Spis treści
Minister obrony Ukrainy, Mychajło Fedorow, wystosował dramatyczny apel do około 40 państw partnerskich, wzywając je do niezwłocznego przekazania pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot. Prośba dotyczy dostaw z istniejących zapasów, które miałyby zostać uzupełnione w ramach przyszłych dostaw zakontraktowanych już dla Ukrainy. Resort obrony w komunikatorze Telegram podkreślił, że kluczowe jest podjęcie decyzji „jeszcze w tym miesiącu” oraz wniesienie wkładów do mechanizmów PURL i JUMPSTART.
Czas nagli: szczyt NATO w Ankarze i przyszłe dostawy
Jak wyjaśniło ministerstwo, niezwykle ważne jest podjęcie decyzji jeszcze przed przyszłotygodniowym szczytem NATO w Ankarze.
„Od szybkości działania partnerów zależy obecnie bezpośrednio ochrona ukraińskiej przestrzeni powietrznej, infrastruktury krytycznej oraz życia naszych obywateli” – podkreślono w komunikacie.
Już w kwietniu, przy wsparciu Niemiec, ministerstwo obrony Ukrainy zawarło rekordowy kontrakt na setki rakiet PAC-2 do systemów Patriot, których dostawy mają rozpocząć się w ciągu najbliższych lat. Podjęto również kroki w kierunku zakupu około stu pocisków do systemów Patriot za 1 mld dolarów w ramach kredytu unijnego. W tym roku Ukraina po raz pierwszy zaczęła również otrzymywać pociski z magazynów europejskich partnerów.
Produkcją pocisków Patriot zajmuje się przede wszystkim firma Raytheon, która zamierza produkować 420 pocisków przechwytujących PAC-2 GEM-T rocznie do 2027 r., oraz firma Lockheed Martin, która spodziewa się wyprodukować w tym roku ponad 600 bardziej zaawansowanych pocisków przechwytujących PAC-3. Niemieccy producenci broni Rheinmetall i MBDA również biorą udział w staraniach o rozpoczęcie licencjonowanej produkcji tego pocisku. Według Kijowa Rosja ma zdolność produkcyjną pozwalającą na produkcję dwukrotnie większej ilości: około 120 pocisków balistycznych miesięcznie, a także innych typów pocisków.
Skuteczność Patriotów i ponowny apel
Ministerstwo obrony dodało, że dzięki wdrożeniu standardu NATO „After Action Review” udało się już ponad dwukrotnie zwiększyć skuteczność systemów Patriot przeciwko rosyjskim rakietom typu Iskander. Mimo to, resort stanowczo zaznacza, że to nie wystarczy. „Jednak to nie wystarczy – Ukraina pilnie potrzebuje dodatkowych pocisków do systemów Patriot. Znajdują się one w magazynach partnerów. A właśnie od szybkich decyzji, rozszerzenia mechanizmu PURL oraz zakupu pocisków w ramach programu JUMPSTART zależy ochrona ukraińskiej przestrzeni powietrznej” – stwierdziło ministerstwo, apelując o natychmiastowe wsparcie.
Tragiczne konsekwencje rosyjskich ataków na Kijów
Potrzeba pilnych dostaw pocisków Patriot została brutalnie uwypuklona przez niedawne wydarzenia. W nocy ze środy na czwartek armia rosyjska przeprowadziła zmasowany atak na Kijów i obwód kijowski. Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że do nocnych ataków na Ukrainę, a głównie na jej stolicę, Rosjanie użyli 570 środków napadu powietrznego, w tym 74 rakiet i 496 dronów. Szef miejskich władz wojskowych Tymur Tkaczenko przekazał, że w wyniku tych rosyjskich ataków zginęło co najmniej 22 mieszkańców Kijowa. Ta tragedia podkreśla krytyczne znaczenie wzmocnienia obrony powietrznej Ukrainy.
Zełenski o własnych Patriotach
W swoim wieczornym przemówieniu z 2 lipca, Wołodymyr Zełenski podkreślił, że najskuteczniejszym i najtrwalszym sposobem obrony Ukrainy przed rosyjskimi zagrożeniami balistycznymi jest właśnie produkcja własnych pocisków przechwytujących Patriot. Prezydent zaznaczył, że rozmowy z administracją USA w tej sprawie trwają już od dłuższego czasu. „Od dawna rozmawiamy z administracją USA o licencjach na produkcję Patriotów” – powiedział Zełenski, dodając:
„Chciałbym podziękować wszystkim krajom, które pomagają w ramach programu PURL, który umożliwia nam zakup pocisków przechwytujących, w szczególności do Patriotów. Jednak, aby niezawodnie chronić ludzkie życie, potrzebujemy własnej produkcji”.
Zełenski od dawna lobbował za przyznaniem Ukrainie możliwości wytwarzania nowoczesnych systemów obronnych. Po szczycie G7 we Francji, który odbył się 21 czerwca, Wołodymyr Zełenski poinformował, że prezydent USA Donald Trump planuje zwrócić się do amerykańskich firm zbrojeniowych z prośbą o przyznanie Ukrainie licencji na produkcję Patriotów. To posunięcie mogłoby znacząco zmienić dynamikę obrony powietrznej kraju.
Prezydent Ukrainy w swoim przemówieniu wyraził przekonanie, że takie rozwiązanie byłoby korzystne nie tylko dla bezpieczeństwa Europy, ale również dla interesów Stanów Zjednoczonych. Podkreślił strategiczne znaczenie lokowania produkcji na Ukrainie.
„Europejska produkcja tutaj, na Ukrainie, lub wspólnie z naszymi partnerami, oczywiście również wspierałaby Stany Zjednoczone w działaniach operacyjnych, gdy tylko zajdzie taka potrzeba. Mamy nadzieję na pozytywną odpowiedź prezydenta Trumpa w kwestii ochrony życia” – stwierdził Zełenski.
Tego samego dnia, przemawiając na miejscu rosyjskiego ataku w kijowskiej dzielnicy darnickiej, Wołodymyr Zełenski odniósł się do kosztów opóźnionej pomocy wojskowej. Podkreślił, że brak terminowych dostaw przyczynił się do utraty wielu istnień ludzkich. „Potrzebujemy tych rakiet” – powiedział Zełenski, dodając, że Ukraina już zapłaciła za część dostaw, które jeszcze nie dotarły.
Powołał się na umowę z Norwegią w sprawie sfinansowania 200 pocisków przechwytujących, dodając, że do tej pory „nie dostarczono ani jednego”.
„Gdyby nasi partnerzy zrealizowali swoje obietnice na czas, myślę, że moglibyśmy uratować więcej domów, a szczerze mówiąc, więcej istnień ludzkich” – powiedział prezydent.
Najnowszy apel pojawia się w czasie, gdy Ukraina nadal naciska na sojuszników, aby przyśpieszyli wsparcie obrony powietrznej, argumentując, że istniejące zapasy Patriotów w krajach partnerskich mogłyby natychmiast wzmocnić ochronę ludności cywilnej i infrastruktury krytycznej przed nasiloną kampanią rakietową Rosji.
Zełenski oszacował, że Ukraina potrzebowałaby co najmniej 140 pocisków Patriot, aby skutecznie przechwycić atak z użyciem około 70 pocisków balistycznych. Zaznaczył również, że kraj walczy samodzielnie, a ofiary to wyłącznie Ukraińcy.
„Walczymy sami. Ofiary to wyłącznie Ukraińcy. Potrzebujemy po prostu, żeby nasi partnerzy zrobili to, na co się zgodzili. Nie prosimy nawet o więcej” – dodał, apelując o wywiązanie się z wcześniejszych zobowiązań.
Poza tym pod koniec czerwca minister obrony Mychajło Fiodorow, poinformował, że Ukraina i Francja prowadzą negocjacje w sprawie licencji na produkcję pocisków rakietowych SCALP na Ukrainie. Paryż po raz pierwszy zgodził się na ich przekazanie Ukrainie w lipcu 2023 roku, podczas szczytu NATO w Wilnie. Francuskie pociski manewrujące SCALP są odpowiednikami brytyjskich pocisków Storm Shadow i mają zasięg do 250 km.
„Postęp rzeczywiście jest widoczny, ale jeszcze za wcześnie, żeby to oceniać, ponieważ jest to trudny proces, jeśli chodzi o własność intelektualną w ogólności, otwieranie produkcji itd., a ponadto istnieje w tym zakresie pewna biurokracja” – powiedział Fiodorow.
Dodał również, że rozmowy zainicjowali prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i jego francuski odpowiednik Emmanuel Macron na początku czerwca, „a teraz rozmowy w tej sprawie są kontynuowane zarówno z rządem, jak i firmą, wszystkie szczegóły są wyjaśniane”.
Po szczycie w Évian, który odbył się na początku czerwca, przywódcy grupy G7 poinformowali, że rozmawiali o możliwości produkcji przez Ukrainę zachodniej broni i byli „gotowi rozważyć” wydanie tych licencji.
Polecany artykuł: