Prezes Bumar-Łabędy: Pierwszy czołg K2PL zbudujemy w 2028 roku. Do wojska trafi w 2029

2026-04-28 13:05

"W 2029 roku do wojska trafi pierwszy wykonany w Polsce czołg K2PL. Wprawdzie produkcję ukończymy w 2028 roku, ale ten pierwszy, prototypowy czołg produkowany przez Bumar-Łabędy będzie musiał zostać poddany szeregowi testów” - wyjaśnia Monika Kruczek, prezes zarządu Zakładów Mechanicznych Bumar Łabędy w rozmowie z redaktorem Juliuszem Sabakiem szczegółowo opowiadając o tym, jak zakład intensywnie przygotowują się do produkcji czołgów na licencji Hyundai Rotem. Wprowadzając polskie rozwiązania i zapewniając transfer technologii Bumar powraca po 16 latach do produkcji czołgów.

PREZES BUMAR-ŁABĘDY: 4 UMOWY
  • W wywiadzie wideo prezes zakładów Bumar-Łabędy, Maria Kruczek o przygotowaniach do produkcji czołgów K2PL. Pierwszy ma trafić do wojska w 2029 roku.
  • Umowa z Hyundai Rotem obejmuje produkcję 61 czołgów K2PL oraz wozów zabezpieczenia technicznego, z polskimi rozwiązaniami.
  • Trwa intensywna polonizacja czołgów i rozwój infrastruktury, z uwzględnieniem doświadczeń z eksploatacji K2GF.
  • Co to oznacza dla przyszłości polskiego przemysłu obronnego i jakie innowacje czekają nas w czołgu K2PL?

27 kwietnia zostały podpisane umowy, dotyczące produkcji i serwisowania czołgów K2 w Polsce, oraz zastosowania w wersji licencyjnej K2PL systemów od polskich dostawców. Pani Prezes podkreśla, że podpisana z koncernem Hyundai Rotem umowa wykonawcza, jest kluczowa i dotyczy produkcji 61 czołgów K2PL, wozów zabezpieczenia technicznego (WZT) oraz integracji polskich rozwiązań od PCO i WZE.

Pani Kruczek zaznacza, że spółka nie czekała z działaniami do momentu podpisania umowy -"Bumar-Łabęd od zeszłego roku już bardzo intensywnie pracuje nad przystosowaniem naszej infrastruktury. Przygotowujemy linię produkcyjną. Rozpoczęliśmy także projektowanie nowej hali, Centrum Produkcji Pojazdów, w której będziemy w przyszłości spawać i obrabiać nowe korpusy pod czołgi K2PL oraz wozy zabezpieczenia technicznego."

Pierwszy etap polonizacji czołgów K2PL obejmie polską optykę i nawigację inercyjną - "Na chwilę obecną to będzie zestaw kamer z PCO oraz zestaw nawigacji inercyjnej z WZE. Natomiast to jest pierwszy krok polonizacji. My nie próżnujemy. Codziennie walczymy o to, żeby kolejne umowy wykonawcze zawierały już więcej systemów polskich."

Kluczową rolę w projekcie odgrywają również wozy zabezpieczenia technicznego, w produkcji których Bumar-Łabędy ma ogromne doświadczenie - "Bez wozów zabezpieczenia technicznego, bez wozów inżynieryjnych i bez mostów nasze czołgi byłyby bezskuteczne na polu walki. My specjalizowaliśmy się, przez wiele lat produkowaliśmy wozy zabezpieczenia technicznego do Indii, do polskiej armii i to też będziemy realizować w ramach tej umowy."

Pani prezes zaznaczyła, że harmonogram projektu jest ambitny, ale realistyczny. Jak podkreśla z dumą - "W 2029 roku do wojska trafi pierwszy wykonany w Polsce czołg K2PL. Kończymy wprawdzie produkcję w 2028 roku , ale pierwszy prototypowy czołg produkowany przez Bumar-Łabędy będzie musiał zostać poddany szeregewi testów, żeby sprawdzić, czy transfer technologii w sposób prawidłowy się odbył. Czy parametry techniczne czołgów produkowanych przez Bumar-Łabędy są identyczne jak tych, które był produkowany w Korei w Hyundai Rotem."

Czołg nie musi jechać do Korei. Odpowiednia infrastruktura i kompetencje są w kraju. Testy prototypowego czołgu K2PL będą przeprowadzane w Polsce, z udziałem strony koreańskiej - "Testy razem ze stroną koreańską będą realizowane. Ten sam zespół badawczy będzie realizował w Korei oraz w Bumarze Łabędy i WITPISie te badania."

Ważne są nie tylko produkcja, ale też krajowy serwis. Dlatego pracownicy Bumaru-Łabędy już teraz zdobywają bezcenne doświadczenie na czołgach K2GF eksploatowanych przez polskie wojsko - "Nasi pracownicy już teraz szkolą się na czołgach K2 Gap Filler w jednostce wojskowej i tam nabywają potrzebne umiejętności i kompetencje. (...) Poznajemy wszystkie mankamenty i wady tego czołgu, ale też zobaczymy, jak jest obsługiwany. Więc nasi pracownicy będą mieli dużą przewagę w tym, jak obsługiwać czołgi, jak powinniśmy tutaj ustrzec się błędów, żeby takie rzeczy nie występowały na czołgach K2PL produkowanych w Bumarze Łabędy."

Dzięki temu czołgi K2PL produkowane w Polsce będą ulepszone. - "Wersja PL to będą nie tylko nowe rozwiązania na czołgu, ale także usunięte wszystkie wady eksploatacyjne, które nasze wojsko podczas ćwiczeń czy operowania tym czołgiem zidentyfikowało."

Prezes Kruczek podkreśla również, że transfer technologii umożliwi Polsce nie tylko produkcję, ale i dalszy rozwój i modernizację czołgów - "Dzięki temu, że nasz rząd zadbał o to, że będzie w ramach tej umowy także transfer technologii, to jest duża szansa na to, że będziemy mogli nie tylko eksploatować te czołgi, ale modernizować, wpływać na jego parametry techniczne, zapewniać pełen cykl życia czołgu."

Warszawskie Targi Obronne
Sonda
Czy czołg K2PL spełnia potrzeby Wojska Polskiego?