz środki przeciwokrętowe i ZOP, co umożliwi zwalczanie celów nawodnych, podwodnych i lotniczych oraz udział w ochronie podmorskiej infrastruktury krytycznej.

Harmonogram programu przewiduje, że prototypowy przyszły ORP „Wicher” znajduje się w najbardziej zaawansowanej fazie budowy – wodowanie planowane jest na 12 sierpnia 2026 roku, a przekazanie do służby na 2029 rok. Druga jednostka, przyszły ORP "Burza", przeszła już etapy palenia blach i położenia stępki w grudniu 2025 roku, a obecnie trwa montaż sekcji kadłuba z docelowym wejściem do służby około 2030 roku. Zakończenie programu, czyli dostarczenie Marynarce Wojennej trzeciej fregaty – przyszłego ORP "Huragan" – MON określa na przełom 2030 i 2031 roku.

Z perspektywy operacyjnej trio "Mieczników" ma przywrócić polskim siłom morskim pełnowymiarowe zdolności eskortowe i obrony powietrznej, umożliwiając rotację: jedna fregata w intensywnym użyciu operacyjnym, druga w cyklu szkoleniowo‑modernizacyjnym, trzecia w rezerwie lub w zadaniach sojuszniczych. Nowe jednostki pozwolą na bardziej przewidywalną obecność polskich okrętów na morzu i lepsze zabezpieczenie szlaków komunikacyjnych oraz infrastruktury energetycznej na Bałtyku.

"Wicher", "Burza", "Huragan" – tradycja i przerwana linia rozwojowa

Nazwy trzech fregat programu "Miecznik" – "Wicher", "Burza" i "Huragan" – świadomie nawiązują do tradycji przedwojennej Marynarki Wojennej i niedokończonych planów jej rozbudowy. Pierwsze polskie kontrtorpedowce ORP "Wicher" i ORP "Burza" zostały zbudowane we francuskich stoczniach i weszły do służby odpowiednio w 1930 i 1932 roku, stając się symbolami modernizacji floty II Rzeczypospolitej. Oba okręty uczestniczyły w działaniach kampanii 1939 roku, przy czym Burza po realizacji planu pk. "Peking" trafiła do Zjednoczonego Królestwa i kontynuowała służbę u boku Royal Navy, zanim po wojnie ostatecznie powróciła do Polski.

Huragan był natomiast nazwą planowanego niszczyciela, który miał powstać w Warsztatach Portowych Marynarki Wojennej w Gdyni i po położeniu stępki w sierpniu 1939 roku, miał wejść do służby około 1942 roku, jednak wybuch II wojny światowej przerwał ten projekt na etapie przygotowań. 

Przedwojenne kontrtorpedowce powstawały za granicą, w Gdyni przygotowywano się wówczas dopiero do samodzielnej budowy okrętów tej klasy, dzisiejsze fregaty programu "Miecznik" – w tym przyszły ORP "Huragan" – powstają od początku w krajowym zakładzie, z wykorzystaniem transferu technologii i wsparcia partnerów zagranicznych.

Gdynia, stocznia i ekosystem przemysłowy

Przemówienia wygłoszone w Gdyni kilkukrotnie wracały do roli PGZ Stoczni Wojennej jako zakładu, który przeszedł drogę od trudnego okresu po 2010 roku do pozycji wykonawcy jednego z największych kontraktów w historii polskiego przemysłu stoczniowego. Realizacja programu "Miecznik" stała się impulsem do modernizacji infrastruktury, cyfryzacji procesów projektowych i budowy trwałej sieci kooperantów w regionie.

W wystąpieniach towarzyszących uroczystości wyraźnie zaznaczono, że sukces programu zależy od utrzymania równowagi między trzema elementami: stabilnym finansowaniem ze strony państwa, kompetencjami technicznymi stoczni i partnerów oraz przygotowaniem kadr Marynarki Wojennej do służby na nowych nowych jednostkach. Wskazywano, że efektem końcowym nie ma być tylko przekazanie trzech okrętów, ale pozostawienie po nich w Gdyni zmodernizowanej infrastruktury, wyszkolonej kadry inżynierskiej i produkcyjnej oraz planów rozwojowych sięgających kolejnych projektów okrętowych.

Portal Obronny - Marcin Ryngwelski, prezes PGZ Stocznia Wojenna
Portal Obronny SE Google News