MON negocjuje okręty podwodne. Czy Polska zrezygnuje ze szwedzkiej oferty?

2026-04-16 9:33

Ministerstwo Obrony Narodowej prowadzi intensywne negocjacje ze Szwecją w sprawie pozyskania nowych okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej w ramach programu „Orka”. Jak poinformował wiceminister obrony Stanisław Wziątek, jeżeli szwedzka oferta, dotycząca okrętów typu A26, nie spełni oczekiwań, Polska rozważy współpracę z innymi krajami. Termin zakończenia negocjacji przewidziano na koniec czerwca, a do tego czasu szczegóły rozmów pozostaną poufne, zwłaszcza te dotyczące uzbrojenia jednostek.

Saab z dodatkowym zamówieniem dotyczącym szwedzkich okrętów podwodnych A26

i

Autor: Saab/ Materiały prasowe Okręt podwodny typu Blekinge (A26)
  • Wiceszef MON Stanisław Wziątek poinformował na sejmowej komisji obrony, że jeśli oferta Szwecji dotycząca sprzedaży okrętów podwodnych okaże się niesatysfakcjonująca, Polska rozpocznie negocjacje z innymi partnerami.
  • Polska planuje zakup trzech okrętów podwodnych typu A26 od Szwecji w ramach programu „Orka”, a do czasu ich dostarczenia Szwedzi mają udostępnić starszą jednostkę A17 do szkolenia polskich marynarzy.
  • MON nie będzie informować publicznie o szczegółach negocjacji, w tym o uzbrojeniu okrętów, do czasu ich zakończenia, które jest planowane na koniec czerwca.
  • Obecnie polska Marynarka Wojenna dysponuje jednym, przestarzałym okrętem podwodnym ORP „Orzeł”, a program „Orka” ma na celu modernizację floty.

Program „Orka” to kluczowy element modernizacji polskiej Marynarki Wojennej, mający na celu zastąpienie przestarzałego okrętu ORP „Orzeł”. Polska wybrała Szwecje jako partnera do dostarczenia trzech nowoczesnych okrętów podwodnych typu A26 Blekinge. Są to jednostki nowej generacji, projektowane specjalnie z myślą o operowaniu na trudnych, płytkich wodach Morza Bałtyckiego, choć mają również zdolność do działania na otwartych oceanach.

Jednak finalne warunki umowy wciąż są przedmiotem dyskusji. Wiceminister Stanisław Wziątek podkreślił, że MON jest zobowiązane do wynegocjowania najlepszych warunków, a w przypadku niezadowalającej oferty, „przejdziemy do dalszego procedowania innych ofert”. 

Tajemnice negocjacji: Uzbrojenie okrętów podwodnych

Jednym z kluczowych aspektów negocjacji jest kwestia uzbrojenia przyszłych polskich okrętów podwodnych, w tym możliwość wyposażenia ich w pociski manewrujące zdolne do rażenia celów lądowych. Posiadanie takiej broni na pokładzie okrętów podwodnych dałoby Polsce zupełnie nowe zdolności odstraszania. Umożliwiłoby to precyzyjne rażenie strategicznych celów na terytorium potencjalnego agresora, takich jak centra dowodzenia, bazy wojskowe czy elementy infrastruktury krytycznej, z bezpiecznej odległości. Konstrukcja okrętów A26 dopuszcza integrację tego typu uzbrojenia, w tym pocisków Tomahawk.

Poseł Michał Jach (PiS) zwrócił uwagę na tę kwestię podczas posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej, jednak wiceminister Wziątek stanowczo odmówił ujawniania szczegółów. Jak zaznaczył, do czasu zakończenia negocjacji, informacje dotyczące uzbrojenia pozostaną niejawne, zapewniając jednocześnie, że będą to „najnowocześniejsze rozwiązania dostępne na rynku”.

Alternatywne rozwiązania: Kto dostarczy Polsce okręty podwodne?

Jeśli negocjacje ze Szwecją nie zakończą się sukcesem, Polska ma już przygotowane alternatywne rozwiązania. Wiceminister Wziątek przypomniał, że oferty złożyły również inne państwa, takie jak Włochy, Niemcy, Francja czy Korea Południowa. Ich propozycje zostały już ocenione i uszeregowane przez specjalny zespół zadaniowy, składający się z przedstawicieli MON, resortów finansów, gospodarki i aktywów państwowych, a także Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i Agencji Uzbrojenia. Oferty swoje wcześniej złożyła:

  • Francja (Naval Group z okrętami typu Scorpène)
  • Niemcy we współpracy z Norwegią (tkMS z okrętami typu 212CD)
  • Włochy (Fincantieri z okrętami typu U212 NFS)
  • Korea Południowa (Hanwha Ocean z okrętami KSS-III)
  • Hiszpania (Navantia z okrętami typu S-80)

Każda z tych ofert była szczegółowo analizowana pod kątem wymagań operacyjnych, ceny, terminów dostaw i zakresu współpracy przemysłowej. Jak można sądzić możliwość powrotu do rozmów z konkurencją jest istotnym narzędziem nacisku w finalizowaniu umowy ze Szwedami.

Czas nagli: Modernizacja Marynarki Wojennej

Pilna potrzeba realizacji programu Orka wynika z dramatycznej sytuacji Dywizjonu Okrętów Podwodnych. Obecnie Marynarka Wojenna dysponuje tylko jednym okrętem podwodnym – ORP "Orzeł". Jest to jednostka przestarzała, zbudowana jeszcze w Związku Radzieckim w 1985 roku, która większość czasu spędza w stoczniach na kolejnych naprawach.

Wycofanie ORP "Orzeł" bez wprowadzenia następcy oznaczałoby całkowitą utratę zdolności podwodnych. Byłaby to luka, której odbudowanie zajęłoby wiele lat i wiązałoby się z ryzykiem utraty bezcennego doświadczenia wyszkolonych załóg. Dlatego tak istotna jest szwedzka propozycja okrętu pomostowego, który pozwoliłby polskim marynarzom na podtrzymanie zdolności i szkolenie w oczekiwaniu na pierwszą nową jednostkę, której dostawa jest planowana około 2030 roku.

Zgodnie z deklaracjami, umowa wykonawcza z wybranym partnerem ma zostać podpisana jeszcze w 2026 roku. Strona szwedzka deklaruje, że pomimo opóźnień we własnym programie, termin dostawy pierwszego okrętu dla Polski w 2030 roku jest niezagrożony. 

Rozmowa z komandorem Tomaszem Witkiewiczem podczas konferencji Zdolności Marynarki Wojennej RP i ochrona infrastruktury krytycznej na Bałtyku
Portal Obronny SE Google News