Współczesne pole walki stawia przed siłami zbrojnymi wyzwania wymagające nie tylko siły ognia, ale przede wszystkim szybkości i mobilności. Zdolność do sprawnego pokonywania przeszkód terenowych, takich jak rowy, wąwozy czy niewielkie rzeki, jest kluczowa dla utrzymania tempa natarcia i zaskoczenia przeciwnika. W odpowiedzi na te potrzeby, Siły Zbrojne RP pozyskały 25 mostów szturmowych M1110 JAB, które zostały zakupione wraz z czołgami M1A1FEP i M1A2SEPv3 Abrams. Dostawy pierwszych egzemplarzy właśnie się rozpoczęły jak poinformowała Agencja Uzbrojenia na platformie X.
Pojazdy te, bazujące na zmodyfikowanym podwoziu czołgu M1A1 Abrams z zawieszeniem z wersji M1A2, gwarantują poziom ochrony załogi i mobilność tożsamą z czołgami, którym mają towarzyszyć. Dzięki temu wojska pancerne nie będą musiały zwalniać ani czekać na wsparcie wolniejszych jednostek saperskich, co bezpośrednio przełoży się na efektywność działań na polu walki.
Czym charakteryzuje się most szturmowy M1110 JAB?
Pojazdy te są modernizacją starszego wariantu M1074, w którym przestarzałe przęsło AVLB (Armored Vehicle Launched Bridge) o nośności 86 ton metrycznych zastąpiono nowocześniejszym rozwiązaniem. Sercem systemu M1110 JAB jest nożycowe przęsło HASB (Heavy Assault Scissor Bridge). Przęsło charakteryzuje się niesamowitą nośnością – klasą obciążenia MLC 115/120, co oznacza zdolność do przenoszenia obciążeń rzędu 104-108 ton metrycznych. Dzięki temu most pozwala na bezpieczną przeprawę nawet najcięższych pojazdów Wojska Polskiego, w tym najnowszych wersji czołgów Abrams, które same ważą blisko 70 ton.
Jedną z największych zalet systemu jest błyskawiczne działanie. Rozłożenie mostu nad przeszkodą o szerokości do 18,3 metra zajmuje załodze zaledwie 3 do 5 minut. Tak krótki czas operacyjny minimalizuje ryzyko wystawienia jednostek na ostrzał wroga i umożliwia zachowanie ciągłości manewru. Ponadto system JAB został zaprojektowany z myślą o pełnej interoperacyjności ze sprzętem pancernym NATO, co ma kluczowe znaczenie w kontekście sojuszniczych operacji obronnych.
M1110 JAB to zaawansowana konstrukcja, która łączy w sobie siłę czołgowego podwozia z precyzją systemów inżynieryjnych. Pojazd o masie około 62,3 tony metrycznej jest napędzany turbiną gazową Honeywell AGT1500 o mocy 1500 KM, tą samą, która znajduje się w czołgach M1 Abrams. Ujednolicenie napędu znacząco upraszcza logistykę i obsługę techniczną. Silnik, współpracujący ze skrzynią biegów Allison X1100-3B/3B1, pozwala osiągnąć prędkość maksymalną na drodze utwardzonej rzędu 68-72 km/h oraz zasięg operacyjny na poziomie około 420 km. Wymiary pojazdu wraz z przewożonym mostem to 9,83 m długości, 3,66 m szerokości i 3,08 m wysokości. Samo przęsło HASB waży 14 ton metrycznych i ma długość 11,7 m.
Zakup M1110 JAB stanowi element większego pakietu modernizacyjnego, który obejmuje 250 czołgów Abrams, 49 wozów zabezpieczenia technicznego M88A2 HERCULES oraz 25 czołgów saperskich M1150. Wszystkie te elementy razem tworzą spójny i samowystarczalny ekosystem, zdolny do prowadzenia samodzielnych i wysoce mobilnych operacji.
Polecany artykuł:
Nowe mosty zmieniają wojsko
Wprowadzenie na wyposażenie mostów M1110 JAB pozwoli na częściowe zastąpienie i odciążenie dotychczas używanych, przestarzałych konstrukcji, jak mostów szturmowych BLG-67M2, bazujących na podwoziu czołgu T-55. Konstrukcje te, pamiętające jeszcze czasy Układu Warszawskiego, posiadają nośność na poziomie około 50 ton, co jest wartością niewystarczającą do wsparcia czołgów K2GF, Abramsów czy Leopardów 2. Mosty BLG-67, choć modernizowane, reprezentują zupełnie inną epokę technologiczną i nie przystają do wymogów nowoczesnego pola walki. Choć Polska rozwija również własne konstrukcje, jak kołowe mosty towarzyszące MS-20 Daglezja, to właśnie gąsienicowe JAB-y będą stanowić bezpośrednie i najnowocześniejsze wsparcie dla ciężkich brygad.