BREN-y powstają w zakładzie w Uherskim Brodzie
Jeszcze we wrześniu 2025 ČTK (odpowiednik naszej PAP) informowała, że „zainteresowanie czeskim karabinem BREN 3 sięga dziesiątek tysięcy, produkcja może rozpocząć się w 2026 roku”. Słowo „może” jest nadal aktualne.
BREN-y powstają w zakładzie w Uherskim Brodzie. Wówczas przedstawiciel CZ wyjaśniał agencji: „Nie produkujemy jeszcze BREN 3 na masową skalę, ale obserwujemy ogromne zainteresowanie. System ten bazuje na BREN 2, ale ulepsza niektóre jego funkcje. BREN 2 jest jednak tak dobry, że nie chcemy wprowadzać całkowicie nowego produktu. Zakładamy, że masowa produkcja mogłaby rozpocząć się w przyszłym roku”.
Nie zapowiada się, by szybko BREN 3 zastąpił starszą wersję. Wiele wskazuje, że gdy ruszy seryjna produkcja nowszego wariantu, to oba będą „koegzystować” nie tylko w ARC, ale także w armiach, które etatowo mają na stanie BREN-y 2.
Głównym użytkownikiem, poza czeską armią, są Siły Zbrojne Ukrainy. Przypomnijmy, że CZ wygrała przetarg na dostawę BREN-ów 2. Podpisała z JSC Ukroboronprom umowę na licencjonowany montaż karabinków w ukraińskich zakładach, pod handlową nazwą SICZ, z perspektywą produkcji na ukraińskich komponentach.
SZU wycofują się z systemu AK. Można zatem założyć, że w montażowniach i w produkcji własnej powstanie kilkaset tysięcy czeskich karabinków szturmowych. Dodajmy, że BREN 2 jest także na wyposażeniu armii węgierskiej. Węgry również kupiły licencję na produkcję tej broni.
Już na tzw. pierwszy rzut oka BREN 3 różni się od starszej wersji
A to m.in. dłuższą kolbą teleskopową i bardziej masywną lufą o wzmocnionym profilu. Producent zapewnia, że wprowadzono ok. sto ulepszeń. Na firmowej stronie internetowej BREN 3 zachwalany jest na różne sposoby. Wiadomo, reklama dźwignią handlu jest. Ile w niej przesady, a ile niewydumanych ocen, to będą wiedzieć ci, którzy przetestują nowość (zaprezentowaną oficjalnie w czerwcu 2024 r.) czeskiego producenta.
Tenże podkreśla, że dotychczasowi testerzy pozytywnie wypowiadają się o „trójce”. Że „wyróżnia się wysoką celnością, ekstremalną wytrzymałością, imponującym komfortem strzelania i absolutną niezawodnością” itd. Prawdopodobnie nie są to reklamowo przesadzone opinie, gdyż BREN 2 zbierał i zbiera pozytywne oceny jego użytkowników. Zatem, na logikę, jeśli coś jest dobre, a zostało ulepszone, to musi być bardzo dobre.
A oto niektóre z cech karabinka z Uherskiego Brodu.
• w pełni oburęczne sterowanie w stylu AR,
• zwalniacz zamka umieszczony wewnątrz osłony spustu,
• spust o sile naciągu 25 N, płynny skok 7 mm i krótki reset 4 mm,
• kolba teleskopowa/składana lub rozsuwana typu PDW (Personal Defense Weapon) w czterech stopniach regulacji długości (po jej złożeniu broń ma ok. 60 cm długości),
• innowacyjny stały lub składany uchwyt przeładowania po obu stronach komory zamkowej - umożliwia szybkie przeładowanie kciukiem prawej lub lewej ręki,
• trójpozycyjny regulator portu gazowego dostosowuje pracę broni do warunków bojowych (nie ma go w BREN-ie 2), daje kompatybilność z tłumikami bez ich odrębnego ręcznego strojenia itd. itd.
Producent zapewnia, że „wszystkie wersje CZ BREN trzeciej generacji spełniają rygorystyczne wymagania testów NATO AC/225 D/14, a użytkownicy mogą w pełni polegać na ich niezawodności w najtrudniejszych warunkach, takich jak wysokie i niskie temperatury, słona woda, piasek, błoto czy kurz...”.
Czym jeszcze BREN 3 różni się od wersji poprzedniej?
Niektóre już wymieniłem. A pozostałe zasadnicze różnice dotyczą:
• wagi: 2,8-3,2 kg vs. 2,9-3,4 kg (bez magazynka),
• żywotności lufy: 20 tys. strzałów (lufa dwukrotnie chromowana) vs. 10-15 tys.
Dodatkowo BREN 3 ma (czego „dwójka” nie ma):
• wzmocniony zamek i BCG (Bolt Carrier Group - zespół suwadła/zamka odporny na ekstremalne warunki; testy wykazały brak zacięć po oddaniu 20 tys. strzałów),
• podwójny wyrzutnik łusek (zapewnia niezawodne wyrzucanie łusek w dowolnej pozycji strzelca) oraz
• eloksalowaną powierzchnię antykorozyjną (przez anodowane utlenianie aluminium na wszystkich metalowych elementach uzyskano wyjątkową odporność na korozję, zarysowania i chemikalia trzykrotnie lepszą od standardowych powłok w BREN 2).
To mniej więcej tyle o nowym BREN-ie. Ciekawe, jaki będzie popyt na tę broń? Tam, gdzie powszechnie używany jest BREN 2, nie należy spodziewać się, że szybko dojdzie do wymiany „międzypokoleniowej”. I producent ma tego świadomość.
Obecna spółka akcyjna Česká zbrojovka działa od 1992 r. Jej historia sięga roku 1936. Wówczas powstała spółka w Uherskim Brodzie produkująca m.in. karabiny maszynowe dla lotnictwa. Nie należy mylić tej spółki z inną – z Brna. Zbrojovka Brno powstała w 1918 r. Produkowała m.in. karabiny powtarzalne. Na jej licencji m.in. w Wielkiej Brytanii powstawały słynne rkm-y Bren (nazwa: od Brno i Enfield).
Obecnie działająca spółka należy do Colt CZ Group SE. Tej firmy nie trzeba przedstawiać. Nie wszyscy jednak wiedzą, że pakiet większościowy mają Czesi (51,8 proc.), Japończycy mają 24,37 proc. akcji. Siedziba Grupy znajduje się w Czechach, a zakłady produkcyjne znajdują się w Czechach, USA, Kanadzie, Szwecji, Szwajcarii i na Węgrzech. Zatrudnia ponad 3,6 tys. osób...