- Były szef NATO ostrzega, że Rosja może zaatakować kraj członkowski NATO jeszcze przed końcem dekady, a Europa jest nieprzygotowana.
- Rasmussen sugeruje scenariusz inwazji na Litwę, w którym Rosja żąda korytarza przez Litwę do Królewca.
- Ekspert wzywa do postawienia europejskich gospodarek w stan gotowości wojennej i wzmocnienia autonomii wobec USA.
- Dowiedz się, co były sekretarz generalny NATO sądzi o przyszłości Ukrainy i roli artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego.
Kiedy Rosja może zaatakować kraj NATO? Scenariusz inwazji na Litwę
Anders Fogh Rasmussen powołał się na dane wywiadowcze, które wskazują, że „Putin będzie w stanie zaatakować kraj NATO przed końcem dekady; moim zdaniem nawet wcześniej”. Przedstawił również scenariusz ćwiczeń, w którym Moskwa ogłasza stan wyjątkowy w Królewcu i żąda utworzenia korytarza przez Litwę.
„Wilno odmawia, Putin dokonuje inwazji, a USA nie interweniują, ponieważ jest to (sytuacja w Królewcu - PAP) kwestia humanitarna”. Rasmussen ostrzega, że taki atak mógłby nastąpić bardzo szybko, a Europa nie jest na to przygotowana. „Nie mamy żadnej gwarancji pomocy ze strony USA. Dlatego zgadzam się z prezydentem Francji Macronem, kiedy mówi, że znajdujemy się w stanie zagrożenia bezpieczeństwa”.
W związku z tym, były szef NATO postuluje: „Musimy postawić nasze gospodarki w stan gotowości wojennej i wzmocnić autonomię wobec Waszyngtonu. Firmy motoryzacyjne powinny zacząć produkować pojazdy wojskowe”.
Kwestia Grenlandii i przyszłość Ukrainy
W rozmowie z „La Repubblica” Anders Fogh Rasmussen odniósł się także do kwestii Grenlandii, którą rzekomo chciałby przejąć Donald Trump. Stwierdził: „wolałbym, żeby uwaga została znów skierowana na Ukrainę, ale sam fakt, że amerykański prezydent grozi akcją militarną wobec sojusznika, by podbić terytorium, jest straszliwy”. Zdaniem Rasmussena, sprawa Grenlandii nie jest jeszcze zamknięta, a Trump „prędzej czy później znów ją poruszy”. Zaproponował jednak pokojowe i dyplomatyczne rozwiązania, takie jak wzmocnienie układu wojskowego z 1951 roku i porozumienie dotyczące eksploatacji metali ziem rzadkich na wyłączność dla państw NATO.
Były premier Danii uważa również, że wbrew życzeniom prezydenta Trumpa, porozumienie w sprawie Ukrainy nie zostanie zawarte do czerwca, ponieważ Władimir Putin nie jest tym zainteresowany. „Dopóki będzie uważał, że może wygrać na polu bitwy, nie będzie miał żadnej motywacji do konstruktywnych negocjacji pokojowych. Jego celem są nie tylko terytoria, ale sprowadzenie Ukrainy do roli państwa wasalnego” – zauważył Fogh Rasmussen.
Czy NATO przetrwa bez pomocy USA?
Na pytanie, czy NATO mogłoby przetrwać, gdyby Trump nie przyszedł Europie z pomocą, Rasmussen odpowiedział jednoznacznie: „Nie. Jeśli w przypadku agresji nie zostanie uruchomiony 5. Artykuł, NATO jest martwe. Tak samo jak wtedy, gdy jeden sojusznik atakuje terytorium innego, by je podbić”. Ta wypowiedź podkreśla kluczowe znaczenie Artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który stanowi o kolektywnej obronie.