Kolejne UH-72B Lakota dla US Army. To kuzyn H145M oferowanego Polsce

US Army zamówiła kolejne 10 lekkich śmigłowców Airbus Helicopters UH-72B Lakota za 115,4 mln dolarów, z możliwością rozszerzenia kontraktu o kolejne dwa, co zwiekszy wartość umowy do 140,7 mln. Tej samej rodziny maszynami H145M zainteresowana jest Polska, szukając śmigłowca szkolno-bojowego dla przyszłych pilotów Apache.

  • Armia USA zamawia kolejne lekkie śmigłowce UH-72B Lakota od Airbusa za ponad 115 mln dolarów, by zmodernizować flotę i podnieść standardy szkolenia pilotów.
  • Te zaawansowane maszyny, bazujące na sprawdzonej platformie H145M, wyposażone w nowoczesne systemy, interesują również Wojsko Polskie, które szuka śmigłowców do szkolenia pilotów Apache

Zgodnie z kontraktem podpisanym przez Dowództwo Zamówień US Army (ACC) w Redstone Arsenal, Airbus dostarczy 10 nowych UH-72B z opcją na 2 kolejne. Realizacja ma się zakończyć do końca 2030 r., a dostawy — z zakładu w Columbus w stanie Mississippi — ruszą w 2027 r.

Co ciekawe, oparta na europejskich śmigłowcach H145M rodzina maszyn UH-72A/B Lakota to trzecia co do wielkości flota wiropłatów US Army. Liczy ona ponad 480 maszyn, któe mają już na konce 1,7 mln godzin nalotu. Nowo zamówione egzemplarze zastąpią część starszych UH-72A, wycofywanych ze szkolenia podstawowego w ramach programu Flight School Next. Wersja UH-72B oparta jest na nowszym wariancie H145M, uzyskującym lepsze osiągi.

Wbrew pojawiającym się również w polskich mediach doniesieniom, Lakoty nie są zastępowane w programie US Army Flight School Next lżejszymi, jednosilnikowymi maszynami Robinson R66 Raven. Wspomniane śmigłowce zostały dodane do systemu, aby zapewnić tańsze szkolenie podstawowe, zanim piloci przesiądą się dwusilnikowe UH-72 Lakota.

Sprawdzona platforma, nowe wyposażenie

UH-72B bazuje na nowszym wariancie płatowca H145B2 i od starszej wersji odróżnia go m.in. pięciołopatowy wirnik główny z głowicą opartą na przegubach oraz fenestron, czyli osłonięty wirnik ogonowy. Zmieniono również silniki na nowszy model Safran Arriel 2E o łącznej mocy 1788 KM i dodano w pełni cyfrową awionikę Helionix.

Nowy kontrakt obejmuje też odrzucane drzwi kabiny, klimatyzację i filtry przeciwpyłowe wlotu silnika — wyposażenie typowe dla maszyn operujących w trudnych warunkach pogodowych, takich jak wysoka temperatora i pustynny pył.

Ten sam śmigłowiec puka też do Polski

Rodzina H145 to globalny sukces rynkowy — w wersji wojskowej H145M lata już w Niemczech (docelowo do 82 sztuk, zastępując tam Tigery), na Węgrzech, w Serbii, Luksemburgu, Belgii, na Cyprze i w Brunei, a łączny nalot floty przekroczył 8 mln godzin. Z polskiej perspektywy najciekawsze jest jednak to, że ta sama platforma rywalizuje w krajowym postępowaniu na lekkie śmigłowce szkolno-bojowe.

To zakup obejmujący 24 maszyny, mające przygotowywać przyszłych pilotów AH-64E Apache, z perspektywą udziału w wymianie floty W-3 Sokół. H145M konkuruje tam z Leonardo AW109M oferowanym przez świdnicką fabrykę, a decyzja Agencji Uzbrojenia wciąż nie zapadła. Każdy kolejny duży kontrakt, jak ten amerykański, wzmacnia argument Airbusa o dojrzałości i niskim ryzyku produkcyjnym platformy — ostateczne słowo należy jednak do MON, nie do liczby wyeksportowanych egzemplarzy.

Portal Obronny SE Google News
Airbus Helicopters H145M, lekki śmigłowiec wielozadaniowy