- Czy współczesny VIS 100 z Radomia to tylko nazwa, czy faktycznie kontynuuje legendę przedwojennego pistoletu, który produkował nawet okupant?
- Odkryj, jak polska myśl zbrojeniowa ewoluowała od ambitnych projektów MAG do zaawansowanej konstrukcji VIS 100, dostosowanej do współczesnych wymagań wojska i cywilów.
- Sprawdź, co wyróżnia VIS 100, od jego lekkiej konstrukcji i zaawansowanych zabezpieczeń, po to, czy jest godnym następcą legendarnego przodka.
Historia pistoletów VIS 100 zaczyna się od konstrukcji MAG
Historia współczesnych pistoletów VIS 100 zaczyna się od konstrukcji MAG. To właśnie MAG-95 i MAG-98 były najważniejszym polskim punktem wyjścia do opracowania współczesnego pistoletu samopowtarzalnego z Radomia. W latach 1993–1994, w ówczesnych Zakładach Metalowych „Łucznik”, rozwijano pistolet MAG-95, a od 1996 roku jego dopracowaną odmianę MAG-98.
Skrót MAG pochodził od inicjałów głównego konstruktora, Mariana Gryszkiewicza. Była to konstrukcja na NATO-wski nabój 9 mm x 19 Parabellum, odchodząca od starszych polskich pistoletów służbowych zasilanych nabojem 9 mm x 18 Makarow. I to właśnie MAG-95 i MAG-98 dały początek najnowszemu pistoletowi Wojska Polskiego, choć oczywiście większość mechanizmów VIS 100 przeprojektowano, dopracowano lub wymieniono.
Dlaczego MAG nie został podstawowym pistoletem Wojska Polskiego?
MAG był konstrukcją klasyczną: samopowtarzalną, kurkową, z mechanizmem spustowym podwójnego działania i magazynkiem mieszczącym 15 nabojów. Został stworzony dla użytkowników wojskowych oraz policyjnych. Nie stał się jednak podstawowym pistoletem Wojska Polskiego. Zapisał się jednak jako projekt ambitny, ale niedoceniony; broń, która pokazała, że radomski zakład potrafi stworzyć pełnowymiarowy pistolet w zachodnim kalibrze. Problemem była masa broni. Metalowy szkielet ważył zbyt dużo.
Wariant MAG-98 był próbą dalszego rozwoju koncepcji, między innymi przez zastosowanie lżejszych rozwiązań konstrukcyjnych. Jednak wówczas decydenci zdecydowali się wybrać, konkurencyjny, lżejszy model.
Tak powstał pistolet PR-15 Ragun
Radomski projekt funkcjonował głównie w świadomości miłośników broni, lecz do czasu. Fabryka Broni nie poddała się i opracowała nowy pistolet: PR-15 Ragun. Ten projekt stał się platformą, która posłużyła do rozwinięcia pistoletu znanego dziś jako VIS 100. Fabryka Broni „Łucznik” - Radom prowadziła prace nad tą konstrukcją od 2013 roku. Pistolet miał wpisywać się w potrzeby Sił Zbrojnych RP i program nowoczesnego wyposażenia żołnierza TYTAN.
W 2018 roku, przy okazji umowy na dostawy dla Wojska Polskiego, PR-15 otrzymał nazwę VIS 100. Była ona symboliczna: „Vis” nawiązywał do przedwojennego pistoletu wz. 35, a liczba 100 do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Nawiązanie do historycznego Visa było ważne przede wszystkim wizerunkowo.
VIS 100 a przedwojenny Vis wx. 35
Przedwojenny Vis wz. 35, skonstruowany przez Piotra Wilniewczyca i Jana Skrzypińskiego, uchodzi za jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich konstrukcji strzeleckich XX wieku. Był produkowany w Radomiu przed II wojną światową i do dziś jest symbolem jakości polskiej szkoły konstrukcyjnej.
VIS 100 nie jest jego mechaniczną kopią ani prostą kontynuacją techniczną. To współczesny, kurkowy pistolet dostosowany do eksploatacji w siłach zbrojnych. Jednak Fabryka Broni pamięta również o miłośnikach historii. Co jakiś czas wypuszcza krótką serię pistoletów będących wierną kopią Visów wz. 35. Zwykle sprzedają się błyskawicznie.
VIS 100 to inna bajka. Jest pistoletem samopowtarzalnym kalibru 9 x 19 mm. Działa na zasadzie krótkiego odrzutu lufy, ryglowanej przez przekoszenie w oknie wyrzutowym zamka. Ma kurkowy mechanizm uderzeniowy i spust SA/DA, czyli pojedynczego i podwójnego działania. Magazynek mieści 15 nabojów, długość całkowita wynosi 197 mm, długość lufy 110 mm, szerokość 32 mm, a masa pistoletu bez magazynka 695 g. Szkielet wykonano z lekkiego stopu aluminium, a pod lufą umieszczono szynę montażową MIL-STD-1913/Picatinny, pozwalającą na montaż wyposażenia dodatkowego.
Polecany artykuł:
VIS 100 ma 4 zabezpieczenia, działające niezależnie od użytkownika
Ważną cechą VIS 100 było dostosowanie do strzelców prawo- i leworęcznych. Pozwala na to symetryczne rozmieszczenie manipulatorów: obustronne dźwignie zrzutu zamka oraz rozwiązania ułatwiające obsługę magazynka.
Uwagę zwraca podejście do bezpieczeństwa. Pistolet wyposażono w 4 zabezpieczenia, działające niezależnie od użytkownika:
- automatyczny bezpiecznik iglicy - zwalnianie bezpiecznika następuje poprzez ściąganie spustu, który stanowi jednocześnie bezpiecznik przeciw upadkowy
- kolejne to dźwignia zwalniania napiętego kurka - działa przez uruchomienie dźwigni zwalniania napiętego kurka; zwalnia kurek bez ryzyka oddania strzału
- na kurku znajduje się również specjalny ząb zabezpieczający
- wreszcie na koniec broń wyposażono w bezpiecznik strzału (przerywacz): przy niezaryglowanym zamku lub niepełnym zaryglowaniu uniemożliwia nieświadome czy świadome oddanie strzału.
W praktyce VIS 100 miał być pistoletem szybkim w użyciu, przystosowanym do służby wojskowej i do współczesnego szkolenia strzeleckiego.
VIS 100 M1 - cywilny odpowiednik wojskowego VIS 100
Równolegle z odmianą wojskową powstał VIS 100 M1, przeznaczony na rynek cywilny. Podobnie jak odmiana wojskowa, jest to pistolet zasilany amunicją 9 x 19 mm, charakteryzujący się małą masą, kompaktowymi wymiarami, szybkością użycia i wysokim poziomem bezpieczeństwa. VIS 100 M1 jest również dostosowany do strzelców prawo- i leworęcznych oraz ma wymienne nakładki chwytu, pozwalające dopasować broń do dłoni użytkownika. Szkielet wykonano z lekkiego i wytrzymałego stopu aluminium.
VIS 100 M1 wszedł do sprzedaży jako cywilny odpowiednik wojskowego VIS 100. Konstrukcyjnie zachowano najważniejsze cechy protoplasty: zasilanie nabojem 9 mm x 19, oraz ryglowanie przez przekoszenie w oknie wyrzutowym zamka. W kolejnych latach Fabryka Broni rozwijała ofertę cywilną. Pojawiły się między innymi wersje w nowych zestawieniach kolorystycznych, warianty z zamkiem INOX, a także odmiana z montażem pod urządzenia wylotowe. W 2022 roku VIS 100 M1 trafił również na amerykański rynek cywilny za pośrednictwem lokalnych dystrybutorów.
Polecany artykuł: