Spis treści
W nocy z poniedziałku na wtorek stolica Ukrainy, Kijów, ponownie stała się celem zmasowanego ataku rosyjskich sił. Jak poinformował szef administracji wojskowej ukraińskiej stolicy Tymur Tkaczenko, miasto zostało zaatakowane rakietami balistycznymi, które wywołały pożary w kilku lokalizacjach. Obrona powietrzna kraju aktywnie odpierała zagrożenie. Tkaczenko przekazał, że pociski uderzyły między innymi w magazyny znajdujące się w dzielnicy Hołosiivskyi, położonej na południe od centrum Kijowa.
Mer Kijowa, Witalij Kliczko, za pośrednictwem Telegramu potwierdził, że stolica była atakowana zarówno rakietami balistycznymi, jak i dronami. Wskazał, że uderzenia dotknęły między innymi wschodnie przedmieścia miasta, gdzie w wyniku ataku kilka samochodów stanęło w ogniu. Agencja AFP podkreśliła, że ten kolejny akt agresji ze strony Rosjan nastąpił w dniu, w którym w Paryżu odbyło się spotkanie "koalicji chętnych", mające na celu wzmocnienie pomocy dla Ukrainy, zwłaszcza w dziedzinie obrony przed pociskami balistycznymi. Po spotkaniu tak zwanej koalicji chętnych prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że Ukraina wyraziła zamiar zakupu 16 francuskich samolotów bojowych Rafale oraz zaawansowanych systemów obrony powietrznej SAMP/T.
Ukraina przygotowuje się na zimę: 300 pocisków Patriot kluczem do obrony
W odpowiedzi na rosnące zagrożenie i konieczność przygotowania się na nadchodzącą zimę, prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił w poniedziałek, że Ukraina musi pilnie wzmocnić swoją obronę powietrzną. Podkreślił, że kraj będzie potrzebował około 100 pocisków do systemów Patriot miesięcznie. Dodał, że równolegle rozwijany jest ukraiński system obrony Freya i zaprosił inne państwa do współpracy.
Prezydent Zełenski napisał w serwisie X, podkreślając wagę współpracy międzynarodowej:
„Dziś we Francji odbyło się spotkanie założycielskie naszej koalicji antybalistycznej. Mam nadzieję, że projekt Freya okaże się sukcesem i wzmocni nasza obronę antybalistyczną. Zapraszam wszystkich, którzy są zainteresowani i mogą wnieść swój wkład, by do nas dołączyli. Musimy działać jak najszybciej możemy”.
Ukraiński przywódca uczestniczył w poniedziałkowym spotkaniu wspierającej Kijów koalicji chętnych w Paryżu, gdzie w rozmowach brało udział około 25 państw. Podczas obrad dziewięć państw Europy Zachodniej i Ukraina ogłosiły powołanie wspólnego projektu obrony balistycznej. Zełenski poinformował, że prace nad systemem Freya potrwają jeszcze 12 miesięcy. W tym czasie Ukraina będzie polegać głównie na amerykańskich systemach Patriot, a także europejskich systemach SAMP/T i IRIS-T. Prezydent Zełenski wyraził przekonanie, że: „Jeżeli będziemy mieli wystarczającą obronę na zimę, Rosja będzie miała znacznie mniej powodów, by przeciągać wojnę do tego czasu”. Przypomniał również o historycznym porozumieniu zawartym kilka dni temu podczas szczytu NATO w Ankarze z prezydentem USA Donaldem Trumpem, dotyczącym licencji na produkcję pocisków do Patriotów w Ukrainie. „Pracujemy nad wdrożeniem w życie tej historycznej umowy” – uzupełnił Zełenski.
Polecany artykuł:
Przełom w amerykańskich sankcjach na Rosję: Prezydent Trump popiera projekt ustawy
W tle intensywnych działań obronnych Ukrainy, w USA doszło do znaczącego przełomu w kwestii sankcji na Rosję. Prezydent Donald Trump poparł projekt ustawy sankcyjnej autorstwa Lindseya Grahama, jak poinformował w poniedziałek PAP urzędnik Białego Domu, co kończy trwający od ponad roku impas w tej sprawie. Dotychczasowe stanowisko Białego Domu było główną przeszkodą w przyjęciu surowszych restrykcji. „Prezydent Trump popiera ten projekt” – powiedział przedstawiciel Białego Domu w odpowiedzi na pytanie dotyczące ustawy autorstwa zmarłego nagle w sobotę senatora Lindseya Grahama. Projekt ten zakłada wprowadzenie nowych sankcji przeciwko Rosji oraz nałożenie ceł na towary pochodzące z państw, które nadal kupują rosyjską ropę naftową.
Lindsey Graham, wraz z trójką senatorów z obu partii, ogłosił w piątek podczas swojej wizyty w Kijowie, że uzyskał zgodę Białego Domu na przyjęcie projektu w nowym brzmieniu. Ta decyzja stanowi istotną zmianę w polityce USA i może mieć dalekosiężne konsekwencje dla gospodarki Rosji.
Szczegóły nowej ustawy sankcyjnej: Co zmieni się w polityce USA wobec Kremla?
Choć nowy tekst projektu ustawy sankcyjnej autorstwa Lindseya Grahama nie został jeszcze oficjalnie opublikowany, z nieoficjalnych informacji wynika, że wprowadzone zostaną kluczowe zmiany. Przede wszystkim, pułap potencjalnych ceł zostanie zmniejszony z 500 procent do 100 procent. Ponadto, cła te zostaną zawężone do państw, które są pięcioma największymi nabywcami rosyjskiego surowca energetycznego. Dodatkowo, uprawnienia prezydenta do przyznawania wyłączeń i wyjątków od ceł mają zostać znacząco powiększone. Obok tych zmian, ustawa przewiduje możliwość nałożenia nowych sankcji na kluczowe sektory Rosji, w tym energetyczny, wydobywczy i finansowy.
Pierwotny projekt Grahama, zgłoszony jeszcze w kwietniu ubiegłego roku, zyskał poparcie ponad 80 ze 100 senatorów, jednak do tej pory nie został poddany pod głosowanie ze względu na sprzeciw Białego Domu. W poniedziałek republikański senator Chuck Grassley wezwał do jak najszybszego przyjęcia ustawy, twierdząc, że byłby to najlepszy sposób na uczczenie pamięci zmarłego polityka. Warto również wspomnieć, że w maju swoją wersję ustawy sankcyjnej przegłosowała Izba Reprezentantów. Ten projekt różni się od propozycji Grahama, między innymi tym, że w praktyce zobowiązuje prezydenta do nałożenia nowych sankcji, nie zawiera uprawnień dotyczących nakładania nowych ceł oraz zawiera pakiet 8 miliardów dolarów na pożyczki przeznaczone na zakup sprzętu dla Ukrainy i jej sąsiadów z NATO. Senat jednak dotychczas nie podjął prac nad tym projektem, co podkreśla znaczenie poparcia prezydenta Trumpa dla wersji Grahama.