Pierwsza wojna GROM-u

2026-03-21 13:00

Wiosną 2003 r. w Iraku, pierwszy raz od zakończenia II wojny światowej oddział Wojska Polskiego bojowo uczestniczył w wojnie! Tajne zadania wykonywali wtedy komandosi GROM-u. Nigdy wcześniej, ani nigdy później, nasi komandosi nie prowadzili tak spektakularnych działań, których niepowodzenie mogło zmienić bieg wojny. Te wydarzenia zapoczątkowały nową epokę w powojennej historii Wojska Polskiego, które z poligonowego zaczęło się zmieniać w armię z realnego pola walki.

  • W irackim Umm Kasr Polacy, pierwszy raz od kilkudziesięciu lat uczestniczyli w wojnie.
  • Po brawurowej operacji profesjonalizm GROM-u podkreślali najważniejsi amerykańscy przywódcy.
  • Misja w Iraku rozpoczęła nową epokę w historii Wojska Polskiego.

20 marca 2003 r. koalicja międzynarodowa zaatakowała Irak. Wśród ponad 300 tysięcy żołnierzy było kilkudziesięciu specjalsów z jednostki GROM. To oni wykonali kluczowe zadanie, od którego zależał dostęp do jedynego irackiego, pełnomorskiego portu - Umm Kasr. Ten port miał być głównym hubem logistycznych dla walczących z Saddamem Husajnem.

Przed wejściem do portu znajdowały się dwa terminale przeładunkowe ropy naftowej. Jedną mieli opanować Brytyjczycy. Drugą - KAAOT – GROM.

- Dane wywiadowcze nie były jednoznaczne. Raporty donosiły o planach wysadzenia lub poważnego uszkodzenia obiektu. To zaś mogło doprowadzić do skażenia wód Zatoki Perskiej i zamknięcia drogi do hubu. Mieliśmy świadomość skali zagrożenia – wspomina ppłk rez. Andrzej Kruczyński „Wódz”, który dowodził zespołem zdobywającym KAAOT.

Bomba wybuchła 21 marca 2003 r.

- Zrobiliśmy swoją robotę sprawnie, bez strat. Najbardziej zaskoczyły nas zachwyty ze strony Amerykanów. Chwalono nas w bardzo spektakularny sposób. Myślę, że w Umm Kasr doskonale pokazaliśmy potencjał Wojska Polskiego – kontynuuje „Wódz”

Pierwsza informacja o udziale GROM-u w wojnie wyszła od Amerykanów. 21 marca 2003 r., czasie konferencji prasowej w Pentagonie Donald Rumsfeld, sekretarz obrony USA stwierdził:

- Jesteśmy szczególnie wdzięczni za bezpośrednie wojskowe zaangażowanie sił Wielkiej Brytanii, Australii i Polski i wielu innych krajów.

Później, w kilku wywiadach telewizyjnych dla m. in. NBC News i CNN dodał:

- W tej chwili na polu walki są amerykańscy, brytyjscy, australijscy i polscy żołnierze.

Z wypowiedzi sekretarza Rumsfelda wynikało, że Polacy być może biorą udział w kampanii lądowej w Iraku. Polityk określił też zadania pełnione przez oddziały sprzymierzonych. Można było wnioskować, iż chodzi o misje zwiadowcze, wykonywane zwykle przez siły specjalne.

– Donoszą oni tam i z powrotem i informują, co się dzieje i co, jak przewidują, zdarzy się w ciągu następnych 24 godzin. Jak dotychczas, działają mniej więcej zgodnie z harmonogramem lub nawet go wyprzedzając – kontynuował Rumsfeld.

Zdjęcia z portu Umm Kasr

Polskie media zachłysnęły się tymi wypowiedziami w poniedziałek, 24 marca. Wtedy opublikowano wtedy kilka zdjęć agencji Reurters, wykonanych w irackim porcie. Widać na nich, jak komandosi z GROM-u eskortują jeńców, patrolują port, podpisują się na wielkim portrecie Saddama. Przy fladze USA, z sojusznikami pozują do zdjęcia. Na tej fotografii wyraźnie widać płk. Romana Polko, ówczesnego dowódcę GROM-u, który był wtedy w Iraku.

Również w poniedziałek, ambasador USA w NATO Nicholas Burns ponownie pochwalił Polaków za udział w akcji zbrojnej w Iraku. Uczynił to w czasie narady ambasadorów państw NATO w Brukseli, kiedy wraz ze swoim brytyjskim kolegą informował sojuszników o przebiegu kampanii irackiej. Powołując się na ambasadora RP w NATO Jerzego Nowaka, Polska Agencja Prasowa napisała: „amerykański ambasador bardzo ciepło wyraził się o udziale Polski w akcji wspierającej działania w jednym z miejsc, gdzie one są prowadzone”.

Podziękowania od prezydenta USA

Tego samego dnia, w radiowych „Sygnałach Dnia” ówczesny premier Leszek Miller potwierdził, że operacja w Umm Kasr nie była pierwszym zadaniem GROM-u. Bowiem żołnierze przeprowadzili już kilka udanych akcji w rejonie przybrzeżnym Zatoki Perskiej bez żadnych strat własnych.

– Te operacje są oceniane jako bardzo profesjonalne, bardzo skuteczne. Nasi żołnierze zbierają bardzo wysokie oceny – powiedział Leszek Miller.

W środę 26 marca, w bazie lotniczej McDill na Florydzie, prezydent USA George W. Bush podziękował i wyraził uznanie naszym żołnierzom.

– Polacy zabezpieczyli iracką platformę naftową w Zatoce Perskiej – stwierdził wtedy prezydent USA.

Wspomniał też o udziale polskich wojsk we wspólnych przygotowaniach do zabezpieczenia sił koalicyjnych przed skutkami ewentualnego ataku bronią chemiczną lub biologiczną. Najprawdopodobniej chodziło mu o pododdział z 4. Pułku Chemicznego z Brodnicy, który stacjonował na terenie Jordanii.

– Czeskie, słowackie, polskie i rumuńskie siły, do których wkrótce dołączą wojska ukraińskie i bułgarskie przerzucane są do regionu. Tam będą przygotowywać się do odpowiedzi na wypadek ataku bronią masowego rażenia gdziekolwiek w rejonie walk. Siły koalicyjne są wykwalifikowane i odważne. Dlatego jesteśmy zaszczyceni, że mamy je u swojego boku – mówił George W. Bush.

Portal Obronny SE Google News

Artykuł w „Wall Street Journal”

Również w środę w „Wall Street Journal” ukazał się artykuł Condoleezzy Rice. Doradczyni prezydenta Busha ds. bezpieczeństwa narodowego pisała, że Brytyjczycy z 1. Dywizji chronią pola naftowe na południu Iraku oraz port Umm Kasr, który ma wielkie znaczenie w prowadzeniu pomocy humanitarnej dla Irakijczyków. Zaś marynarka wojenna Australii wspiera ogniem oddziały koalicji operujące w południowym Iraku. Do jej zadań należy też oczyszczenie z min portu Umm Kasr. Natomiast duński okręt podwodny zbiera dane wywiadowcze. C. Rice kolejny raz potwierdziła, iż polskie siły specjalne zabezpieczyły iracką platformę naftową.

Nigdy wcześniej nasze wojska nie były tak chwalone przez zwierzchników najpotężniejszej armii świata.

W maju 2003 r. gen. Lech Konopka, zastępca szefa Sztabu Generalnego stwierdził otwarcie: W Iraku – pierwszy raz po zakończeniu walk z UPA w 1947 r. – oddział Wojska Polskiego bojowo uczestniczył w wojnie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki