W swoim oświadczeniu, opublikowanym w sobotę na platformie Telegram, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji nie szczędziło ostrych słów pod adresem Stanów Zjednoczonych i Izraela. Stwierdzono, że ataki te stanowią „zaplanowany i niesprowokowany akt zbrojnej agresji przeciwko suwerennemu i niepodległemu państwu członkowskiemu ONZ”. Rosyjska dyplomacja podkreśliła, że działania te są nie tylko naruszeniem suwerenności Iranu, ale również poważnym zagrożeniem dla stabilności całego regionu.
Rosja oskarżyła Waszyngton i Tel Awiw o „ukrywanie się za obawami dotyczącymi irańskiego programu nuklearnego, podczas gdy w rzeczywistości dążą do zmiany reżimu”. Jest to wyraźne wskazanie na polityczne motywy, które zdaniem Moskwy, stoją za obecnymi działaniami militarnymi. Ministerstwo ostrzegło również, że kontynuacja ataków grozi wywołaniem „katastrofy humanitarnej, gospodarczej, a potencjalnie także radiologicznej” na Bliskim Wschodzie, co mogłoby wciągnąć region „w otchłań niekontrolowanej eskalacji”.
Polecany artykuł:
ONZ wzywa do powrotu do negocjacji
W reakcji na eskalację konfliktu, Wysoki przedstawiciel ONZ ds. praw człowieka, Volker Turk, również wyraził swoje głębokie zaniepokojenie. W sobotnim oświadczeniu potępił ataki na Bliskim Wschodzie i wezwał wszystkie strony do natychmiastowego powrotu do negocjacji. Turk podkreślił, że eskalacja przemocy przyniesie jedynie „śmierć, zniszczenie i ludzkie cierpienie”.
„Ubolewam nad militarnymi atakami na Iran, które miały miejsce dziś rano, przeprowadzonymi przez Izrael i Stany Zjednoczone Ameryki, a także nad późniejszymi atakami odwetowymi ze strony Iranu” – oświadczył Volker Turk. Dodał również, że „jak zawsze w każdym konflikcie zbrojnym, to właśnie cywile płacą najwyższą cenę”. Słowa te stanowią mocne przypomnienie o konsekwencjach militarnych działań dla ludności cywilnej, która często staje się główną ofiarą konfliktów.
Polecany artykuł: