Indyjski lotniskowiec rusza na pomoc Sri Lance. Dramatyczna walka z żywiołem

2025-11-29 15:00

Indyjski lotniskowiec INS Vikrant został skierowany do operacji ratunkowych na Sri Lance, która zmaga się z katastrofalnymi powodziami i osuwiskami ziemi. Sytuacja na wyspie jest dramatyczna – liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 56, a 21 osób nadal uznaje się za zaginione.

W obliczu rosnącej liczby ofiar i skali zniszczeń, indyjski lotniskowiec INS Vikrant ma odegrać kluczową rolę w działaniach humanitarnych. Jak poinformowali urzędnicy w piątek (28 listopada), okręt zostanie wykorzystany do operacji ratunkowych na Sri Lance. Lotniskowiec ten, zbudowany w Indiach, niedawno zawinął do Kolombo w dniach 25–26 listopada, przygotowując się do Międzynarodowego Przeglądu Flot 2025 zaplanowanego na 30 listopada.

Podczas Międzynarodowego Przeglądu Floty, zagraniczne okręty wojenne miały dołączyć do floty Sri Lanki w wielkiej paradzie morskiej u wybrzeży Kolombo. Wśród uczestniczących państw znajdują się Bangladesz, Indie, Iran, Malediwy, Malezja, Pakistan i Rosja. Okręty miały oddać uroczysty salut prezydentowi Sri Lanki Anurze Kumarze Dissanayake. 

Przedstawiciele Ministerstwa Obrony potwierdzili, że wystosowano oficjalną prośbę o użycie samolotów pokładowych INS Vikrant w trwających akcjach ratunkowych i humanitarnych. Ma to związek z trudnymi warunkami pogodowymi wywołanymi przez cyklon Ditwah, który uderzył we wschodni rejon Trincomalee, pogarszając już i tak trudną sytuację.

Nowe Delhi rozpoczęło operację „Sagar Bandhu”, aby wspomóc Sri Lankę w godzinie kryzysu. Przekazanie pierwszej transzy materiałów pomocowych nastąpiło po przetransportowaniu przesyłek przez indyjski lotniskowiec INS Vikrant i okręt liniowy INS Udaigiri. Lotniskowiec przekazał 4,5 tony żywności ze swoich zapasów na rzecz ofiar powodzi. Ponadto okręt dostarczył dwie tony innego zaopatrzenia, w tym namioty, latarki elektryczne i kable do ładowania.

„Składam najszczersze kondolencje mieszkańcom Sri Lanki, którzy stracili swoich bliskich z powodu cyklonu Ditwah. Modlę się o bezpieczeństwo, komfort i szybki powrót do zdrowia wszystkich dotkniętych rodzin” – napisał Modi w mediach społecznościowych.

"W ramach solidarności z naszym najbliższym sąsiadem nad morzem Indie pilnie wysłały materiały pierwszej potrzeby oraz niezbędną pomoc humanitarną i wsparcie w przypadku katastrof w ramach operacji Sagar Bandhu" – dodał.

Rośnie bilans ofiar i zniszczeń

Sytuacja na Sri Lance jest krytyczna. Liczba ofiar śmiertelnych powodzi i osuwisk ziemi na wyspie wzrosła do 56 osób, a 21 nadal uznaje się za zaginione. Centrum Zarządzania Katastrofami podało, że w ciągu ostatnich 72 godzin w wyniku utrzymujących się niekorzystnych warunków pogodowych zginęło co najmniej 46 osób.

ZDRADZAMY TAJEMNICE HEWELIUSZA. JAK DOSZŁO DO TREGEDII? | Super Express

Ekstremalne warunki pogodowe dotknęły 43 991 osób z 12 313 rodzin. W związku z sytuacją nadzwyczajną rząd ogłosił piątek (28 listopada) dniem wolnym od pracy dla wszystkich, z wyjątkiem pracowników służb niezbędnych. Ma to na celu usprawnienie i przyspieszenie akcji ratunkowych.

Zagrożenie powodziowe w Kolombo

Wydano pilne ostrzeżenie dla mieszkańców nisko położonych północnych dzielnic Kolombo, położonych w pobliżu rzeki Kelani. Władze zaapelowały o natychmiastową ewakuację, ponieważ obszar ten może doświadczyć najgorszej powodzi w historii kraju.

„Jest mało prawdopodobne, by sytuacja się zmieniła. Spodziewamy się, że poziom wody w rzece Kelani przekroczy ten odnotowany podczas powodzi w 2016 roku” – powiedział dziennikarzom dyrektor generalny Ajith Gunasekara. Wezwał mieszkańców zagrożonych terenów, by przed przeniesieniem się w bezpieczniejsze miejsce zabezpieczyli najważniejsze rzeczy, w tym świadectwa szkolne, dokumenty pojazdów i kosztowności.

Indyjskie lotniskowce

W 1961 roku Indie stały się pierwszym krajem azjatyckim, który nabył od Wielkiej Brytanii lotniskowiec – HMS Hercules. Przemianowany na INS Vikrant, odegrał kluczową rolę podczas wojny indyjsko-pakistańskiej w 1971 roku, zanim został wycofany ze służby w 1997 roku. Następnie Indie nabyły swojego drugiego lotniskowca, HMS Hermes, również pochodzącego z drugiej ręki, czyli z Wielkiej Brytanii, i przemianowano go na INS Viraat. Wprowadzony do służby w 1987 roku, INS Viraat służył indyjskiej marynarce wojennej aż do wycofania go ze służby w 2017 roku.

Obecnie Indie obsługują dwa lotniskowce – INS Vikramaditya, zakupiony od Rosji, oraz INS Vikrant, pierwszy rodzimy lotniskowiec (oddany do służby we wrześniu 2022 r.) o wyporności 45 000 ton. Oba są lotniskowcami o napędzie konwencjonalnym oraz wykorzystują rampy skokowe do wspomagania startów samolotów. INS Vikrant, pierwszy rodzimy lotniskowiec Indii, został zbudowany przez Cochin Shipyard Ltd, podczas gdy INS Vikramaditya, pierwotnie pochodzący z Rosji, jest w służbie od 2014 r. Każdy lotniskowiec może pomieścić 25-30 samolotów i 10 śmigłowców.

Obecnie Indie posiadają 132 okręty wojenne, 143 samoloty i 130 śmigłowców. Jednak kraj ten chce posiadać 160 okrętów wojennych do 2030 r. i 175 do 2035 r. Poza tym, ponad 60 okrętów indyjskiej marynarki wojennej znajduje się obecnie na różnych etapach budowy. Kraj ten przeprowadza więcej patroli okrętów wojennych niż kiedykolwiek wcześniej w obliczu rosnących obaw związanych z rosnącą sprawnością morską Chin. Dodatkowo Indie zmodernizowały również pasy startowe na wyspach Andaman i Nicobar, umożliwiając samolotom lądowanie w nocy. Jest to próba utrzymania ściślejszej kontroli nad wąskimi cieśninami Malakka, Sunda i Lombok na południowym Oceanie Indyjskim. Łańcuch wysp jest wykorzystywany przez Indie i ich partnerów do nadzoru morskiego.

Indie planują lotniskowiec o napędzie atomowym 

W ramach 15-letniego planu modernizacji obronnej ogłoszonego 5 września 2025 roku, Indie planują budowę trzeciego lotniskowca, oznaczanego jako INS Vishal (IAC-III), który ma być pierwszym w historii kraju napędzanym energią nuklearną. Ten krok ma na celu zwiększenie zasięgu operacyjnego, umożliwiając projekcję siły na Oceanie Indyjskim i poza nim. Plan zakłada również rozwój co najmniej 10 systemów napędu nuklearnego dla przyszłych okrętów, w tym lotniskowca, z naciskiem na współpracę sektora publicznego i prywatnego oraz redukcję zależności od dostawców zagranicznych. Indie mają doświadczenie w stosowaniu napędu jądrowego na okrętach podwodnych typu Arihant, ale kwestia zwiększenia mocy reaktorów z 83 MW do 500–550 MW wymaganych dla lotniskowca wciąż nie została rozstrzygnięta.

Indie dążą do posiadania trzech grup uderzeniowych lotniskowców do 2035 roku, z wejściem INS Vishal do służby w latach 2030–2035, tak aby zawsze dwa były w pełnej gotowości operacyjnej, a trzeci mógł przechodzić planowe remonty i modernizacje. W ocenie indyjskich sztabowców tylko wprowadzenie trzeciego, tym razem atomowego lotniskowca pozwoli na rzeczywiste utrzymanie stałej, wiarygodnej obecności na dwóch kluczowych teatrach – Morzu Arabskim i Zatoce Bengalskiej. Argumentem jest szybki rozwój chińskiej marynarki oraz chińska pomoc dla Pakistanu w budowie nowoczesnych okrętów podwodnych typu Hangor, co znacząco zwiększa zagrożenie na wodach otaczających subkontynent.

Koncepcyjna faza projektu jest przyspieszana, ale decyzje architektoniczne i o napędzie muszą być podjęte szybko, aby dotrzymać terminów. Oczekuje się zatwierdzenia przez Cabinet Committee on Security (CCS) dla budowy lotniskowca w pierwszym kwartale 2026 roku. Budowa może zbiegnie się z końcem służby INS Vikramaditya.

Brytyjska BAE Systems i francuski Naval Group rywalizują o współpracę w ramach budowy nowego lotniskowca. BAE Systems oferuje know-how z Queen Elizabeths, w tym offsety przemysłowe i interoperacyjność z F-35B. Naval Group proponuje adaptację projektu Porte-Avions Nouvelle Génération (PANG), z doświadczeniem w napędzie nuklearnym z Charles de Gaulle.

Lotniskowiec ma mieć wyporność od 65 000 do 70 000 ton, co umieszcza go w klasie superlotniskowców, porównywalnej z brytyjskimi Queen Elizabeth lub francuskim programem Porte-Avions Nouvelle Génération (PANG). Przewiduje się, że długość wyniesie około 300 metrów, a prędkość maksymalna wyniesie 30 węzłów. Na pokładzie lotniskowca mogłoby się znaleźć nawet 55 samolotów, w tym przyszły myśliwiec pokładowy Twin Engine Deck-Based Fighter (TEDBF), śmigłowce i platformy bezzałogowe. W kwietniu 2025 roku Indie podpisały umowę o wartości 8 miliardów dolarów na 26 samolotów Rafale-Marine, które mają zastąpić starzejące się MiG-29K na pokładach Vikramaditya i Vikrant. Jednak długoterminowy plan opiera się na rodzimym programie TEDBF, dwusilnikowym myśliwcu pokładowym, który jest wciąż w fazie rozwoju.

Lotniskowiec zamiast skoczni (jak na obecnych indyjskich lotniskowcach) będzie miał katapulty elektromagnetyczne, takie same jak na najnowszych amerykańskich okrętach. Dzięki temu cięższe samoloty np. Rafale w wersji morskiej będą mogły startować z pełnym uzbrojeniem i paliwem. 

Obecnie tylko Stany Zjednoczone i Francja posiadają lotniskowce z napędem atomowym. Chiny według zdjęć satelitarnych i doniesień obserwatorów mają już budować lotniskowiec o napędzie atomowym. Wprowadzenie atomowego lotniskowca do służby z katapultami elektromagnetycznymi umieściłoby Indie w gronie nielicznych krajów. Obecnie jedynym operacyjnym lotniskowcem z systemem katapult elektromagnetycznych jest USS Gerald R. Ford należący do Marynarki Wojennej USA. Nowy chiński lotniskowiec Fujian ma również mieć według chińskich zapewnień.

Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki