- Generał Dan Caine ujawnił szczegóły operacji "Absolute Resolve", mającej na celu pojmanie wenezuelskiego dyktatora Nicolasa Maduro.
- W operacji wzięło udział ponad 150 maszyn, startujących z 20 baz i okrętów, a kluczową rolę odegrała współpraca służb wywiadowczych.
- Maduro został schwytany w swojej rezydencji po zaciętej walce, a obecnie jest transportowany do Nowego Jorku, gdzie stanie przed sądem.
- Jakie są długoterminowe konsekwencje tej spektakularnej akcji dla Wenezueli i relacji międzynarodowych?
Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów w obecności prezydenta, szefa Pentagonu i Sekretarza Stanu USA udzielił pierwszych, na razie ogólnych informacji na temat przebiegu operacji, której celem było pochwycenie Wenezuelskiego dyktatora. Jak wyjaśnił, przygotowania zaczęły się wiele miesięcy temu, zarówno w obszarze zbierania danych jak i szkolenia zespołów uderzeniowych. Niezbędna była wspólpraca z CIA, NSA i innymi amerykańskimi agencjami wywiadowczymi.
Przygotowania, infiltracja, rozpoznanie
„Kluczem do sukcesu była bezprecedensowa współpraca wszystkich rodzajów sił zbrojnych oraz agencji wywiadowczych” - stwierdził gen. Caine. Jak ujawnił, CIA odegrało tu kluczową rolę – „Już latem w Wenezueli zainstalowano niewielki, elitarny zespół operacyjny”. Zadaniem agentów było stworzenie pełnego profilu behawioralnego Maduro.
Polecany artykuł:
Monitorowano każdy aspekt jego życia: tras i zasad przemieszczania się dyktatora, systemu ochrony konwojów i obiektów, codzienna rutyna, miejsca, w których przebywa. Wszystko, aby uderzyć we właściwe miejsce o właściwym czasie i nie dać siłom dyktatora czasu na reakcję. Analizowano nawet to jak się ubiera Maduro, aby ułatwić grupie uderzeniowej jego szybką identyfikację.
Nocny atak na Caracas: 150 maszyn w powietrzu
Faza kinetyczna operacji rozpoczęła się w piątek 2 stycznia 2026 roku późnym wieczorem. Z 20 różnych baz lotniczych i okrętów, w tym operującego u wybrzeży Wenezueli lotniskowca USS Gerald R. Ford, startowało łącznie ponad 150 maszyn różnego typu. Była to skomplikowana operacja logistyczna, gdyż musiały się one znaleźć nad Caracas w określonej kolejności i we właściwym czasie, podczas gdy startowały z miejsc odległych od siebie o tysiące kilometrów, leciały z różną prędkością i na różną odległość. Wiele z nich tankowało w locie, prowadziło rozpoznanie i wsparcie misji, tak że realnie nad Caracas pojawiło się nie więcej niż 20-30% z nich.
Nadal jednak było to więcej maszyn bojowych, niż posiada wenezuelskie lotnictwo. Były wśród nich najnowocześniejsze samoloty, śmigłowce i bezzałogowce w amerykańskich siłach zbrojnych. Ujawniono, że użyto m.in. myśliwców 5. generacji F-22A Raptor i F-35 Lightning II, samoloty pokładowe F/A-18E/F Super Hornet i maszyny walki elektronicznej EA-18G Growler. Ze zdjęć wynika, że użyto też bezzałogowców różnego typu, w tym trudno wykrywalnych maszyn RQ-170 Sentinel – tajemniczych bezzałogowców używanych przez CIA.
Zadaniem lotnictwa była wykrycie, oznaczenie i zduszenie obrony przeciwlotniczej oraz lotnictwa wenezuelskiego. Przeprowadzono precyzyjne ataki na radary, wyrzutnie rakiet bazy lotnicze i inne wykryte cele, mogące zagrozić lecącym już do celu śmigłowcom należącym do160th Special Operations Aviation Regiment, jednostki lotnictwa US Army wspierającej operacje wojsk specjalnych USA.
Śmigłowce Delta Force nadleciały kosząc fale
160. Pułk Lotnictwa Operacji Specjalnych jest wyposażony w najbardziej wyspecjalizowane i najlepiej wyposażone śmigłowce w US Army. W tym wypadku użyto ciężkich maszyn MH-47G Chinook. Jest to specjalna wersja dwuwirnikowego śmigłowca Chinook, wyposażona m.in. w dodatkowe sensory, systemy samoobrony, powiększone zbiorniki i możliwośc tankowania w locie. Mają one największy zasięg ze wszystkich śmigłowców tej jednostki.
Polecany artykuł:
Wsparcie ogniowe zapewniały im śmigłowce AH-1Z Viper należące do piechoty morskiej, uzbrojone w pociski rakietowe i działka 20 mm. Maszyny z operatorami Delty na pokładzie kryły się do ostatniej chwili, będąc największymi i najłatwiejszymi do zniszczenia celami. Jak powiedział gen. Caine - „Aby uniknąć wykrycia przez wenezuelskie systemy radarowe, piloci lecieli na ekstremalnie niskim pułapie 100 stóp (ok. 30 metrów) nad lustrem wody. Osłonę operacji zapewniała seria uderzeń chirurgicznych w strategiczne punkty obrony przeciwlotniczej i centra dowodzenia w okolicy, co sparaliżowało odpowiedź reżimu”.
Pojmanie i ewakuacja
To była najtrudniejsza część akcji. Operatorzy Delty ćwiczyli do niej na specjalnie zbudowane makiecie rezydencji Maduro, korzystając z danych wywiadowczych o każdym, nawet najmniejszym szczególe. O godzinie 1:00 czasu wschodniego (ET) siły specjalne dotarły do kompleksu budynków. Doszło do wymiany ognia z ochroną rezydencji. Gen. Caine stwierdził, że zespół musiał podjąć wielokrotne „działania w ramach samoobrony”, gdy jednostki lojalne wobec Maduro otworzyły ogień. Kilku operatorów odniosło rany, ale obyło się bez ofiar śmiertelnych po stronie amerykańskiej.
Nicolas Maduro i jego małżonka Cilia Flores zostali schwytani w sypialni. Jak ujawniono podczas konferencji, udało się ich schwytać w ostatniej chwili – nie zdążyli ukryć się w tak zwanym „safe room” – specjalnym, silnie umocnionym, bezpiecznym pomieszczeniu o pancernych drzwiach i ścianach, z zapasem powietrza, wody i żywności. Jak powiedział Donald Trum, Maduro dotarł do pancernych drzwi tego pomieszczenia, ale nie zdążył ich zamknąć. Tak blisko było do porażki całej misji.
Polecany artykuł:
Około godziny 2:00 ET Maduro z żoną zostali wyprowadzeniu z kompleksu. O godzinie 3:29 ET amerykańskie maszyny opuściły przestrzeń powietrzną Wenezueli, kierując się w stronę jednostek marynarki wojennej. Jeden ze śmigłowców MH-47G został uszkodzony ogniem przeciwnika, ale maszyna zdołała dotrzeć do celu.
Kierunek: Nowy Jork
Zgodnie z procedurami, zatrzymani zostali przetransportowani na pokład okrętu desantowego USS Iwo Jima. Jednostka ta, dysponująca pełnym zapleczem medycznym i zabezpieczeniem operacyjnym, umożliwiła nie tylko potwierdzenie tożsamości zatrzymanych i ich stanu zdrowia. Mogli tutaj również liczyć na pomoc medyczną ranni członkowie odziału Delta.
Jak oświadczył prezydent Donald Trump, obecnie Maduro i Cilia Flores są w drodze do Nowego Jorku. Tam staną przed sądem federalnym i usłyszy zarzuty, co jest finałem wieloletnich oskarżeń Departamentu Sprawiedliwości USA dotyczących handlu narkotykami, terroryzmu i korupcji. Wenezuelski dyktator ma dotrzeć tam w poniedziałek.
Podsumowanie: Synchronizacja i rozpoznanie
Sukces Operacji Absolute Resolve stanowi jasną demonstrację globalnego zasięgu sił zbrojnych USA, ale też skomplikowania, synchronizacji i koordynacji, jaka jest niezbędna do tego typu zadań. W operacji wzięło udział nie tylko kilkadziesiąt samolotów i śmigłowców bojowych, z których żaden nie został utracony.
Wsparcie zapewniła im flota maszyn wsparcia. Latające tankowce KC-46 pegasus i KC-135 Stratotanker, ale też maszyny do tankowania i wsparcia operacji specjalnych HC-130J Combat King II i KC-130J Super Hecules, samoloty wczesnego ostrzegania oraz dowodzenia E-3 Sentry i E-2 Hawkeye i wiele innych.
Jak podsumował gen. Caine: „Awaria choćby jednego elementu tej doskonale naoliwionej maszyny naraziłaby całą misję. Ale porażka nigdy nie jest opcją dla połączonych sił Ameryki”. Jest w tym oczywiście amerykańska przesada i szczypta propagandy, ale faktem jest, że obecnie chyba tylko amerykanie są w stanie zrealizować tak złożoną operację skutecznie i z pełnym zaskoczeniem. Bez strat własnych, przy minimalnych stratach pobocznych.
Z pewnością kończy to rządy Maduro, choć nie systemu który zapewniał mu wladzę. Natomiast wysyła jasny sygnał dotyczący determinacji USA w ściganiu osób uznanych przez prezydenta USA za zagrożenie dla bezpieczeństwa regionalnego. Kwestie prawa międzynarodowego i legalności tych działań to całkiem odrębna sprawa, której ocena będzie zdecydowanie mniej czarno-biała.