Czy Polacy chcą powrotu do służby wojskowej? Prawie połowa badanych jest „za”

2026-03-21 8:00

Wojna na Ukrainie przyśpieszyła dyskusja na temat przywrócenia zasadniczej służby wojskowej w Europie w tym w Polsce. Najnowszy sondaż Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” pokazuje, że pomysł ten popiera już blisko połowa Polaków.

  • Blisko połowa Polaków (48%) popiera przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej, co wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” przeprowadzonego w dniach 10–11 marca.
  • Głównym powodem wzrostu poparcia jest pogarszająca się sytuacja międzynarodowa i wojna na Ukrainie, która uwidoczniła potrzebę szybkiej mobilizacji rezerwistów.
  • Przeciwnicy poboru (39%) wskazują na wysokie koszty, konieczność odbudowy infrastruktury oraz fakt, że nowoczesna armia potrzebuje specjalistów, a krótkie szkolenie jest niewystarczające.

Badanie opinii publicznej, przeprowadzone w dniach 10–11 marca na reprezentatywnej grupie 1013 dorosłych Polaków, wskazuje, że aż 48% ankietowanych popiera ideę przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej. Na tak wysoki wynik składają się odpowiedzi:

  • 18% badanych, którzy odpowiedzieli „zdecydowanie tak”,
  • 30% badanych, którzy wskazali odpowiedź „raczej tak”.

Równie liczna, choć nieco mniejsza, jest grupa przeciwników tego rozwiązania. Łącznie 39% respondentów jest przeciwnych poborowi, z czego 20% wybrało odpowiedź „raczej nie”, a 19% „zdecydowanie nie”. Warto zauważyć, że 13% badanych nie ma wyrobionego zdania w tej kwestii, co pokazuje, że dla części społeczeństwa temat wciąż jest niejednoznaczny.

Ciekawie prezentują się dane, gdy pod uwagę weźmiemy jedynie osoby zdecydowane. W tej grupie przewaga zwolenników poboru rośnie do 55%, podczas gdy przeciwnicy stanowią 45%

Dlaczego Polacy chcą powrotu obowiązkowej służby wojskowej?

Rosnące poparcie dla poboru nie bierze się znikąd. Głównym motorem napędowym tej zmiany nastrojów jest bez wątpienia pogarszająca się sytuacja międzynarodowa i poczucie zagrożenia ze Wschodu. Agresywna polityka Rosji sprawia, że obywatele szukają sposobów na wzmocnienie potencjału obronnego kraju. Wśród argumentów podnoszonych przez zwolenników znajdują się np. to, że wojna w Ukrainie pokazała, jak kluczowa jest możliwość szybkiego mobilizowania dużej liczby przeszkolonych rezerwistów. Powszechna służba wojskowa jest postrzegana jako najskuteczniejszy sposób na stworzenie szerokiej bazy rezerw na wypadek konfliktu.

Zwolennicy poboru często podkreślają jego walory wychowawcze. Uważają, że służba wojskowa uczy dyscypliny, odpowiedzialności, pracy w zespole i patriotyzmu. Dla wielu osób armia jest instytucją, która cementuje tożsamość narodową, co jest szczególnie istotne w czasach kryzysu.

Głosy sprzeciwu. Kto i dlaczego jest przeciw poborowi?

Mimo rosnącego poparcia, przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej ma wielu przeciwników, którzy wskazują na szereg problemów natury praktycznej, ekonomicznej i społecznej. Eksperci wojskowi podkreślają, że współczesne pole walki wymaga specjalistów, a nie masowej armii z poboru. 

Przywrócenie poboru wiązałoby się z koniecznością odbudowy zlikwidowanej infrastruktury (koszar, poligonów), zakupem wyposażenia i umundurowania dla dziesiątek tysięcy rekrutów oraz zapewnieniem kadry szkoleniowej. Krytycy wskazują, że krótkie, kilkunastomiesięczne szkolenie jest niewystarczające, aby przygotować żołnierza do obsługi nowoczesnego, skomplikowanego sprzętu. Armia zawodowa, składająca się z wyspecjalizowanych i zmotywowanych ochotników, jest postrzegana jako znacznie bardziej efektywna. Wyciągnięcie z rynku pracy i systemu edukacji dziesiątek tysięcy młodych ludzi mogłoby negatywnie wpłynąć na gospodarkę. 

Jakie jest oficjalne stanowisko rządu i MON?

Mimo głosów opinii publicznej i części ekspertów, rząd i Ministerstwo Obrony Narodowej konsekwentnie podtrzymują, że nie ma planów przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej. Wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, wielokrotnie podkreślał, że obecny model oparty na dobrowolności zdaje egzamin. Rzecznik rządu Adam Szłapka w rozmowie z RMF FM stanowczo w lutym wprost stwierdził: "Nie ma na ten temat rozmowy". Uzasadnił to faktem, że Polska dysponuje dużą, zawodową armią, a wydatki na obronność sięgają 5% PKB. Dodał również, że kluczowe jest budowanie odporności całego społeczeństwa na sytuacje kryzysowe, czemu służyć mają specjalne programy szkoleniowe.

"Nie ma na ten temat rozmowy. Mamy zawodową armię, która jest jedną z większych w Europie, jedna z większych w NATO [przyp. red. Polska armia jest trzecia w NATO]. Wydajemy 5% PKB na obronność, duży program SAFE. Także my jeśli chodzi o kwestię przygotowania Polski i odstraszania naszych przeciwników, robimy bardzo dużo. Ale co więcej, wszyscy rozumiemy doskonale, że społeczeństwo musi być też odporne i przygotowane na różne zagrożenia kryzysowe. W związku z tym są szkolenia" — mówił w rozmowie z RMF FM

Obecnie rząd stawia na rozwój armii zawodowej oraz alternatywnych, dobrowolnych form służby, które cieszą się dużym zainteresowaniem. 

Kiedy zawieszono zasadniczą służbę wojskową?

Zasadnicza służba wojskowa w Polsce została formalnie zawieszona 1 stycznia 2010 roku. Proces ten był jednak rozłożony w czasie i wiązał się z transformacją polskiej armii w kierunku pełnego uzawodowienia. W 2008 roku odbył się ostatni pobór do wojska. Ostatnie wcielenie poborowych do jednostek miało miejsce między 2 a 4 grudnia 2008 roku. Następnie 9 stycznia 2009 roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy, która w praktyce zawieszała obowiązkowy pobór. Przepisy te weszły w życie 11 lutego 2009 roku. Ostatecznie w sierpień 2009 roku odbyło się zwolnienie do rezerwy ostatnich żołnierzy, którzy zostali wcieleni w ramach ostatniego poboru.

Decyzja o zawieszeniu obowiązkowej służby wojskowej była elementem reformy zainicjowanej przez rząd Donalda Tuska, mającej na celu stworzenie mniejszej, ale w pełni profesjonalnej, nowoczesnej i lepiej wyposażonej armii. Należy jednak pamiętać, że służba zasadnicza została zawieszona, a nie całkowicie zlikwidowana, co oznacza, że w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa państwa istnieje prawna możliwość jej przywrócenia.

Dobrowolna Zasadnicza Służba Wojskowa – brama do armii

Główną alternatywą dla poboru jest Dobrowolna Zasadnicza Służba Wojskowa (DZSW), wprowadzona ustawą o obronie Ojczyzny. Jest to propozycja dla osób pełnoletnich z polskim obywatelstwem, niekaranych i zdolnych fizycznie oraz psychicznie do służby, które nigdy wcześniej nie służyły w wojsku. Proces składa się z dwóch etapów:

  • 27-dniowe szkolenie podstawowe, które kończy się złożeniem przysięgi wojskowej. W tym czasie ochotnicy uczą się podstaw musztry, obsługi broni, taktyki i pierwszej pomocy.
  • Do 11 miesięcy szkolenia specjalistycznego, połączonego z pełnieniem obowiązków na konkretnym stanowisku w jednostce wojskowej.

Żołnierz DZSW otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 6300 zł brutto miesięcznie (stan na 2025 r.), co odpowiada najniższemu uposażeniu żołnierza zawodowego. Po ukończeniu szkolenia może zasilić rezerwy lub ubiegać się o powołanie do służby zawodowej. Zainteresowanie tą formą służby jest bardzo wysokie – według danych MON na 2026 rok zaplanowano limit 40 200 miejsc w ramach DZSW.

Aktywna Rezerwa i WOT – służba dla pracujących i uczących się

Dla osób, które chcą połączyć życie cywilne ze służbą wojskową, stworzono dwie główne ścieżki: Wojska Obrony Terytorialnej oraz Aktywną Rezerwę (AR).

Aktywna Rezerwa to nowa forma służby, która polega na pełnieniu służby raz na kwartał przez co najmniej 2 dni (w czasie wolnym od pracy) oraz jednorazowo na 14-dniowym szkoleniu, co najmniej raz na 3 lata. Żołnierze AR mają nadane przydziały mobilizacyjne i pozostają w gotowości, a po 3 latach służby mogą ubiegać się o powołanie do armii zawodowej.

Podczas konferencji 9 lutego w siedzibie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, wicepremier Kosiniak-Kamysz, wiceszef MON Cezary Tomczyk, szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła oraz dowódca Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni gen. Karol Molenda przedstawili szczegóły nowej koncepcji obronnej. Głównym celem jest osiągnięcie liczebności 500 tysięcy żołnierzy, z czego 300 tysięcy ma stanowić wojsko operacyjne i WOT, a pozostałe 200 tysięcy różnego typu rezerwy.

Powszechne szkolenia dla cywilów – program "wGotowości"

Odpowiedzią na potrzebę budowania społecznej odporności jest program powszechnych, dobrowolnych szkoleń obronnych "wGotowości". Inicjatywa ta jest skierowana do wszystkich pełnoletnich obywateli, niezależnie od tego, czy mieli wcześniej kontakt z wojskiem. Szkolenia obejmują takie moduły jak:

  • Bezpieczeństwo w sytuacjach kryzysowych.
  • Pierwsza pomoc i podstawy ratownictwa.
  • Survival i terenoznawstwo.
  • Cyberbezpieczeństwo.

Pilotażowa edycja programu cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, przyciągając ponad 16 tys. osób, w tym dużą liczbę kobiet i seniorów. W 2026 roku rząd planuje przeszkolić w ten sposób około 40 tys. Polaków. Zapisy na szkolenia są możliwe m.in. przez aplikację mObywatel.

POWSZECHNA SŁUŻBA WOJSKOWA - DOBROWOLNA CZY OBOWIĄZKOWA? DEBATA SUPER EXPRESSU
Portal Obronny SE Google News