Spis treści
Wizyta Władysława Kosiniaka-Kamysza w Nowym Trzepowie pod Płockiem, gdzie powstaje nowa jednostka Wojsk Obrony Terytorialnej, była okazją do podkreślenia rosnącej roli tej formacji w systemie bezpieczeństwa państwa. Szef MON zaznaczył, że „Wojsko wróciło do Płocka, będzie na stałe w Płocku”, co ma fundamentalne znaczenie dla lokalnej społeczności i regionu. Decyzja o ulokowaniu części pododdziałów 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej w tej lokalizacji nie jest przypadkowa. Płock, ze względu na obecność Orlenu i jego rafinerii, stanowi element infrastruktury krytycznej kraju, wymagającej szczególnej ochrony.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że żołnierze WOT będą pełnić podwójną funkcję. Z jednej strony, „pomagać w czasie pokoju” ludności cywilnej, z drugiej zaś, „bronić ojczyzny w czasie wojny”. Ta dualność misji sprawia, że Wojska Obrony Terytorialnej są elastycznym i skutecznym narzędziem w odpowiedzi na różnorodne zagrożenia. Nowa jednostka w Nowym Trzepowie, zlokalizowana na terenie po dawnej szkole rolniczej, zajmie około 3 hektarów, co świadczy o skali planowanych inwestycji i długoterminowym zaangażowaniu MON w rozwój tej formacji.
Apel o wstępowanie do WOT: Kto może dołączyć?
Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz skierował bezpośredni apel do mieszkańców Płocka i okolic o wstępowanie w szeregi WOT. „Przystąpcie do WOT, wstąpcie do wojska polskiego, zasilcie szeregi jednostki, która się tu buduje” – zachęcał wicepremier. Podkreślił, że WOT jest otwarte dla wszystkich, niezależnie od płci, wieku czy doświadczenia. „Potrzebujemy młodych ludzi, kobiet i mężczyzn, bo WOT jest dla wszystkich, dla tych, którzy chcą służyć, chcą pomagać, chcą być blisko swojego domu, ale też budować bezpieczeństwo całej ojczyzny”.
Wstąpienie do WOT to szansa na zdobycie nowych umiejętności, rozwój osobisty i poczucie przynależności do wspólnoty, której celem jest zapewnienie bezpieczeństwa kraju. Żołnierze Obrony Terytorialnej, działając w swoich lokalnych społecznościach, mają możliwość łączenia służby wojskowej z życiem zawodowym i rodzinnym. To sprawia, że Wojska Obrony Terytorialnej stanowią atrakcyjną opcję dla osób, które chcą aktywnie uczestniczyć w obronie kraju, nie rezygnując jednocześnie ze swoich dotychczasowych zajęć.
Doświadczenie i przyszłość: Operacja "Feniks" i rozwój wojsk rakietowych
Władysław Kosiniak-Kamysz przypomniał o udziale żołnierzy WOT w operacji „Feniks” w latach 2024 i 2025, która była odpowiedzią na powódź na południu Polski. Operacja ta, jak zaznaczył minister, została oceniona jako „jedna z najlepiej ocenianych operacji wsparcia ludności cywilnej przez wojsko, nie tylko w Polsce, ale i w Europie”.
Polecany artykuł:
Rozwój jednostek WOT idzie w parze z innymi strategicznymi decyzjami mającymi na celu wzmocnienie obronności Polski. Wicepremier Kosiniak-Kamysz podpisał z burmistrz Gostynina Agnieszką Korajczyk-Szyperską list intencyjny dotyczący utworzenia 2. Brygady Rakiet w Gostyninie i Łowiczu. Te decyzje, jak podkreślił, „wpisują się w budowę potencjału obronnego państwa polskiego”.
Docelowo, w 64. Batalionie Lekkiej Piechoty w Nowym Trzepowie, służyć ma około 500 żołnierzy. Jednostka ta, wraz z kompanią lekkiej piechoty i kompanią saperów stacjonującymi w Pomiechówku, stworzy silny punkt obrony na północnym Mazowszu. Obecnie żołnierze 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej są zaangażowani w operacje takie jak „Bezpieczne Podlasie”, „Bezpieczny Zachód”, wspierając ochronę granic Polski, a także w operację „Horyzont”, która koncentruje się na ochronie infrastruktury krytycznej.