W środę wieczorem (11 lutego), podczas połączonego posiedzenia sejmowych komisji finansów publicznych i obrony narodowej, posłowie dyskutowali nad projektem ustawy o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE. Rząd przyjął ten projekt wcześniej tego samego dnia, a już na czwartkowe popołudnie zaplanowano drugie czytanie w Sejmie. Decyzja komisji była jasna: 44 posłów opowiedziało się za przyjęciem projektu w pierwszym czytaniu, 27 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. Dodatkowo, komisje zaakceptowały jedną doprecyzowującą poprawkę do art. 5.
Polska jawi się jako największy beneficjent unijnego programu, którego głównym celem jest wspieranie rozwoju europejskiego potencjału obronnego oraz zmniejszenie zależności od uzbrojenia pochodzącego ze Stanów Zjednoczonych. Z puli 150 mld euro przeznaczonych na zakup sprzętu wojskowego, nasz kraj otrzyma aż 43,7 mld euro. To znacząca kwota, która ma realnie wpłynąć na modernizację i wzmocnienie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
Polecany artykuł:
SAFE: Trzecie źródło finansowania obronności
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, ministra ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, podczas posiedzenia komisji, podkreśliła, że głównym celem projektowanych przepisów jest stworzenie spójnych i jednoznacznych ram prawnych. Ma to umożliwić zaciągnięcie pożyczki SAFE, a także efektywne gromadzenie, zarządzanie i wydatkowanie środków. Kluczowe jest również zapewnienie terminowej obsługi zobowiązań finansowych, co ma gwarantować stabilność programu.
Jak zaznaczyła Sobkowiak-Czarnecka, Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE stanie się trzecim filarem finansowania zakupów obronnych Polski. Dotychczasowymi źródłami były budżet państwa oraz Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ). Nowy instrument znacząco poszerza możliwości inwestycyjne w obszarze obronności. Z około 180 mld zł, które Polska ma otrzymać z programu SAFE, około 50 mld zł zostanie przeznaczone na nowe kontrakty, czyli takie, dla których wcześniej nie było zapewnionego źródła finansowania. Pozostałe 130 mld zł zostanie wykorzystane na pokrycie kontraktów, które były już planowane do zawarcia z 29. części budżetu państwa – Obrona narodowa – lub z FWSZ.
Ministra poinformowała również, że Sztab Generalny odegrał kluczową rolę w formułowaniu wniosków dotyczących 139 projektów, które rząd zamierza sfinansować za pośrednictwem SAFE. To podkreśla strategiczne podejście do wykorzystania dostępnych funduszy, koncentrując się na realnych potrzebach obronnych. Oprocentowanie pożyczki wynosi 3 proc., co, jak podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka, przekłada się na zysk w wysokości 36 miliardów zł w porównaniu do innych dostępnych źródeł finansowania. Kamieniami milowymi w programie SAFE są etapy realizacji każdego z kontraktów, takie jak wybór wykonawcy, podpisanie umowy czy pierwsza dostawa.
Krytyka i planowane działania
Mimo pozytywnych ocen ze strony rządu, projekt ustawy spotkał się z krytyką ze strony posłów Prawa i Sprawiedliwości. Wskazywali oni m.in. na brak obecności szefa MON, Władysława Kosiniaka-Kamysza, na posiedzeniu, a także na brak analiz potencjalnego ryzyka związanego z pożyczką oraz brak oceny skutków regulacji ustawy. Kwestionowano również wysokość oprocentowania pożyczki, formę jej spłaty w przyszłości, a także uzależnienie zakupów obronnych od polityki Unii Europejskiej. Krytykowano również krótki czas na zapoznanie się z projektem ustawy.
Szczególne zastrzeżenia posłów PiS budził zapis w art. 3 projektu, który mówi, że środki FIZB pochodzą m.in. ze środków budżetu państwa. Ich zdaniem, może to doprowadzić do wykorzystania 29. części budżetu państwa – Obrona narodowa – do finansowania instrumentu, co w przyszłości mogłoby zagrozić stabilności finansowej resortu obrony. W tej sprawie wiceszef komisji obrony, Bartosz Kownacki (PiS), złożył poprawkę, która jednak została oddalona w głosowaniu.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, odpowiadając na te zarzuty, podkreśliła, że za program SAFE, oprócz MON, odpowiadają również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) oraz resort infrastruktury.
"Dlatego wydaje mi się najlepszym z możliwych zapis mówiący, że "środki z FIZB (m.in.) pochodzą ze środków z budżetu państwa"" – dodała.
Projekt ustawy przygotowany w MON musi wejść w życie do marca, ponieważ na ten miesiąc planowane jest zawarcie umowy pożyczkowej na środki z SAFE z Komisją Europejską. Zakłada on stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.
Rola BGK i perspektywy dla polskiego przemysłu
Celem projektu jest stworzenie spójnych i jednoznacznych ram prawnych dla zaciągnięcia przez Polskę pożyczki za pośrednictwem BGK, zarządzania środkami z pożyczki, finansowania projektów w ramach SAFE, a także terminowej spłaty pożyczek i ustanowienia odpowiednich mechanizmów kontrolnych.
"Wybór BGK jako instytucji obsługującej FIZB wynika z jego statusu państwowego banku rozwoju, doświadczenia w obsłudze funduszy, instrumentów zwrotnych oraz współpracy z instytucjami Unii Europejskiej" – podkreślają autorzy projektu.
W tej sytuacji to BGK będzie pożyczkobiorcą pieniędzy z SAFE, a minister finansów zostanie gwarantem pożyczki. Pożyczone środki trafią do FIZB, skąd będą mogli korzystać szefowie tych resortów, których projekty wydania środków zostaną zaakceptowane przez Komisję Europejską.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek, które zostaną przeznaczone na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. tych środków ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE poprzez zakupy sprzętu przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, aby finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.
„Lista zakupów” polskiego MON, która ma zostać sfinansowana z SAFE, nie jest jawna. Wiadomo jednak, że obejmuje 139 projektów, w tym najprawdopodobniej inwestycje w najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, takie jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab. W planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus. Część projektów ma być realizowana we współpracy z innymi partnerami europejskimi, a także z Ukrainą. Poza zakupami sprzętu wojskowego, swój udział w programie mają mieć również inne resorty, takie jak MSWiA czy resort infrastruktury, na inne wydatki związane z szeroko rozumianym bezpieczeństwem.