Krym – od „zielonych ludzików” do sporu o przynależność terytorialną

2026-03-18 12:53

Dwanaście lat temu, 18 marca 2014 r., Ukraina utraciła Półwysep Krymski. W tym dniu prezydent Federacji Rosyjskiej podpisał „Traktat o przystąpieniu Republiki Krymu do Rosji”. Pod dokumentem, nieuznawanym przez społeczność międzynarodową, podpisy złożyli na Kremlu przedstawiciele samozwańczych władz Krymu. Do „przystąpienia” doszło na podstawie przeprowadzonego (16 marca), pod rosyjskim nadzorem, referendum...

Krym, Rosja, aneksja

i

Autor: Pixabay.com

• Czy długotrwała okupacja Krymu może prowadzić do trwałych zmian demograficznych i kulturowych?

• Co zyskała Rosja na aneksji Krymu, a co na tym straciła Ukraina?

• Czy Krym kiedykolwiek może zostać przywrócony pod kontrolę Ukrainy?

Głosowanie w stylu charakterystycznym dla Sowietskiego Sojuza

Pytania postawiono następujące: „Czy jesteś za ponownym zjednoczeniem Krymu z Rosją na prawach podmiotu Federacji Rosyjskiej?” i „Czy jesteś za przywróceniem obowiązywania konstytucji Republiki Krymu z 1992 roku i za statusem Krymu jako części Ukrainy?”.

Przy frekwencji wynoszącej 83,1 proc. za przyłączeniem tej części Ukrainy opowiedziało się 96,77 proc. głosujących. Referendum zbojkotowali Tatarzy krymscy, stanowiący wówczas 12–15 proc. z ok. 2,4 mln mieszkańców Republiki Krymu.

Większość krymskiej populacji stanowili Rosjanie; według źródeł sprzed aneksji – od 60 do 68 proc. (w zależności od daty przeprowadzania spisu). Ukraińcy stanowili od 16 do 24 proc. mieszkańców Krymu, a Tatarzy – od 10 do 12 proc. W spisie powszechnym w 2001 r. 79,1 proc. ludności zadeklarowało język rosyjski jako ojczysty, a ukraiński – 9,6 proc.

27 marca 2014 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję uznającą traktat i referendum za nielegalne i potwierdzającą integralność terytorialną Ukrainy. Tylko Afganistan, Kuba, Korea Północna, Nikaragua, Syria i Wenezuela oficjalnie uznały aneksję Krymu.

Dla reszty świata nie było to „przystąpienie” do Rosji, ale okupacja przez Rosję części terytorium Ukrainy – Autonomicznej Republiki Krymu. Dziś – i z pewnością jutro również – Krym dla Moskwy jest rosyjski. Rosja w negocjacjach z Ukrainą w sprawie zakończenia wojny warunkuje ten proces od uznania przez Ukrainę przynależności terytorialnej Krymu do Federacji Rosyjskiej. Takiego warunku – jak na razie – Kijów nie zamierza aprobować.

W komentarzu do tego wydarzenia Andrzej Wilk, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich, napisał (19 marca):

„Przyłączenie Krymu do Rosji zmienia dotychczasowy układ sił w basenie Morza Czarnego. W wymiarze regionalnym zwiększa możliwości oddziaływania Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, ułatwia także realizację procesu modernizacji technicznej i rozbudowy rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Aneksja Krymu przynosi rosyjskiemu resortowi obrony również wymierne oszczędności, związane z zaprzestaniem wnoszenia opłaty dzierżawnej (za korzystanie z bazy morskiej w Sewastopolu – Portal Obronny).

Dla Ukrainy utrata Krymu stanowi znaczące uszczuplenie jej potencjału militarnego, a w bliskiej perspektywie oznacza niemal całkowitą likwidację ukraińskiej floty. Po wysoce prawdopodobnym przejęciu przynajmniej części jednostek Marynarki Wojennej Ukrainy rosyjska Flota Czarnomorska zdystansuje na Morzu Czarnym flotę turecką, stając się główną siłą militarną na tym akwenie. Biorąc pod uwagę plany modernizacyjne, w perspektywie końca obecnej dekady Rosja uzyska przewagę nad łącznym potencjałem wszystkich nadczarnomorskich państw NATO…”.

Garda: Schrony na Ukrainie
Portal Obronny SE Google News

Zielone ludziki rozpoczęły zajmowanie ukraińskiego Krymu

Aneksję („przyłączenie” – wg rosyjskiej nomenklatury) poprzedził ciąg wydarzeń przeprowadzonych na przełomie lutego i marca 2014 r. Działania te były reakcją Rosji na prozachodnie demonstracje (Euromajdan, 20–22 lutego) w Kijowie, skutkujące obaleniem prezydenta Wiktora Janukowycza. Rosja uznała to za zagrożenie dla swoich interesów.

26 lutego Janukowycz uciekł do Rosji. W tym dniu przed budynkiem Rady Najwyższej Krymu w Symferopolu dochodzi do starć między prorosyjskimi i proukraińskimi demonstrantami.

Rankiem 27 lutego tzw. zielone ludziki, rosyjscy specnazowcy w nieoznakowanych mundurach, zajęli siedzibę parlamentu oraz rządu Autonomicznej Republiki Krymu w Symferopolu. Zielone ludziki zmusiły deputowanych do wyboru nowego premiera, oczywiście o prorosyjskich preferencjach, i ogłoszenia wspomnianego referendum.

Od 1 marca na Krymie działają już jawnie żołnierze rosyjscy. Putin otrzymał zgodę Rady Federacji na użycie wojska. Rosja wykorzystuje stacjonujące legalnie na Krymie wojska (w ramach umowy o dzierżawie do 2045 r. morskiej bazy w Sewastopolu) do zablokowania jednostek ukraińskich.

Zajęto lotniska i inne obiekty infrastruktury krytycznej. Praktycznie bez walki. Ukraińcy nie stawiają oporu. Takie dostali rozkazy. Tylko gdzieniegdzie jest inaczej. Ginie jeden żołnierz Ukraińskich Sił Zbrojnych. Nie ma danych, by w aneksji Krymu miał zginąć rosyjski „zielony ludzik” lub żołnierz. Szacuje się, że w marcu 2014 r. było ich na Krymie od 15 do 20 tys.

Czy Katarzyna II pochwaliłaby decyzję tow. Nikity Chruszczowa?

Nad Krymem władztwo sprawowało wiele państw. Pomińmy starożytność – Scytów, Greków i Rzymian itd. Od 1427 do 1783 r. było to terytorium Chanatu Krymskiego, będącego pod polityczną zwierzchnością Imperium Osmańskiego, czyli Turcji.

W 1774 r. Osmanowie, po przegranych wojnach z Rosją, zrzekli się tej zwierzchności. Chanat formalnie stał się „niezależnym” państwem, faktycznie uzależnionym od Imperium Rosyjskiego. Nie wchodząc w historyczne zawiłości: w roku 1783 caryca Katarzyna II przyłączyła Półwysep Krymski do Imperium Rosyjskiego. I w nim oraz po jego upadku Krym pozostawał rosyjski do 5 lutego 1954 r.

Wtedy to sekretarz generalny KC KPZR Nikita Chruszczow postanowił, że obwód krymski „przejdzie” z Rosyjskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej do Ukraińskiej SRR. A że wówczas wszyscy byli „ludźmi radzieckimi”, a Związek Sowiecki był ponad wszystkimi 15 republikami go (formalnie) tworzącymi, to nikt nie kwestionował takiego transferu. Aż do lutego/marca roku 2014...

Kilka zdań komentarza

W badaniach ukraińskiej opinii publicznej ponad połowa respondentów nie akceptuje rezygnacji z terytoriów okupowanych przez Rosję jako warunku zakończenia wojny i osiągnięcia pokoju. Zaznaczyć trzeba, że w sondażach status przynależności Krymu nie jest wydzielany. Traktuje się ją jako część ogólnej sprawy terytorialnej. Wołodymyr Zełenski wielokrotnie jednak deklarował, że Ukraina nie uzna utraty Krymu.

Dziś można tylko gdybać, jak potoczyłaby się historia, gdyby tow. Chruszczow, etniczny Rosjanin, nie wykonał takiego gestu wobec USRR. Można również tylko spekulować, jak ma zakończyć się wojna rosyjsko-ukraińska, skoro obie strony uważają, że Krym jest „ich” i nie zamierzają z niego zrezygnować na rzecz przeciwnika. Jak długo mogą trwać w takim klinczu i w wojnie?

Sonda
Czy uważasz, ze wojna na Ukrainie może się zakończyć w 2026 roku?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki