Rosja zwiększa intensywność ataków rakietowych na Ukrainę. Czy Kreml wyczerpuje swoje zapasy?

Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) alarmuje: Rosja w lipcu wystrzeliła na Ukrainę więcej pocisków balistycznych, niż jest w stanie wyprodukować w ciągu miesiąca. Analitycy przypuszczają, że Kreml sięga po zgromadzone zapasy, co budzi pytania o długoterminową strategię Moskwy i pilną potrzebę wzmocnienia ukraińskiej obrony przeciwrakietowej systemami Patriot.

Od początku lipca Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy więcej pocisków balistycznych niż produkuje w ciągu miesiąca – ocenił w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Analitycy ISW przypuszczają, że siły rosyjskie wykorzystują zgromadzone zapasy. W lipcu Rosjanie użyli 107 rakiet balistycznych oraz 20 rakiet Cyrkon. To znaczny wzrost intensywności w porównaniu do zdolności produkcyjnych, które, jak podaje ukraiński portal Militarnyj, opierając się na danych Głównego Zarządu Wywiadu (HUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy, wynoszą około 60 rakiet balistycznych Iskander-M oraz 40 rakiet do systemów S-400 miesięcznie. Zatem w ciągu niecałego lipca Rosja zużyła już więcej pocisków balistycznych, niż jest w stanie wyprodukować w ciągu jednego miesiąca. Jednocześnie Rosja planuje wyprodukować zaledwie 30 pocisków 3M22 Cyrkon w 2026 roku

Według analizy Militarnyj w ciągu pierwszych 19 dni lipca Rosja wykorzystała dwie trzecie planowanej rocznej produkcji pocisków 3M22 Cyrkon, a liczba użytych pocisków balistycznych przekroczyła ich całkowitą miesięczną produkcję. Dla porównania, w czerwcu 2026 roku siły rosyjskie użyły łącznie 102 rakiet balistycznych Iskander-M/S-400, dwóch rakiet Ch-47M2 Kindżał i 15 rakiet 3M22 Cyrkon. Według szacunków Wywiadu Obronnego Ukrainy, przed atakiem Rosja posiadała ponad 100 pocisków balistycznych 9M723 dla systemu Iskander-M, ponad 400 pocisków RM-48U dla systemów S-400 i ponad 120 pocisków Cyrkon. Dla porównania, od grudnia 2025 r .Rosja posiadała zapas około 200 pocisków balistycznych Iskander-M.

Według informacji przekazanych przez Oleksandra Zarubę z czerwca, głównego specjalistę badawczego w Państwowym Instytucie Badawczym ds. Testowania i Certyfikacji Uzbrojenia i Techniki Wojskowej, Rosja produkuje rakiety Ch-101 praktycznie przez całą dobę. Miesięczna produkcja tych pocisków oscyluje w granicach 40 do 50 sztuk. Jednocześnie Rosjanie wytwarzają około 60-70 rakiet Iskander na miesiąc. Według słów Rosja stara się obniżyć koszty produkcji, dlatego świadomie rezygnują z części precyzji na rzecz większej ilości. Priorytetem stało się masowe nasycenie pola walki rakietami, nawet jeśli oznacza to obniżenie ich dokładności.

Rosja nadal produkuje rakiety, wykorzystując nowe komponenty zagraniczne i białoruskie

Według informacji Suspilne News z 17 lipca Rosja utrzymuje ciągłość produkcji rakiet, łącząc zaawansowaną elektronikę z zagranicy z elementami własnej produkcji oraz komponentami dostarczanymi przez Białoruś. Analizy wraków rakiet użytych w ataku na okolice Białej Cerkwi 24 maja 2026 roku pokazują, że Kreml nadal skutecznie omija międzynarodowe sankcje i ograniczenia handlowe. Badania dotyczyły m.in. wariantu Iskander-M z głowicą kasetową oraz rakiety balistycznej Oriesznik. Z pozostałości Iskandera-M eksperci wyodrębnili części wyprodukowane w Stanach Zjednoczonych, Szwajcarii, Japonii, Chinach i na Białorusi. Co istotne, duża część mikroelektroniki pochodziła z lat 2024–2025, co dowodzi, że są to stosunkowo świeże dostawy. W przypadku rakiety Oriesznik sytuacja wyglądała inaczej, ponieważ wszystkie zidentyfikowane podzespoły pochodziły wyłącznie od rosyjskich i białoruskich producentów. Wśród dostawców znalazły się białoruskie przedsiębiorstwa Integral oraz zakład Transistor.

Jak podkreślił Władysław Własiuk, komisarz ds. polityki sankcyjnej w Kancelarii Prezydenta Ukrainy, wnioski z tych analiz są jednoznaczne: rosyjska produkcja rakiet nadal działa. Widoczne jest użycie nowych komponentów, aktywny udział białoruskich firm oraz stały napływ zagranicznych technologii do rosyjskiego uzbrojenia. Ukraina przekazała partnerom międzynarodowym szczegółowe informacje wraz z numerami seryjnymi komponentów, wzywając do zdecydowanego przerwania tych łańcuchów dostaw.

Dlaczego Rosja stawia na pociski balistyczne?

Z analiz ISW wynika, że zwiększone użycie pocisków balistycznych przez Rosję jest podyktowane ich wyższą skutecznością w porównaniu do innych środków ataku.

„Wygląda na to, że Rosja sięga do swoich zapasów, aby nadal zwiększać liczbę rakiet balistycznych wystrzeliwanych na Ukrainę, ponieważ rakiety te osiągają wyższą skuteczność niż drony i pociski manewrujące” – ocenili analitycy ISW.

Równocześnie odnotowano znaczące ograniczenie liczby dronów wykorzystywanych w nocnych atakach. Od początku lipca użyto 2955 bezzałogowców, co stanowi spadek w porównaniu do 5749 w czerwcu. Ta zmiana taktyki może wskazywać na priorytetowe traktowanie celów, które wymagają większej precyzji i siły uderzenia.

Zmasowany atak na Kijów i pilna potrzeba obrony

Siły Powietrzne Ukrainy powiadomiły, że w nocy z soboty na niedzielę rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany, skoordynowany atak na Ukrainę z użyciem 41 rakiet i 125 bezzałogowców. Odnotowano trafienia 23 rakiet i 10 dronów uderzeniowych, a głównym celem ataku był Kijów. W obliczu rosnącej intensywności ataków pociskami balistycznymi, Ukraina pilnie potrzebuje rakiet do systemów Patriot, ponieważ są one jednym z nielicznych środków zdolnych do przechwytywania tego typu zagrożeń. Zdolność do skutecznej obrony przed rakietami balistycznymi jest kluczowa dla ochrony ukraińskich miast i infrastruktury krytycznej.

Licencja na produkcję Patriotów: Przełom dla Ukrainy?

Ważnym krokiem w tym kierunku jest zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa, który podczas rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim na szczycie NATO w Ankarze 8 lipca, obiecał, że Ukraina otrzyma licencję na produkcję pocisków do systemów Patriot na swoim terytorium. To posunięcie może znacząco wzmocnić zdolności obronne kraju w dłuższej perspektywie, umożliwiając uniezależnienie się od zewnętrznych dostaw i zwiększenie skali produkcji niezbędnych komponentów obronnych.

Boom w rosyjskiej produkcji zbrojeniowej zbliża się do granicy możliwości?

The Moscow Times na początku lipca informował cytując minister Przemysłu i Handlu Antonowa Alichanowa, że rosyjski przemysł obronny, który przez ostatnie lata napędzał wzrost gospodarczy kraju, zaczyna osiągać swoje maksymalne możliwości. Według ministra sektor zbrojeniowy wkrótce przestanie być lokomotywą wzrostu przemysłu w takim stopniu, jak dotychczas.

„Przemysł obronny jako motor wzrostu przemysłowego wkrótce osiągnie maksymalny poziom produkcji i wysoką bazę, przez co nie będzie już dawał tak znaczącego impulsu dla wzrostu wytwórczości jak wcześniej” – powiedział Alichanow.

Budżet na obronę w tym roku wynosi 12,1 biliona rubli (ok. 158,5 mld dolarów) i najprawdopodobniej zostanie jeszcze podniesiony. Aby sprostać ogromnemu zapotrzebowaniu, zakłady zbrojeniowe znacząco podniosły wynagrodzenia, co zmusiło inne branże do podnoszenia płac w walce o pracowników. W efekcie produkcja w trzech kluczowych kategoriach związanych z obronnością – „pozostały sprzęt transportowy”, „komputery, wyroby elektroniczne i optyczne” oraz „wyroby z metalu” – prawie się podwoiła w latach 2023-2025 - jak przypomina The Moscow Times. Wzrost nadal trwa, ale wyraźnie zwalnia. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku produkcja „pozostałego sprzętu transportowego” wzrosła o 23,3 proc. rok do roku, wyrobów metalowych o 12,6 proc., a elektroniki i optyki zaledwie o 2,1 proc.

Eksperci od dawna kwestionują, jak długo Rosja będzie w stanie utrzymywać takie tempo. Według analityków z Chatham House, mimo ogromnych inwestycji, rosyjski przemysł obronny się degraduje ma problemy z tworzeniem nowoczesnych systemów uzbrojenia, substytucja importu w dużej mierze się nie powiodła, a producenci nadal są zależni od zagranicznych komponentów i technologii z czasów ZSRR. Przewidują oni, że w końcu Rosja będzie musiała uprościć produkcję, zwolnić tempo i pogodzić się z niższą jakością wyrobów. Tymczasem poza sektorem zbrojeniowym produkcja przemysłowa w Rosji w dużej mierze przeżywa stagnacje lub spada. Prawie cały niewielki wzrost przemysłu w ubiegłym roku pochodził zaledwie z czterech branż, w tym farmaceutycznej i trzech obronnych. W pierwszym kwartale 2026 roku tylko dwie gałęzie rosły dynamicznie, podczas gdy w 19 innych odnotowano spadek. Alichanow przyznał również, że traci impet kolejny czynnik, który wspierał wzrost substytucja importu i przejmowanie rynku po wyjściu zachodnich firm. Efektem jest wyraźne spowolnienie całego przemysłu w pierwszych pięciu miesiącach roku wzrost produkcji wyniósł zaledwie 0,4 proc.

GEN. ANDRZEJCZAK I DR DĘBSKI: ŚMIERTELNIE GROŹNA ROSJA, NIEPEWNE NIEMCY.