Polska wydaje krocie na armię, ale zyski płyną za granicę. Fundusz Wsparcia Przemysłu Obronnego to recepta na zmianę?

2026-04-20 15:58

Polska wydaje na obronność rekordowy odsetek PKB, jednak większość tych środków zamiast budować krajowy potencjał, zasila zagranicznych dostawców. Odpowiedzią na ten paradoks ma być Fundusz Wsparcia Przemysłu Obronnego (FWPO) – nowa, kompleksowa koncepcja przedstawiona przez Instytut Wschodniej Flanki. Ma to być narzędzie, które wypełni lukę kapitałową i pomoże polskim firmom zbrojeniowym skalować produkcję, stając się realną konkurencją na globalnym rynku.

  • Polska przeznacza rekordowe środki na obronność (4,83% PKB w 2026 r.), jednak tylko 40% kontraktów trafia do krajowych firm, co hamuje rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego.
  • W odpowiedzi na problem "doliny śmierci" – braku finansowania między prototypem a produkcją seryjną – powstała koncepcja Funduszu Wsparcia Przemysłu Obronnego (FWPO).
  • FWPO ma być państwowym funduszem celowym przy BGK, oferującym inwestycje kapitałowe, pożyczki preferencyjne, gwarancje kredytowe i granty inwestycyjne, aby wspierać polskie firmy zbrojeniowe na etapie skalowania produkcji.
  • Fundusz ma być zasilany rocznym odpisem 1% budżetu MON (ok. 2 mld zł w 2026 r.), a jego celem jest zwiększenie udziału polskiego przemysłu w zakupach MON do 60% w ciągu 5 lat oraz wzrost eksportu uzbrojenia.

Polska w ostatnich latach stała się światowym liderem pod względem wydatków na obronność w relacji do PKB. Jak wynika z raportu „Trampolina do konkurencyjności” autorstwa Aleksandry Lisickiej-Firlej, Krzysztofa Michalskiego oraz Piotra Woyke, budżet MON na 2026 rok ma osiągnąć zawrotną kwotę 201 mld zł, co stanowi aż 4,83% PKB. Ta bezprecedensowa transformacja jest odpowiedzią na zagrożenia geopolityczne po 2022 roku. Niestety, za ogromnymi pieniędzmi nie idzie proporcjonalny rozwój krajowego sektora zbrojeniowego.

Jak zwraca się uwagę w raporcie, problem jest strukturalny: jedynie ok. 40% wartości kontraktów Agencji Uzbrojenia trafia do polskich firm. Pozostałe 60% zasila dostawców z zagranicy, głównie ze Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej. A jeśli dodamy do tego niedawne doniesienia gazety "Rzeczpospolita", że Agencja Uzbrojenia nalicza setki milionów złotych kar firmom zbrojeniowym, jednak tylko część tych pieniędzy trafia do budżetu, a amerykańscy dostawcy są zwolnieni z kar dzięki programowi FMS, przez co kary dotyczą głównie polskich spółek zbrojeniowych, w tym Jelcz i Mesko, a ich egzekwowanie jest często przedmiotem renegocjacji, aby uniknąć destabilizacji finansowej rodzimych zakładów. Pokazuje to, w jakie sytuacji polski przemysł się znajduje. 

Mimo że polskie firmy zbrojeniowe, zarówno państwowe (skupione w PGZ), jak i prywatne, dynamicznie się rozwijają, napotykają na potężną barierę. Istniejący w Polsce ekosystem wsparcia, choć liczy ponad 20 instrumentów zarządzanych przez kilkanaście instytucji, jest rozproszony i nieefektywny. Finansuje on głównie badania i rozwój (B+R) lub zakupy po stronie wojska (popyt), pomijając kluczowy etap. Kluczową barierą, którą zidentyfikowali eksperci, jest tzw. „dolina śmierci” – luka finansowa między stworzeniem prototypu a uruchomieniem produkcji seryjnej. Polskie firmy, nawet dysponując gotowym, innowacyjnym produktem, często nie mają kapitału na jego skalowanie, certyfikację i ekspansję eksportową, a rynek komercyjny nie jest w stanie tej luki wypełnić. Efekt? Obiecujące polskie technologie pozostają na papierze, a wojsko zmuszone jest kupować za granicą.

Fundusz Wsparcia Przemysłu Obronnego (FWPO) – co to jest?

Koncepcja Instytutu Wschodniej Flanki to propozycja utworzenia nowego, scentralizowanego narzędzia. Fundusz Wsparcia Przemysłu Obronnego miałby działać jako państwowy fundusz celowy powołany na mocy odrębnej ustawy. Jego operatorem finansowym byłby Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), a dysponentem Minister Obrony Narodowej.

Kluczowe założenie jest takie, że FWPO nie byłby kolejnym akceleratorem czy instrumentem badawczym. Jego zadaniem byłoby finansowanie firm, które mają już gotowy produkt (poziom gotowości technologicznej TRL ≥6) i udokumentowaną zdolność do produkcji seryjnej, ale brakuje im kapitału na dalszy wzrost. Fundusz ma wkraczać tam, gdzie kończą się możliwości programów B+R, a komercyjne banki wciąż postrzegają sektor obronny jako zbyt ryzykowny. Celem jest przekształcenie Polski z importera w eksportera uzbrojenia, budując przy tym strategiczną gałąź gospodarki.

Jak ma działać FWPO? Kluczowe instrumenty wsparcia

Aby skutecznie odpowiadać na różne bariery, FWPO miałby dysponować czterema głównymi, wzajemnie uzupełniającymi się instrumentami finansowymi. Flagowym instrumentem funduszu byłaby inwestycja kapitałowa. Polegałaby ona na nabyciu mniejszościowego pakietu udziałów (15-49%) w strategicznych firmach zbrojeniowych. FWPO działałby jako cierpliwy inwestor z horyzontem 10-15 lat, bez ustawowego obowiązku wyjścia z inwestycji. Dzięki temu możliwe byłoby dokapitalizowanie firm kwotami od 10 do 400 mln zł, a także realizacja strategicznych przejęć, na przykład sprawdzonych w boju firm technologicznych na Ukrainie.

Drugim narzędziem byłaby pożyczka preferencyjna, adresowana do firm potrzebujących środków na rozbudowę mocy produkcyjnych, certyfikację czy ekspansję eksportową. Oferowałaby finansowanie w kwocie 10-150 mln zł, z okresem spłaty 5-12 lat i dwuletnią karencją. Co ważne, nabór wniosków odbywałby się w trybie ciągłym, co pozwoliłoby firmom szybko reagować na realne potrzeby biznesowe.

Kolejnym instrumentem jest gwarancja kredytowa – narzędzie o największym efekcie dźwigni finansowej. Fundusz poręczałby do 80% kredytu bankowego dla małych i średnich przedsiębiorstw z sektora obronnego. Szacuje się, że alokacja zaledwie 300 mln zł na rezerwę gwarancyjną mogłaby uruchomić nawet 2 mld zł prywatnego finansowania bankowego, przełamując tym samym niechęć banków komercyjnych do tej branży.

Ostatnim elementem byłby grant inwestycyjny – bezzwrotne dofinansowanie przeznaczone wyłącznie na rozbudowę zdolności produkcyjnych dla produktów wojskowych. Oparty na art. 346 TFUE, pozwoliłby na wsparcie z pominięciem standardowych unijnych reguł pomocy publicznej, co jest kluczowe dla strategicznych interesów państwa. Warunkiem byłoby zawarcie Umowy o Współpracy Obronno-Przemysłowej z Agencją Uzbrojenia, gwarantującej priorytetową realizację zamówień dla Sił Zbrojnych RP w razie potrzeby.

Architektura i źródła finansowania Funduszu

Aby zapewnić transparentność i uchronić fundusz przed upolitycznieniem, decyzje inwestycyjne miałby podejmować kolegialny Komitet Sterujący. W jego skład wchodziliby przedstawiciele kluczowych resortów (MON, MRiT, MF, MSWiA, MSZ) oraz niezależni eksperci zewnętrzni. Taki model ma gwarantować, że wsparcie trafi do projektów o największym potencjale strategicznym i rynkowym.

Kluczowe jest również źródło finansowania. Fundusz miałby być zasilany głównie z corocznego odpisu w wysokości 1% budżetu MON (ok. 2 mld zł rocznie przy budżecie na 2026 r.). Dodatkowym źródłem byłyby środki zwrotne z portfela – spłaty pożyczek, dywidendy czy zyski ze sprzedaży udziałów, które byłyby reinwestowane. Co istotne, FWPO nie emitowałby własnych obligacji i nie generowałby długu publicznego, co odróżnia go od krytykowanego przez NIK Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Cel: od importera do eksportera. Mierzalne wskaźniki sukcesu

Ostatecznym celem działania Funduszu jest strategiczna zmiana, której efekty mają być mierzalne. Twórcy koncepcji proponują rozliczanie FWPO z czterech kluczowych wskaźników:

  • Wzrost udziału polskiego przemysłu w zakupach MON z obecnych 40% do docelowych 60% w ciągu 5 lat.
  • Wzrost wartości eksportu uzbrojenia firm z portfela FWPO o co najmniej 15% rocznie.
  • Mnożnik kapitału prywatnego (ile złotych z rynku prywatnego uruchamia jedna złotówka z FWPO).
  • Liczba polskich firm wchodzących do europejskich konsorcjów obronnych jako równorzędni partnerzy.

Jeśli zostanie wdrożona, może stać się prawdziwą „trampoliną do konkurencyjności”, która nie tylko wzmocni bezpieczeństwo militarne Polski, ale także zbuduje nowy, silny filar krajowej gospodarki. Koncepcja Funduszu Wsparcia Przemysłu Obronnego to propozycja systemowego rozwiązania, które ma przekształcić polski sektor zbrojeniowy. Zamiast tworzyć kolejny rozproszony program, FWPO ma stać się centralnym, inteligentnym dyspozytorem środków, który kieruje wsparcie dokładnie tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne.

Z pełnym raportem można się zapoznać pod tym linkiem: Fundusz Wsparcia Przemysłu Obronnego – Perspektywa IWF

Portal Obronny - Wiesław Kukuła
Portal Obronny SE Google News