Zgodnie z doniesieniami, rosyjskie zakłady lotnicze w Komsomolsku nad Amurem zakończyły produkcję pierwszej transzy 20 myśliwców Su-35 zamówionych przez Iran. Informacje te potwierdzają wcześniejsze doniesienia z końca 2025 roku, kiedy to z ujawnionych rosyjskich dokumentów wynikało, że 16 maszyn dla Iranu jest już na etapie produkcji. Całkowite zamówienie Teheranu ma opiewać na 48 samolotów. Dla Islamskiej Republiki Iranu jest to największa modernizacja sił powietrznych od lat 90. XX wieku. Dotychczasowa flota opierała się na przestarzałych samolotach produkcji zachodniej (m.in. F-14 Tomcat, F-4 Phantom II, F-5 Tiger II) pozyskanych jeszcze przed rewolucją z 1979 roku oraz niewielkiej liczbie rosyjskich MiG-29. Obecnie wyniku wojny między USA, Izraelem a Iranem lotnictwo praktycznie nie istnieje. Informowaliśmy już o tym, że ostatni sztuki F-14 Tomcat zostały zniszczone, choć mogły się ostać pojedyncze egzemplarze, które są ukryte w podziemiach.
Jak podaje magazyn Military Watch realizacja kontraktu, którego szczegóły przez długi czas pozostawały niejawne, nabrała tempa pomimo międzynarodowych sankcji. Irańskie Ministerstwo Obrony już pokrywa koszty utrzymania wyprodukowanych maszyn, które obecnie oczekują w Rosji na finalne przekazanie. Dostawy pierwszych myśliwców Su-35 do Iranu mogłyby rozpocząć się jeszcze w 2026 roku. Opóźnienia mogą wynikać z konieczności modernizacji infrastruktury, w szczególności bazy lotniczej w Hamadanie, która według niektórych doniesień uległa uszkodzeniom. Na miejscu pracują już zespoły inżynierów, a przed samolotami mają dotrzeć zaawansowane symulatory lotu. Proces wdrażania nowych maszyn już się rozpoczął. We wrześniu 2023 roku Iran otrzymał samoloty szkolno-treningowe Jakowlew Jak-130. Jest to element szerszego programu szkolenia pilotów, którzy w przyszłości mają zasiąść za sterami Su-35.
Wpływ na rosyjski przemysł zbrojeniowy
Realizacja irańskiego kontraktu ma ogromne znaczenie dla rosyjskiego przemysłu obronnego. Aby sprostać zamówieniu, zakłady w Komsomolsku nad Amurem musiały znacząco zwiększyć moce produkcyjne, wprowadzając dodatkowe zmiany i inwestując w nowy sprzęt. Rosja produkowała Su-35 w stosunkowo umiarkowanym tempie, około 14 samolotów rocznie. Jednakże, jak twierdzą urzędnicy rosyjscy, moce produkcyjne są rozszerzane. Wadim Badecha, dyrektor generalny United Aircraft Corporation (UAC), potwierdził w maju 2025 roku, że prace nad zwiększeniem produkcji trwają.
Konsekwencją jest fakt, że w latach 2026-2027 priorytet mają zamówienia z Iranu, co oznacza spowolnienie dostaw Su-35 dla rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych. Mimo to, rosyjscy urzędnicy podkreślają, że zdolności produkcyjne są wystarczające, by zaspokoić zarówno potrzeby krajowe, jak i zobowiązania eksportowe. W ramach rozbudowy produkcji zakłady lotnicze w Komsomolsku nad Amurem wprowadził dodatkowe zmiany, zainwestował w nowy sprzęt produkcyjny i powiększył zatrudnienie.
Pojawienie się Iranu jako głównego odbiorcy Su-35 stwarza jednak nowe, znaczące zapotrzebowanie na tę bazę produkcyjną. Przed 2025 rokiem Su-35 wydawał się porażką na rynkach eksportowych, głównie z powodów politycznych, w tym intensywnej presji Zachodu na potencjalnych klientów, ale także z powodu szeregu niedociągnięć w osiągach samolotu. Potwierdzenie zamówień od Iranu w 2025 roku stanowiło jednak punkt zwrotny dla programu. Przed 2025 rokiem dostarczono na eksport jedynie 24 myśliwce Su-35 w celu realizacji chińskiego zamówienia złożonego w 2015 roku. Jednakże rozwój bardziej zaawansowanych myśliwców w Chinach ograniczył zainteresowanie zamówieniami na dużą skalę. W lutym 2025 roku Rosja rozpoczęła jednak niespodziewane dostawy Su-35 do Algierii, która według szacunków zakupiła 18 myśliwców. Wyciekłe rosyjskie dokumenty rządowe wykazały następnie, że Rosja miała w planach nie tylko dostarczenie 48 Su-35 irańskim siłom powietrznym, ale także dostarczenie sześciu kolejnych Su-35 do Etiopii. Jednakże 25 myśliwców dostarczonych do Algierii i Etiopii nie było nowo wyprodukowanych, lecz odnowionych po wcześniejszej produkcji na potrzeby anulowanego później zamówienia egipskiego Ministerstwa Obrony. Zatem zamówienia irańskie są jedynymi, które wykorzystają zdolności produkcyjne w czasie wojny.
Oczekuje się, że spowolnienie dostaw Su-35 do rosyjskich jednostek frontowych nie będzie miało znaczącego wpływu na zdolności bojowe Sił Powietrzno-Kosmicznych, które obecnie otrzymują myśliwce Su-30SM2, Su-34 z nowych linii produkcyjnych, a prawdopodobnie także myśliwce uderzeniowe MiG-31I, które są odnawiane z magazynów. Krajowe zamówienia na Su-35 znacznie przekroczyły już prognozy programu, początkowo planowano wyprodukować 100 myśliwców na potrzeby krajowe i 100 kolejnych na eksport. Military Watch zwraca uwagę, że nowe zamówienia w 2025 roku potwierdziły, że liczba zamówień eksportowych wzrosła z 24 do 96, realizując cel programu, podczas gdy zamówienia krajowe przekroczyły już 150 myśliwców.
Pierwsze duże rosyjskie zamówienie na Su-35S zostało podpisane w 2009 roku na 48 samolotów, a drugi kontrakt został podpisany w 2015 roku na 50 dodatkowych myśliwców, a dostawy zostały zakończone w 2020 roku. W 2020 roku Ministerstwo Obrony podpisało kolejny kontrakt na 30 dodatkowych myśliwców Su-35S, zwiększając liczbę samolotów formalnie zamówionych dla rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych do 128, a ostatni z nich został dostarczony w 2022 roku. Dalsze dostawy zwiększyły liczbę dostarczonych samolotów do ponad 150. W kwietniu 2026 roku UAC dostarczyło nową partię myśliwców Su-35 rosyjskim siłom powietrzno-kosmicznym. Była to pierwsza w tym roku publicznie ogłoszona dostawa tych samolotów. A poprzednia dostawa była w grudniu 2025 roku. Rosyjskie źródła lotnicze szacują, że UAC dostarczył ponad 20 samolotów Su-35S do 2025 r., w porównaniu z 15 maszynami dostarczonymi w 2024 r.
Poza Su-57 i MiG-31, Su-35 odnotował zdecydowanie najniższy wskaźnik strat spośród wszystkich nowoczesnych rosyjskich myśliwców na Ukrainie tracąc zaledwie 7–9 maszyn w ciągu ponad czterech lat działań wojennych. Co także istotne zestrzelone Su-35 obok Su-34 zawierały duże ilości zagranicznej elektroniki niezbędnej do namierzania, nawigacji i komunikacji jak wynikało z raportu Międzynarodowego Partnerstwa na rzecz Praw Człowieka i Narodowego Centrum Działań Antykorupcyjnych z 2025 roku. Badacze zidentyfikowali 889 zagranicznych podzespołów w samym Su-35, pochodzących głównie od firm amerykańskich.
Nie tylko Su-35
Zainteresowanie Su-35 ze strony innych krajów było dotychczas ograniczone, głównie z powodu obaw dotyczących przestarzałej awioniki i potencjalnych sankcji, które zniechęcały wielu potencjalnych nabywców. Zamówienia wojskowe Iranu od Rosji wydają się jednak wykraczać poza program Su-35. Rosyjskie źródła podały w czerwcu, że Teheran zamówił również 12 myśliwców Su-30SM2, a dostawy mają rozpocząć się w połowie 2027 roku. Co ciekawe, mają to być samoloty przejęte z aktywnych jednostek rosyjskich, które wylatały bardzo niewiele godzin. Suchoj Su-30SM2, mniej skomplikowana wersja Suchoja Su-35, jest uważany za tańszy i łatwiejszy w utrzymaniu, a jednocześnie skuteczny w misjach uderzeniowych i szkoleniu pilotów. Su-30SM2 wykorzystuje ten sam silnik AL-41F-1S co Su-35 i ma znaczące wspólne cechy w zakresie konserwacji i eksploatacji, ponieważ oba są mocno zmodernizowanymi pochodnymi radzieckiego myśliwca przewagi powietrznej Su-27. Jest około 40 procent tańszy niż Su-35 i znacznie prostszy w konserwacji i łatwiejszy w obsłudze, choć brakuje mu wielu zaawansowanych funkcji myśliwca, w tym radarów pasma L montowanych u nasady skrzydła. Znacznie niższe koszty i wymagania konserwacyjne Su-30 oraz porównywalne osiągi sprawiły, że stał się on znacznie popularniejszy na rynkach eksportowych. Ich dostawy miałyby rozpocząć się w połowie 2027 roku. Oprócz Su-35, Iran także zamówił i otrzymał pierwsze śmigłowce szturmowe Mil Mi-28.
Co więcej, pojawiają się spekulacje, że Iran może być zainteresowany nabyciem najbardziej zaawansowanej rosyjskiej maszyny czyli myśliwca stealth piątej generacji Su-57. Jednak ze względu na duże zaległości produkcyjne, ewentualne dostawy nie rozpoczęłyby się przed rokiem 2030.
Kiedy Iran otrzyma Su-35?
Wracając jednak do zamówienia Su-35, kwestia harmonogramu dostaw pozostaje najbardziej niejasna. Bo jak już pisaliśmy śmigłowce Mi-28 można w tajemnicy przewieść, co miało miejsce przed wojną ale dostawa samolotów bojowych, gdzie nadal panuje wojna między USA, Izraelem a Iranem cały proces komplikuje i to bardzo. Póki trwają działania wojenne o dostawie samolotów praktycznie nie ma mowy. Jeśli uda się w końcu wypracować jakieś jakieś porozumienie pokojowe, to wtedy jest szansa na dostawy. Tylko tutaj znowu pojawia się problem czy USA i Izrael zgodzą się na odbudowę Sił Powietrznych Iranu. Obecnie siły powietrzne nie istnieją, mimo tego Teheranowi będzie zależało na odbudowie. Tylko czy informacja o dostawach pierwszych egzemplarzy nie spowoduje, że Izrael czy USA dokonają kolejnego ataku wyprzedzającego.
Poza tym wraz z myśliwcami Iran ma otrzymać pakiet nowoczesnego uzbrojenia, co też będzie wymagało dostarczenia w jakiś sposób, pewnie w tajemnicy. W jego skład wchodzą pociski powietrze-ziemia Ch-38 i Ch-31, przeznaczone do precyzyjnego rażenia celów naziemnych, pociski powietrze-powietrze krótkiego zasięgu K-73 (R-73) oraz pociski powietrze-powietrze średniego zasięgu K-77 (R-77), odpowiednik amerykańskiego AMRAAM.
A nawet jeśli dostawy przebiegną zgodnie z optymistycznym scenariuszem, Su-35 nie gwarantują Iranowi przewagi powietrznej w regionie. Główny rywal, Izrael, dysponuje znacznie nowocześniejszą i liczniejszą flotą. Tel Awiw posiada już blisko 50 myśliwców piątej generacji F-35I Adir, a docelowo ma ich być 100. Do tego dochodzą zmodernizowane myśliwce F-15IA, które same w sobie stanowiłyby ogromne wyzwanie dla irańskich Su-35. Doświadczenia z przeszłości pokazują, że Izrael potrafi skutecznie neutralizować nawet zaawansowany rosyjski sprzęt. Przykładem jest szybkie zneutralizowanie systemów obrony powietrznej S-300 PMU-2, które Rosja dostarczyła Syrii. W hipotetycznym starciu i tak przewaga liczebna i technologiczna byłaby zdecydowanie po stronie Izraela. Zanim Iran zdoła wdrożyć do służby 50 myśliwców Su-35, co jest mało prawdopodobne przed końcem dekady, izraelskie siły powietrzne będą dysponować flotą około 100 maszyn F-35.
Należy pamiętać, że Iran od lat prowadzi asymetryczną strategię wojenną. Zamiast próbować dorównać rywalom w konwencjonalnych siłach zbrojnych, Teheran zainwestował ogromne środki w rozwój broni ofensywnej, która ma odstraszać i stanowić zagrożenie dla przeciwników. Mowa tu przede wszystkim o rozbudowanym arsenale pocisków balistycznych o różnym zasięgu, masowej produkcji dronów-kamikadze i bezzałogowców rozpoznawczych.
Z tej perspektywy zakup myśliwców Su-35, choć jest prestiżowy i stanowi ważną modernizację, nie zmieni fundamentalnie układu sił. Mają one raczej pełnić rolę defensywną, chroniąc kluczowe obiekty strategiczne i utrudniając przeciwnikowi uzyskanie całkowitej dominacji w powietrzu. A także być elementem propagandowym Iranu pokazującym odbudowę siły militarnej przy pomocy sojuszników. A prawdziwa siła uderzeniowa Iranu pozostanie oparta na rakietach i dronach, co pokazuje obecna wojna.